Freida McFadden, autorka popularnych thrillerów psychologicznych, przez lata konsekwentnie dbała o prywatność, pojawiając się publicznie w peruce i okularach. W wywiadzie dla "USA Today" wyjawiła, że chciała w ten sposób oddzielić działalność pisarską od pracy w szpitalu.
Moim celem było utrzymanie tego w tajemnicy, aż będę gotowa zrezygnować z pracy lekarza, aby nie dopuścić do sytuacji, w której wszyscy moi współpracownicy nagle się o tym dowiedzą, co mogłoby wpłynąć na moją zdolność do wykonywania obowiązków.
Z czasem jednak prowadzenie podwójnego życia stało się trudne. Na fali sukcesów wydawniczych oraz ekranizacji "Pomocy domowej", w której wystąpiły m.in. Sydney Sweeney i Amanda Seyfried, pisarka uznała, że nadszedł czas wyznać prawdę.
Jestem w takim momencie mojej kariery, że mam dość tego, że to jest tajemnicą. Mam dość tego, że ludzie dyskutują, czy jestem prawdziwą osobą, czy trzema mężczyznami – powiedziała. Jestem prawdziwą osobą, mam prawdziwą tożsamość i nie mam nic do ukrycia.
Okazało się, że za pseudonimem kryje się Sara Cohen – lekarka zajmująca się leczeniem zaburzeń neurologicznych. Choć jej sceniczny wizerunek, w tym peruki, mógł sugerować starannie zaplanowaną mistyfikację, rzeczywistość jest znacznie bardziej prozaiczna. "Nie mam pojęcia, jak ułożyć włosy" – wyznała.
mo