Po wyborach parlamentarnych 20 grudnia w Hiszpanii skończył się system dwupartyjny, który dominował w polityce tego kraju od lat 70-tych. Wybory wygrała co prawda Partia Ludowa premiera Mariano Rajoya, jednak nie będzie mogła ona stworzyć rządu większościowego. Większość może zyskać jedynie koalicja antagonistycznych sił, czyli Partii Ludowej z Hiszpańską Socjalistyczną Partią Robotniczą. Socjaliści takiej koalicji jednak nie chcą. Możliwy jest wiec taki scenariusz, w którym socjaliści i lewicowy Podemos oraz Ciudadanos (Obywatele) utworzą "koalicję przegranych". Jeśli chodzi o relacje z Unią Europejską, to zarówno większe jak mniejsze partie liczą na Wspólnotę bardziej prospołeczną. Ich zdaniem, ostatni kryzys pokazał, że Unia Europejska świetnie potrafi pomóc systemom bankowym, ale gorzej jest ze zwykłymi obywatelami. W programie każdej partii można znaleźć propozycje reform wobec Unii Europejskiej. Partia Ludowa liczy przede wszystkim na uszczelnienie granic UE, ponieważ Hiszpania ma zewnętrzną granicę Unii od Południa, która przeżywa najazd imigrantów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Jeśli chodzi o ujęcie dżihadystów, to Hiszpanie są najbardziej skuteczni z całej Unii Europejskiej.
Rozmowa z Ewą Wysocką, korespondentką Polskiego Radia w Hiszpanii.