Polskie Radio

Sygnały Dnia 2 lipca 2019 roku, rozmowa z Tomaszem Rzymkowskim

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2019 08:15
Audio
  • Tomasz Rzymkowski o pozycji Kukiz'15 przed wyborami parlamentarnymi (Jedynka/Sygnały dnia)

Piotr Gociek: W studiu radiowej Jedynki Tomasz Rzymkowski, poseł Ruchu Kukiz’15. Witam serdecznie, panie pośle, dzień dobry.

Tomasz Rzymkowski: Dzień dobry.

Tradycja to jest taka bardzo ważna rzecz i ja teraz tę tradycję podtrzymam...

Jak w „Misiu”.

Od miesięcy co tydzień pytam jakiegoś polityka Ruchu Kukiz’15, jakie będą efekty koalicyjnych ustaleń, kiedy się o tym dowiemy, i co tydzień słyszę, że za tydzień się dowiemy. W zeszłym tygodniu tak słyszałem i dwa tygodnie, i trzy tygodnie temu. Więc dzisiaj tradycyjnie zadam to pytanie: z kim pójdzie Kukiz’15 do wyborów parlamentarnych jesienią, zwłaszcza że pan w ubiegłym tygodniu mówił w jednym z wywiadów, że na pewno niesamodzielnie?

Nie jestem przede wszystkim zaskoczony tym, bo powiem szczerze ile razy jestem zaproszony do jakichkolwiek mediów, to jest zawsze pierwsze pytanie, co dalej z nami, z kim idziemy, w jakiej koalicji...

No to czas najwyższy jakąś odpowiedź znaleźć.

Ale decyzję podejmuje Paweł Kukiz i tu on powinien siedzieć na moim miejscu.

A kiedy Paweł Kukiz podejmie tę decyzję?

Nie wiem, mam nadzieję, że niedługo, aczkolwiek ja...

A to nie rozmawia ze swoimi posłami?

...ze stoickim spokojem czekam. Słucham?

Nie rozmawia ze swoimi posłami? Nie konsultuje się? Nie pyta: słuchajcie...?

Ze mną na pewno nie. Pytanie, czy z innymi posłami, więc trudno mi jest na to pytanie odpowiedzieć.

Oj, to taką gorycz słyszę w pana głosie, która sprawia...

Nie, dlaczego? Jak ktoś chce mojej rady, to ja jestem chętny, jak nie chce, to też nie mam żadnego problemu.

A to pana rada jest jaka? Z kim w takim razie iść do tych wyborów?

Nie byłem pytany, jestem zaskoczony, panie redaktorze, nawet sobie nie zadawałem tego pytania.

Ale ja pana teraz pytam. Przecież...

Nie jestem w stanie na to pytanie tak szybko i tak krótko odpowiedzieć.

No ale bardziej Bezpartyjni Samorządowcy, czy może PSL?

Z pewnością, to jest moim zdaniem dobry kierunek ...

A PSL? Pomysł z PSL-em?

Ja mam pewne wątpliwości.

A jak pan sądzi, ile bloków jesienią pójdzie do wyborów? Dojdzie do wielkiego zjednoczenia opozycji antypisowskiej od Wiosny przez SLD po Platformę Obywatelską?

Moim zdaniem od dwóch do trzech, będą dwa, trzy bloki duże, liczące się. Nie wiem, czy mniejsze komitety wyborcze w ogóle się zarejestrują, bo jeśli oglądamy kalendarz wyborczy i ten scenariusz, który moim zdaniem jest najbardziej realistyczny, czyli 12 sierpnia prezydent ogłasza wybory na 13 października, no to wówczas do 3 września należy zarejestrować komitet wyborczy, kandydatów, no i oczywiście zebrać podpisy. Czyli 21 dni to jest bardzo mało, do tego mamy sierpień, do tego coraz rzadziej zwykli Polacy są zainteresowani, aby dawać swoje dane osobowe w tym takie, bym powiedział, mocno drażliwe, jak numer PESEL, będzie to bardzo trudne.

A Ruch Kukiz’15 jest w stanie sam w takim terminie zebrać podpisy, czy bez pomocy się jednak nie obejdzie koalicjanta?

W mojej ocenie nie uda się. I to nie tylko nam, ale również innym tej wielkości komitetom wyborczym.

A jeśli chodzi o Konfederację, to pana serce bije w jakim rytmie? Są tam takie podmioty, z którymi warto byłoby współpracować, czy raczej nie?

No, po kampanii do Parlamentu Europejskiego ja generalnie nie pałam sympatią do Konfederacji, po tych, bym powiedział, brutalnych, często kłamliwych atakach, które były na Kukiz’15, nie, jakoś nie widzę tutaj możliwości współpracy.

To może wybiera się pan w drugą stronę? Bo medialnych spekulacji było sporo, pojawiały się nazwiska pana, posła Jóźwiaka, kilku innych posłów...

Józwiaka.

...Józwiaka, że podobno w kierunku Prawa i Sprawiedliwości zerkacie i mielibyście tam znaleźć miejsce na listach.

No, nic mi na ten temat nie wiadomo oprócz medialnych spekulacji.

Ale widziałby się pan wewnątrz obozu Zjednoczonej Prawicy?

A myśli pan, że jestem w stanie panu na to pytanie odpowiedzieć? śmiech

No, strasznie się pan mało zastanawia nad sobą w takim razie i z kim Kukiz w koalicję powinien wchodzić.

Panie redaktorze, chyba pan mnie już na tyle zna, wie, że ja generalnie bardzo tęsknię za moim poprzednim życiem, więc zerkam, bym powiedział, tak ze spokojem w przyszłość.

A to może odejść z polityki jak Ryszard Petru na przykład?

Oczywiście, jest to niewykluczone. Zobaczymy, jak będzie wyglądał... ten scenariusz jest, bym powiedział, cały czas w grze.

A z jakim odczuciem żegna pan Ryszarda Petru, który zadeklarował, że z polityki odchodzi?

Ja go, niestety, nie żegnam, to znaczy ile razy wjeżdżam do Sejmu, to go i jego koleżanki wspominam i pod nosem sobie tam źle wspominam ich.

Z powodu?

Z tego powodu, że przez ich, bym powiedział, głupotę, skrajną głupotę, nie pierwszy raz skądinąd, mamy w tej chwili bardzo rygorystyczne kontrole przy wjeździe do Sejmu, trzeba otwierać bagażnik, pokazywać, co się wwozi, no bo przecież ci państwo wwozili ludzi w bagażnikach do Sejmu.

I co? I to będzie całe dziedzictwo Ryszarda Petru i (...) wolności w polityce?

Moim zdaniem taka pamiątka, kontrola imienia Ryszarda i dwóch Joann, pewnie zostanie z nami.

O, to warto by było to gdzieś zapisać. Pytanie...

Taka tabliczka by się przydała przy wjeździe do Sejmu od strony Wiejskiej czy od strony Górnośląskiej właśnie „Kontrola im. Ryszarda i dwóch Joann”.

Bez pomnika, tylko tabliczka.

Taka tabliczka. To à propos tradycji. I „Misia” Barei.

Pytanie do pana jako do prawnika...

O, coś ciekawszego teraz.

Ciekawy tekst w Gazecie Prawnej dzisiaj po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w tak zwanej sprawie drukarza. Pytanie na różne sposoby tutaj opukiwane. Skoro drukarz nie musi drukować plakatów promujących LGBT, tak orzekł Trybunał Konstytucyjny, to czy na przykład w takim razie media społecznościowe muszą akceptować poglądy niezgodne z opiniami ich właścicieli? Pytanie, czy taki wyrok nie otwiera drzwi na przykład do tego, żeby właściciel Facebooka powiedział tak: ja mam poglądy takie i takie, jestem niewierzący, w związku z tym dla wierzących i dla ludzi, którzy mają inne poglądy niż ja, na moim portalu miejsca nie ma.

Ja znam osobę, które ma kilka profili na Facebooku liczących po sto kilkadziesiąt tysięcy polubień, obserwujących, w sumie tego jest chyba z półtora miliona, i ta osoba ma zablokowane te profile z racji właśnie na odwoływanie się do tradycji katolickiej, odwoływanie się do wartości narodowych, patriotycznych. Zostały mu te profile zablokowane i do tej pory nie zostały odblokowane. Więc ja bym się tu w ogóle nad tym nie zastanawiał. Facebook jest podmiotem międzynarodowym, który ma siedzibę w Stanach Zjednoczonych, i nawet jeśli polski sąd by się zdecydował na jakieś, bym powiedział, wyrokowanie w tego typu sprawach, to i tak moim zdaniem kognicja jego nie sięga aż do Stanów Zjednoczonych, aby wpłynąć na Facebooka.

No ale zostając na polskim podwórku w takim razie i mówiąc o polskich firmach, polskich, polskich (...), polskich klientach, ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie otwiera drogi do tego...

Nie...

...także żeby osoby, które mają konserwatywne...

Ja uważam, że to, że dopiero Trybunał Konstytucyjny deregował z polskiego porządku prawnego przepis rodem ze stanu wojennego, to jest jakaś ujma dla nas wszystkich, że tego wcześniej nie zrobiliśmy, bo przepis mówiący o karaniu przedsiębiorcy za to, że nie wykonał usługi, ma swoje korzenie w nocy stanu wojennego, wówczas ten przepis się pojawił. Nie znam analogicznych rozwiązań w innych porządkach prawnych, aby karać przedsiębiorcę za niewykonanie usługi. Są instytucje prawa cywilnego, z których można korzystać, gdzie jedna ze stron jest pokrzywdzona, mamy prawo, które również chroni konsumentów w zupełnie innych regulacjach, natomiast tutaj mieliśmy do czynienia z miękkim prawem karnym, czyli z prawem wykroczeń.

Mówił Tomasz Rzymkowski, poseł Ruchu Kukiz’15, być może niedługo już nie poseł, tylko adwokat po prostu?

Może bardziej radca prawny.

Radca prawny. Dziękuję pięknie. Gość Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki.

JM