W wywiadzie dla The New York Times Theron została zapytana o największe wyzwania w karierze. Wskazała na taniec: "Taniec to jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie robiłam. Tancerze to superbohaterowie. To, przez co przechodzą ich ciała, jest niewiarygodne".
Słowa te nawiązywały do wypowiedzi Timothée Chalameta z wydarzenia CNN & Variety Town Hall Event. Aktor stwierdził wtedy, że nie chciałby pracować w takich dziedzinach sztuki jak opera czy balet, którymi jego zdaniem nikt już się nie interesuje. Choć dodał, że ma szacunek dla przedstawicieli tych środowisk, jego komentarz wywołał medialną burzę.
Theron odpowiedziała bez ogródek: To była bardzo lekkomyślna wypowiedź o formach sztuki, które powinniśmy nieustannie wspierać, bo - owszem, przechodzą one trudny czas. Ale myślę, że za jakieś 10 lat sztuczna inteligencja będzie w stanie wykonać pracę Timothée, a nie będzie w stanie zastąpić osoby tańczącej na scenie..
Gwiazda podkreśliła, jak wymagający jest taniec: Taniec nauczył mnie dyscypliny. Nauczył struktury. Nauczył ciężkiej pracy. Nauczył mnie być twardą. To graniczy z przemocą. Kilka razy miałam infekcje krwi od pęcherzy, które nigdy się nie goiły. I nie ma dnia wolnego. Mówię dosłownie o krwawieniu przez buty. I to jest coś, co trzeba ćwiczyć każdego dnia - nastawienie, żeby się nie poddawać, nie ma innej opcji, trzeba iść dalej.
mo