Nawet 40 tysięcy osób mogło wziąć udział w nielegalnym rave'ie Bourges Teknival, który odbył się w miniony weekend na terenie bazy wojskowej w pobliżu miasta Bourges we Francji. Wydarzenie rozpoczęło się w piątek 1 maja i trwało do następnego dnia.
Organizatorzy wybrali lokalizację nieprzypadkowo - Bourges to rodzinne miasto ministra spraw wewnętrznych Francji, Laurenta Nuñeza. Impreza była formą sprzeciwu wobec proponowanych zmian w prawie, które zakładają zaostrzenie przepisów dotyczących tzw. dzikich imprez.
Nuñez odniósł się do wydarzeń w sobotę, zapowiadając dalsze kroki w prawie. - Aby zapobiec kolejnej takiej sytuacji, należy zaostrzyć kary. Niektórzy obywatele tego nie rozumieją - powiedział w rozmowie z francuskimi mediami. Dodał, że wobec uczestników będą wyciągane konsekwencje m.in. za wtargnięcie na teren wojskowy i udział w nielegalnym zgromadzeniu.
Zgodnie z projektem nowych przepisów organizatorom dzikich imprez powyżej 250 osób może grozić do sześciu miesięcy więzienia oraz grzywna w wysokości nawet 30 tysięcy euro. Uczestnicy także muszą liczyć się z karami finansowymi - aż do 3000 euro.
AŚ