W Glasgow Kongres Szkockiej Partii Narodowej szuka odpowiedzi na Brexit. Aby pozostać w Unii Europejskiej, szefowa autonomicznego rządu Szkocji Nicola Sturgeon nie wyklucza drugiego referendum w sprawie niepodległości. Szkotom nie podoba się „twardy” sposób wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, który zapowiada premier Theresa May. Zapowiedź szkockiego referendum jest formą nacisku na rząd w Londynie, żeby ugrać jak najwięcej w kwestii Brexitu. Szkoci chcieliby „miękkiego” – czyli nie całkowitego - wyjścia z UE, z kolei przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk stawia sprawę jasno – albo „twardy” Brexit albo żadnego. Obu stronom chodzi o kształt przyszłych negocjacji. Unia Europejska od początku pokazuje silne stanowisko, żeby przestraszyć inne państwa członkowskie, które ewentualnie chciałyby pójść w ślady Brytyjczyków. W Zjednoczonym Królestwie, jak i w partii rządzącej, panuje obecnie wewnętrzne rozdarcie w sprawie Brexitu.
Rozmowa z dr Wojciechem Lewandowskim z Grupy Brytannia na Uniwersytecie Warszawskim.