Amy Schumer pracuje nad kolejną produkcją. Jak ekskluzywnie donosi dziś portal Variety, komediowa aktorka wyprodukuje oraz zagra główną rolę w produkcji "Best Divorce Ever". Film opowie o małżeństwie z 20-letnim stażem, którego decyzja o rozwodzie nie wynika z antypatii wobec siebie nawzajem. Tytułowy "najlepszy rozwód ever" ma być sposobem na utrzymanie zażyłej relacji przy zmianie jej dotychczasowego charakteru.
"Best Divorce Ever" - rozwód po przyjacielsku
"Best Divorce Ever" to film zapowiadany jako komedia o rozwodzie. Jego reżyserem jest Sean Mullin ("Amira & Sam), a Amy Schuman to producentka serialu i odtwórczyni jednej z ról pierwszego planu. Mullin, opierając się na prywatnych doświadczeniach, zdecydował się napisać scenariusz o tzw. polubownym rozwodzie, który sam przeżył. Swoimi bohaterami uczynił Clarissę (w tej roli Amy Schumer) i Franklina (ta rola jeszcze nie jest obsadzona), małżeństwo z 20-letnim stażem, które postanawia się rozwieść. Ich związek nie jest jednak pasmem udręk i cierpienia, a wręcz przeciwnie - para dogaduje się i żywi do siebie ciepłe uczucia. Oboje są przekonani, że gdy się rozwiodą to pozostaną przyjaciółmi. Można by zadać pytanie: czemu więc się rozwodzą? Zarówno Clarissa jak i Franklin mają ochotę na relacje romantyczne, co ma ułatwić im życie singli. To jednak nie jest tak łatwe jak zakładają.
Reżyser filmu, Sean Mullin zauważył, że rozwody mają obecnie poważne problemy z wizerunkiem. - Myślę, że musimy zmienić narrację, myślenie, że jedynym udanym sposobem na zakończenie małżeństwa jest śmierć jednej osoby - powiedział.
Schumer i Mullin - duet idealny
Schumer i Mullin wydają się idealną mieszanką do przeniesienia tego scenariusza na ekran. - Amy jest jedną z niewielu osób, które potrafią przyjąć coś tak bolesnego jak rozwód i uczynić to brutalnie szczerym i niesamowicie zabawnym - powiedział Matthew Shreder, prezes Concourse Media, firmy odpowiedzialnej za sprzedaż filmu. - Sean napisał inteligentny, zabawny scenariusz z ogromną dozą serca i daje Amy świetne pole do popisu, by mogła robić to, co potrafi najlepiej. Wygląda na to, że to dokładnie taki rodzaj komedii, na jaki widzowie są gotowi, i jesteśmy podekscytowani, że możemy być jej częścią - dodał.
Elementem, którego wciąż brakuje w tej produkcji, jest nazwisko aktora, który zagra Franklina.
***
pj