W związku z falą migracyjną i rosnącą niechęcią wobec uchodźców Komisja Europejska bije na alarm: apeluje do unijnych rządów, aby nie tolerowały ksenofobicznych i rasistowskich nastrojów. Bruksela w ostatnim czasie zarzucała krajom członkowskim, że pozwalają na to, aby nastroje wpływały na ich politykę migracyjną. Niechęć społeczeństw wobec nowych przybyszów była jednym z powodów, dla których unijne rządy nie składały zbyt chętnie deklaracji o przyjmowaniu uchodźców. Udało się na razie uzgodnić, że Unia przyjmie 160 tysięcy osób, które potem zostaną rozesłane do krajów członkowskich. W sprawie mowy nienawiści czy szerzącej się ksenofobii Komisja Europejska nie ma w planach żadnych nowych przepisów. Ostatnie, z 2008 roku również bezpośrednio o mowie nienawiści nie wspominają. Przewidują natomiast, że karane będą czyny popełniane na tle rasistowskim, czy ksenofobicznym. Uznano wtedy, że czyny takie podlegają sankcjom karnym jak przestępstwa kryminalne. Dla Brukseli szerząca się nienawiść, czy ksenofobia i narastająca niechęć wobec imigrantów to poważne zmartwienie, ale bardziej rozpatruje je w kontekście politycznych konsekwencji. Partie ksenofobiczne, rasistowskie, antyimigracyjne rosną bowiem w siłę.
Gośćmi Europejskiego Klubu Trójki byli: Justyna Frydrych - Fundacja Batorego, Jan Dąbkowski - koordynator i trener kampanii Rady Europy "Bez nienawiści" w Polsce, dr Marek Troszyński - Collegium Civitas, projekt "Sieć tolerancji". Audycja z udziałem korespondentki Polskiego Radia w Brukseli – Beaty Płomeckiej.