Ceuta i Melilla, dwie hiszpańskie enklawy na terenie Maroka, apelują o pomoc do Unii Europejskiej. Granice między Marokiem a Ceutą czy Melillą coraz liczniej pokonują imigranci z Afryki. Granica, jaka oddziela te miasta od Afryki, jest nie tylko granicą hiszpańską, ale też zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Z większością państw Afryki Hiszpania nie ma podpisanej umowy o ekstradycji. Na początku marca władze obu miast planują zorganizować szczyt poświęcony nielegalnej imigracji z udziałem przedstawicieli Wspólnoty. Ich zdaniem, Ceuta i Melilla - podobnie jak włoska wyspa Lampedusa - powinny dostać specjalne prawa oraz wsparcie, również finansowe, od Unii Europejskiej.