Macaulay Culkin ma pomysł na kontynuację "Kevina samego w domu"

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2025 09:09
Kultowa komedia w tym roku obchodzi 35-lecie.
Macaulay Culkin
Macaulay CulkinFoto: shutterstock.com/Featureflash Photo Agency

Aktor wcielający się w Kevina McCallistera w klasyczniej świąteczniej komedii "Kevin sam w domu" podczas "Nostalgic Night with Macaulay Culkin" zdradził, że "nie zareagowałby całkowicie alergicznie" na powrót do kultowej roli. Zdradził też, że ma już pomysł na sequel.

Jestem albo wdowcem, albo rozwodnikiem. Wychowuję dziecko i tak dalej. Bardzo ciężko pracuję i nie poświęcam wystarczająco dużo uwagi, a dzieciak trochę się na mnie wścieka, a potem zostaję zamknięty na zewnątrz. Nie wpuszcza mnie do domu… i to on zastawia na mnie pułapki - powiedział. – Dom to pewnego rodzaju metafora naszej relacji. Moja postać musi zostać wpuszczona z powrotem do serca syna. To najkrótsze możliwe streszczenie pomysłu, jakie mogę podać. Nie jestem całkowicie uczulony na tę rolę, o ile pojawi się właściwy pomysł.

"Kevin sam w domu" to film, który od ponad trzech dekad niezmiennie kojarzy się z magią świąt. Wyreżyserowana przez Chrisa Columbusa komedia z 1990 roku stała się jednym z najbardziej kultowych tytułów w historii kina familijnego – szczególnie w Polsce, gdzie jej telewizyjna emisja stała się wręcz nieformalną tradycją Bożego Narodzenia. Film opowiada o ośmioletnim Kevinie McCallisterze, ktorego rodzice zapominają go zabrać na świąteczny urlop w Paryżu. Chłopiec początkowo cieszy się wolnością i swobodą, lecz szybko musi zmierzyć się z poważniejszym problemem: domem interesuje się para niezbyt rozgarniętych włamywaczy. Kevin, wykorzystując spryt oraz pomysłowość, zamienia swoją rezydencję w pełną pułapek twierdzę, broniąc jej z zaskakującą determinacją.

mo