Polskie Radio
Section05

Wisława Szymborska. Szukanie słów w kamieniu

– Poeci nie robią nic innego, tylko szukają słów – mówiła Wisława Szymborska w Polskim Radiu w 1974 roku. Proces pisania wiersza porównywała zaś do wydobywania kształtu rzeźby z kamienia. – To jest robota kamieniarska – podkreślała. 14 lat temu zmarła znakomita poetka i laureatka Literackiej Nagrody Nobla. 
Zobacz więcej na temat:  Wisława Szymborska nagroda Nobla literatura polska literatura poezja HISTORIA historia Polski

I pokój toruński. Koniec wielkiej wojny z zakonem krzyżackim

Choć postanowienia traktatu z Krzyżakami przynosiły skromne korzyści stronie polsko-litewskiej, już wkrótce jasna dla tej części Europy stała się zmiana układu sił w wyniku bitwy pod Grunwaldem. Koniec wielkiej wojny z państwem zakonników spod znaku czarnego krzyża był jednocześnie początkiem etapu prowadzenia konsekwentnej polityki osłabiania - krok po kroku - państwa zakonnego.
Zobacz więcej na temat:  Grunwald Krzyżacy Władysław Jagiełło średniowiecze

Nie tylko Kramer z "Vabanku". Historie Leonarda Pietraszaka

– Na tym polega urok tego zawodu, że człowiek może się przeistoczyć w postać, której by w sobie nie podejrzewał. Dobry reżyser wyciąga od aktorów takie ukryte pokłady – mówił w archiwalnym radiowym nagraniu Leonard Pietraszak, wspominając swoją rolę Gustawa Kramera w "Vabanku". Ten znakomity aktor teatralny i filmowy zmarł 1 lutego 2023 roku.
Zobacz więcej na temat:  Leonard Pietraszak film polski kino serial HISTORIA

Śnieżyca zbliża się do Polski. Meteorolodzy podali datę

Silna śnieżyca zbliża się do Polski. Meteorolodzy opublikowali nową animację opartą na europejskim modelu ECMWF, na której widać dokładny zasięg śnieżnego uderzenia. Czekają nas intensywne opady, dwucyfrowe mrozy (dochodzące do -28 stopni Celsjusza) oraz zawieje i zamiecie śnieżne. Takie warunki mogą spowodować poważne utrudnienia na drogach i paraliż komunikacyjny w niemal całym kraju.
Zobacz więcej na temat:  śnieżyca śnieg zima IMGW pogoda POLSKA

Jemu wszystko wolno

1 lutego 1881 r. w „Echu Muzycznym” Jan Kleczyński, krytyk muzyczny, pianista i kompozytor, napisał: „[…] przyjechał do Warszawy ów największy z żyjących, obok Liszta, mistrz fortepijanu. Przyjechał, uderzył w struny, i … zwyciężył! ujarzmił nas zupełnie”. Autor obszernej recenzji tak przywitał Antoniego Rubinsteina odwiedzającego Stolicę. Zarzucił mu wprawdzie zbyt szybkie tempa w Bachu i Beethovenie, dodając jednak: „Jemu wszystko wolno. Jego temperament namiętny i burzliwy, nie znosi pęt ani granic; i któż mu za złe weźmie, że je czasem przekroczy, skoro w niektórych chwilach, stanie się prawdziwie wielkim apostołem sztuki”. Taką chwilą okazało się wykonanie przez Rubinsteina Sonaty b-moll op. 35 Chopina, utworu rzadko wówczas grywanego, poczytywanego „za niepraktyczny, za dziwny”. Pod palcami wirtuoza zabrzmiał jasno, „prosto jak piosnka” – napisał Kleczyński, kończąc swą recenzję: „Po tym Szopenie, co się działo na sali, opisać niepodobna. Było to jakby zmartwychpowstanie ducha, tego drogiego nam zmarłego kompozytora”. (md)
Zobacz więcej na temat: