Ze strony Unii Europejskiej i unijnych instytucji popłynęły słowa oburzenia i potępienia na sytuację na Ukrainie. Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton zaapelowała jedynie o zaprzestanie przemocy, nie ma mowy o żadnych sankcjach. Niedawno Litwa mówiła o nałożeniu sankcji na przedstawicieli władz w Kijowie, odpowiedzialnych za użycie siły. Za nałożeniem sankcji była przez pewien czas Szwecja. Nie ma jednak jednomyślności państw członkowskich w tej sprawie. Niektóre kraje mogłyby zablokować pieniądze na kontach oligarchów ukraińskich w bankach na swoim terenie. Wszyscy czekają jednak na decyzje z Brukseli.