Akcja "Czasu, który nie nadszedł" rozgrywa się w niedalekiej przyszłości w świecie, w którym starość została uznana za coś niedopuszczalnego. Główną bohaterką filmu jest Sara, grana przez Agatę Kuleszę - kobieta, która przed laty odmówiła poddania się antygeriatrycznej kuracji i została odsunięta poza margines nowego porządku. Po latach bohaterka ponownie spotyka Oskara, swoją dawną miłość, w którego wciela się Dobromir Dymecki. On wybrał nowy porządek i poddał się kuracji zapewniającej młodość oraz miejsce w społeczeństwie przyszłości. Ich spotkanie staje się konfrontacją nie tylko z uczuciami sprzed lat, ale również z decyzjami, których konsekwencji nie da się już odwrócić.
Obraz Julii Rogowskiej dotyka tematów wyjątkowo aktualnych - społecznej presji, wykluczenia i obsesji na punkcie młodości. Reżyserka odwraca znany porządek: starsza kobieta, zwykle niewidzialna społecznie, staje się tutaj symbolem sprzeciwu wobec świata, który nie akceptuje naturalności, ciała i upływu czasu. W obsadzie znaleźli się także Michalina Łabacz, Vanessa Aleksander, Maciej Musiał i Bartosz Bielenia.
To opowieść o świecie, który zrobił wszystko, żeby wymazać starość, ale przede wszystkim o ludziach, którzy próbują odnaleźć się po latach życia według zupełnie różnych zasad. Bardzo porusza mnie też to, że film stawia pytania o miejsce osób starszych we współczesnym świecie i o to, czy w tej nieustannej pogoni za młodością nie gubimy czegoś znacznie ważniejszego - mówi Agata Kulesza.
Premiera filmu "Czas, który nie nadszedł" została zaplanowana na 16 października.
mo, mat. prasowe