Thomas Bangalter to kompozytor i producent najbardziej znany jako współzałożyciel duetu elektronicznego Daft Punk. Razem z Guyem-Manuelem de Homem-Cristo od początku działalności ukrywali swój wizerunek nosząc charakterystyczne kaski, które pozwalały im pozostać anonimowymi. W filmie "Pies 51" Bangalter odsłania twarz, wcielając się w rolę Kessela – twórcę sztucznej inteligencji, dzięki której funkcjonuje futurystyczny Paryż. Do tej pory muzyk nigdy nie pojawił się w filmowym hicie jako znaczący bohater. Tym razem to właśnie jego postać nadaje rytm akcji filmu, w którym dwójka policjantów jednoczy siły, by poznać prawdę o tajemniczych okolicznościach morderstwa najbardziej wpływowego człowieka.
Film "PIES 51" swoją premierę miał na Festiwalu Filmowym w Wenecji. Do polskich kin trafi 2 stycznia 2026 roku. Jego akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Paryż podzielony jest na trzy strefy społeczne, a nad porządkiem czuwa ALMA – zaawansowana sztuczna inteligencja, która całkowicie odmieniła funkcjonowanie policji. Gdy twórca ALMY zostaje zamordowany, śledztwo trafia w ręce nietypowego duetu: Salii – elitarnej agentki ze Strefy 2 – oraz Zema, zgorzkniałego gliniarza z najniższej, wykluczonej Strefy 3. Choć dzieli ich wszystko, muszą połączyć siły, by odkryć prawdę, która może wstrząsnąć fundamentami systemu. Film stawia pytania o granice kontroli, technologię i społeczne podziały – wszystko w dynamicznej, pełnej napięcia opowieści.
W rolach głównych: Gilles Lellouche ("Asteriks i Obeliks: Imperium Smoka", "Marsylski łącznik"), Adèle Exarchopoulos ("Życie Adeli", "Beating Hearts"), Louis Garrel ("Marzyciele", "Saint-Exupéry. Zanim powstał Mały Książę"), Romain Duris ("Królestwo zwierząt", "Dziewczyna z lilią").
mo, mat. prasowe