Grzegorz Jankowski: Rozmowa Dnia dzisiejszego poranka z Szymonem Szynkowskim vel Sękiem, wiceministrem spraw zagranicznych. Witam pana serdecznie.
Szymon Szynkowski vel Sęk: Dzień dobry, witam.
Panie ministrze, kilka godzin temu prezydent Andrzej Duda wygłosił przemówienie na forum Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, mówił między innymi: „Mimo strasznej lekcji drugiej wojny światowej w XXI wieku cały czas dochodzi do aktów niezrozumiałego barbarzyństwa. Mają miejsce również działania wymierzone w suwerenność i integralność terytorialną państw, a granice przesuwane są nadal za pomocą siły”. Czy pan prezydent nawiązywał do tego, co robi Rosja?
Na pewno jest to jeden z przykładów łamania prawa międzynarodowego, na którego straży w ramach pełnienia funkcji niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ stara się stać Polska. My podkreślamy nasze przywiązanie do tych podstawowych zasad klasycznego prawa międzynarodowego, czyli właśnie nienaruszalności granic, tego, że nie można tych granic próbować zmieniać agresją. Wiemy, jak to było w przypadku Półwyspu Krymskiego, wiemy, jak to jest w przypadku wschodniej Ukrainy. Więc trudno na to zamykać oczy. Nie zamykamy oczu, pan prezydent jasno odnosił się do tej sytuacji.
„Istnieje pokusa paktowania z agresorami”, mówił pan prezydent. Kogo miał na myśli pana zdaniem? Kto ma taką pokusę?
Myślę, że pan prezydent myślał o tych krajach, które podchodzą nieco naiwnie w swojej polityce do Federacji Rosyjskiej, uważają, że jest możliwy jakiś dialog w sytuacji, w której nie są wykonywane porozumienia mińskie, w sytuacji, w której Rosja łamie prawo międzynarodowe. Ale, oczywiście, takich sytuacji na świecie mamy więcej, nie tylko jest to przypadek Federacji Rosyjskiej. A zazwyczaj jest tak, że jeżeli próbuje się rzeczywiście układać w jakiś sposób czy zamykać oczy na łamanie prawa międzynarodowego i zawierać jakiegoś rodzaju porozumienia z państwem, które łamie prawo międzynarodowe, no to te umowy nie są dotrzymywane. Jeżeli ktoś raz łamie umowę, to jaka jest gwarancja, że nie będzie łamał jej w przyszłości?
Niedawno z Władimirem Putinem widział się między innymi prezydent Francji, pan Macron, również politycy niemieccy regularnie jeżdżą do Moskwy. Oni są naiwni, czy po prostu chodzi o interesy i ciężkie pieniądze?
Na pewno interesy grają tutaj rolę, natomiast trzeba patrzyć w szerszym kontekście interesów i bezpieczeństwa całej Europy. I z tego punktu widzenia powinniśmy być wobec Federacji Rosyjskiej jednoznacznie wymagający, wymagający w zakresie respektowania prawa międzynarodowego.
Drodzy państwo, pan minister mówi jak dyplomata. W takim razie przechodzimy do kolejnego tematu, oto w Polsce mają stacjonować kolejni amerykańscy żołnierze, tysiąc więcej. Czy możemy czuć się bezpiecznie?
Wzmacniamy w sposób historyczny nasz potencjał bezpieczeństwa i robimy to na dwa sposoby: po pierwsze modernizując własną armię i dostosowując ją do nowych wyzwań, po drugie wzmacniając więzy sojusznicze i obecność wojsk sojuszniczych na naszym terytorium. To jest wymóg dzisiejszej sytuacji geopolitycznej, która dynamicznie się zmienia, nie możemy zamykać na nią oczu. Musimy też dokonywać zmian i wzmacniania własnego potencjału obronnego z jednej strony, odstraszającego z drugiej. I to się dzieje, ta deklaracja dotyczące zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce jest historyczną ważną deklaracją.
Tak mówimy o wojskach specjalnych, mówimy o wojskach lotniczych Stanów Zjednoczonych, mówimy też o dronach, które mają stacjonować między innymi w Łasku. Minister Błaszczak wszystko to wymieniał. Czy to jest wystarczający potencjał odstraszania? Czy Rosjanie nie zastanowią się sto razy zanim zechcą cokolwiek zrobić?
Taki jest cel, żeby ten potencjał odstraszania zniechęcał jakiegokolwiek agresora do podejmowania agresji czy podejmowania napaści, która po prostu nie powinna się opłacać. Oczywiście, jesteśmy w trakcie budowy tego potencjału cały czas i też tak rzeczywistość międzynarodowa wygląda, ze w zasadzie nigdy nie można powiedzieć, że ten proces będzie już zakończony, bo sytuacja cały czas jest dynamiczna. Nie można w pewnym momencie usiąść w fotelu i zacząć się rozkoszować sytuacją pełnego bezpieczeństwa. Nie, trzeba być po prostu w polityce międzynarodowej cały czas czujnym i przygotowanym na nowe wyzwania. I tak działamy.
„Trzeba być czujnym i przygotowanym na nowe wyzwania”. Dobrze, kolejne ustalenia prezydenta Dudy w rozmowie z Donaldem Trumpem – nie będzie wiz. Właśnie, od kiedy nie będzie wiz do Stanów Zjednoczonych?
No, tego jeszcze, jak chodzi o konkretną datę, nie wiemy, natomiast wiemy, że to jest perspektywa kilku miesięcy, mówi się, że przy dobrych wiatrach być może uda się to dokonać do końca tego roku. Chciałbym, żeby tak było, bo rzeczywiście jesteśmy już poniżej wskaźnika 3%, to kryterium ostatecznie zostało spełnione. Nie ma dzisiaj powodów poza przejściem pewnych kroków proceduralnych, żeby Polacy musieli pozyskiwać wizy, podróżując do Stanów Zjednoczonych. Zresztą to jest usunięcie pewnej niesprawiedliwości, która miała miejsce od wielu, wielu lat. Polska powinna już dawno dołączyć do grona państw, którego obywatele mogą korzystać z ruchu bezwizowego.
To czemu w takim razie to się wcześniej nie wydarzyło?
Powoływano się na te kryteria, które były konieczne do spełnienia. W mojej opinii sytuacja, w której Polska jest strategicznym partnerem Stanów Zjednoczonych, powinna mieć też konkretne efekty dla polskich obywateli i takim efektem powinno być przystąpienie do ruchu bezwizowego.
Ja przypomnę tylko państwu, że jeżeli będziemy jeździli bez wiz do Stanów Zjednoczonych, to na krócej, bo tylko na 90 dni, ale 3 miesiące i tak długo. Kolejny temat omawiany przez prezydentów Trumpa i Dudę to była współpraca energetyczna. Proszę nam powiedzieć, o co chodzi? Czy o elektrownię atomową?
Przede wszystkim ta współpraca, która już się realizuje, to znaczy import gazu płynnego, to jest dzisiaj duża szansa na wzmocnienie naszej niezależności energetycznej. Natomiast ta współpraca jest oczywiście możliwa w wielu obszarach. Rozmawiamy też ze Stanami Zjednoczonymi co do zagrożeń, jak chodzi o bezpieczeństwo energetyczne Polski, między o gazociąg Nord Stream. Tak że tych tematów jest wiele, zarówno jak chodzi o bezpieczeństwo energetyczne w sensie zabezpieczenia się przed pewnymi negatywnymi zjawiskami, jak i szanse związane z kooperacją handlową ze Stanami Zjednoczonymi.
Energia atomowa – czy to jest coś, co było również tematem rozmów?
Nie mam w tej chwili wiedzy, żeby ten temat był poruszany w trakcie rozmów.
Pan prezydent Duda mówił wczoraj: „Trzeba kuć żelazo póki gorące”. Czy to oznacza na przykład, że jeżeli pan prezydent Donald Trump przegra wybory w przyszłym roku w Stanach Zjednoczonych, to te ustalenia mogą jakoś być zmienione przez Amerykanów?
No, musimy być przygotowani na to, że w każdym państwie, także w tych państwach z naszego punktu widzenia strategicznych, są wybory, zmienia się koniunktura polityczna, natomiast nasze partnerstwo jest partnerstwem zawartym nie z administracją Donalda Trumpa, tylko ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki. I tak to traktujemy, że zmiana administracyjna, oczywiście, zawsze ma pewien wpływ na charakter tych kontaktów, natomiast nie zmieni tego, że Polska i Stany będą bliskimi sojusznikami.
Czy w takim razie... Mówi pan „bliskimi sojusznikami”, czy już jesteśmy na takim poziomie bycia sojusznikiem, jak na przykład Izrael na Bliskim Wschodzie czy Wielka Brytania w zachodniej Europie?
Na pewno w Europie jesteśmy jeśli nie najważniejszym, to jednym z najważniejszych strategicznych partnerów Stanów Zjednoczonych.
Panie ministrze, zostało nam półtorej minuty rozmowy, w takim razie pytanie o Neckermanna. Zawiesiło dzisiaj wyloty swoich klientów na wycieczki zagraniczne. Wiemy, że za granicą utknęło kilka tysięcy, od 2 do 5 tysięcy Polaków, trwają szacunki. Taki Polak, który wyjedzie za granicę i nagle taka sytuacja go zastaje, co może zrobić?
Oczywiście, na podstawie danych z biura podróży szacujemy, że około 3,5 tysiąca osób przebywa w ramach podróży organizowanych przez Neckermann Polska poza granicami naszego kraju na całym świecie. Ustalamy, konsulowie w tej chwili weryfikują, ile z tych 3,5 tysiąca osób jest w kłopotach takich, że potrzeba tam dodatkowej pomocy. Kolejność jest taka, że w pierwszej kolejności jest odpowiedzialny za pomoc tym osobom rezydent, czyli osoba z ramienia biura podróży. Jeżeli ona nie wypełnia swoich zadań, wówczas działają urzędy marszałkowskie. Natomiast konsulowie są, oczywiście, do pełnej dyspozycji i niosą pomoc wtedy, kiedy okazuje się, że ten system zawodzi, że turyści mimo tego, że ten system jest dość dobry... My w tej chwili tę sytuację obserwując, widzimy, oczywiście, takie sytuacje problemowe, że na przykład turyści gdzieś tam mają nieprzedłużony hotel, bo hotele nie chcą mimo podpisanych umów realizować noclegów na rzecz turystów. Jeżeli jest taka problematyczna sytuacja, nie ma innych możliwości, staramy się pomóc, konsulowie są, na stałe obserwują tego rodzaju problematyczne sytuacje. Natomiast tutaj jest przewidziany pewien mechanizm, który sprawia, że turyści mogą czuć się bezpieczni, ci, którzy wyjeżdżają za granice naszego kraju.
Jaki to jest mechanizm, panie ministrze?
To jest mechanizm polegający na tym, że są te gwarancje biur podróży, które są w urzędach marszałkowskich, i pieniądze, krótko mówiąc, związane z odpowiedzialnością za opłacenie hoteli, za opłacenie powrotów do kraju spoczywa na urzędach marszałkowskich. Te gwarancje zostały ustawowo znacząco zwiększone, w związku z tym pieniędzy na pokrycie kosztów powrotu turystów do kraju nie powinno zabraknąć.
Ale jeśli jestem w takiej sytuacji, jeśli jestem turystą, nie mogę dogadać się z hotelem, nie mogę dogadać się z biurem podróży, ani z rezydentem, mam prawo zadzwonić do konsulatu, tak?
Oczywiście, że tak. Do tego zachęcamy, konsulowie są od tego, żeby nieść pomoc obywatelom polskim w sytuacji, w której zawodzą inne mechanizmy. I konsulowie zostali wczoraj uczuleni, że tutaj mają wykazywać, w tej szczególnej kryzysowej sytuacji wrażliwość i reagować na prośby o pomoc.
Słyszeli państwo. Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych. Dziękujemy panu serdecznie.
Bardzo dziękuję.
JM