Rozkładamy na czynniki pierwsze nasze kulinarne wybory i udowadniamy, że ludzkim apetytem kieruje nie tylko ciało - czyli fizyczna potrzeba jedzenia, ale też psychologia. - Przede wszystkim zachcianki to nie są fanaberie. To są realne sygnały na styku metabolizmu, pamięci, emocji i układu nagrody, bardzo silnie związane z tym, w jakim stanie się znajdujemy, z których możemy wysnuć wnioski - tłumaczyła Zofia Trela, która na co dzień specjalizuje się w psychodietetyce i jedzeniu intuicyjnym.
Zofia Trela w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy
Czyli: nie zawsze możemy realnie zapanować nad tym, co akurat wkładamy do ust. - Warto przysłuchiwać się swojemu ciału, które daje nam sygnały i interpretować je właściwie. By nasze jedzenie to nie była cały czas wojenna narracja, dzika kontrola, walka. Sygnały są przydatne, a interpretowanie ich to bycie w bliskiej relacji ze swoim ciałem - tłumaczyła ekspertka. Na nasze decyzje żywieniowe silny wpływ mają emocje, głównie stres. - Na to, co będziemy jeść danego dnia wpływ ma m.in. doświadczenie nieprzyjemnego, agresywnego bodźca, niedożywienie, niewyspanie, odżywianie niestabilne i nieregularne. Wówczas sięgamy po przekąski bardzo tłuste, słodkie, silnie sycące - wyliczała gościni Czwórki. Jak tłumaczyła, to wiąże się z okresem najwcześniejszego dzieciństwa. - Przez pierwsze miesiące życia jemy najczęściej niezwykle sycące, tłuste i słodkie naturalne mleko matki. Wiele lat później, jako dorośli podświadomie dążymy do tego, co kojarzy nam się z poczuciem bezpieczeństwa, byciem przytulonym, zaopiekowanym - tłumaczyła.
Dlatego właśnie "comfort food" działa lepiej niż niejedna terapia. - Można sięgać nie tylko po niezdrowe przekąski, ale też na przykład pyszny zdrowy rosół - mówiła Zofia Trela. - Jeśli nasza babcia robiła taki rosół w naszym wczesnym dzieciństwie to ta zupa będzie nam potem dawać komfort - zaznaczyła. Kluczowe jest więc to, by dostarczać sobie energii i dopaminy inaczej niż sięgając po przypadkowy batonik "w przelocie". - Tradycyjna śródziemnomorska dieta świetnie wpływa na stabilizowanie nastroju. Ma składniki omega-3, błonnik i polifenole. To ryby, strączki, warzywa, generalnie produkty nieprzetworzone - wyliczała.
Posłuchaj także:
Warto jeść też regularnie. - Jeśli jesteśmy głodni to chcemy jak najszybciej sięgnąć po to, co zaspokoi nasz głód. Dla naszego mózgu liczy się przede wszystkim wysoka kaloryka, tłuszcz i cukier. Jeśli więc będziemy jeść regularnie to nie dopuścimy do tego, że dopadnie nas nagły głód. I będziemy w stanie zatroszczyć się o to, by zachcianki nas nie dopadły - tłumaczyła. Warto odróżniać głód fizyczny od emocjonalnego. - Można się tego nauczyć, ale to proces, który trzeba przeprowadzić, m.in. pozostając w stałym kontakcie z własnym ciałem i słuchając go bardzo wnikliwie - mówiła ekspertka.
***
Tytuł audycji: "Podano do stołu"
Prowadzi: Kasia Dydo
Gość: Zofia Trela (specjalizuje się w psychodietetyce i jedzeniu intuicyjnym)
Data emisji: 12.04.2026
Godzina emisja: 14.00
kd