Polskie Radio

Sygnały Dnia 24 listopada 2016, rozmowa z Pawłem Kukizem

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2016 08:15
Audio
  • Kukiz'15 walczy o jednomandatowe okręgi wyborcze (Jedynka/Sygnały dnia)

Piotr Gociek:  Paweł Kukiz, lider Ruchu Kukiz’15. Witam serdecznie, dzień dobry.

Paweł Kukiz: Dzień dobry.

Czy Kukiz’15 powoła też swój gabinet cieni, żeby punktować rząd Prawa i Sprawiedliwości?

Następne pytanie proszę. Nie no, panie redaktorze, ja obserwując tą polską scenę polityczną, od 89 roku właściwie mamy tą samą bajkę. To już jest nudny film, te gabinety cieni, te pozory walki i tak dalej. Nie, nie, nie bierzemy udziału w tych bzdurach, z całą pewnością.

Czyli to bardziej taki pomysł marketingowy Platformy Obywatelskiej powołanie gabinetu cieni?

Pierwsza podstawowa rzecz. Ja jeszcze wytłumaczę, dlaczego w takich cyrkach nie bierzemy udziału. Dlatego że po pierwsze kwestionujemy sens dalszego trwania obecnego ustroju, konstrukcji tego państwa. Moim podstawowym zadaniem jest nie objęcie władzy, a doprowadzenie do tego, by zmienić ustrój państwa, by wprowadzić jednomandatowe okręgi wyborcze, by obniżyć próg frekwencyjny przy referendum ogólnokrajowym i spowodować ich obligatoryjność, obligatoryjność wyniku dla władz, to są moje... taka jest moja rola, a nie dążenie do objęcia władzy dla sprawowania władzy w obecnym ustroju. Ten ustrój jest dysfunkcyjny, konfliktujący ludzi, napuszczający ludzi na siebie i służący tylko i wyłącznie politykom i oligarchii urzędniczej.

Zatem nie rządzenie, tylko doprowadzenie do przełomu.

Do zmiany Konstytucji.

Mówił w naszym studio Władysław Kosiniak–Kamysz, poprzedni i obecny prezes PSL-u, że chociaż do 2018 roku wydawać by się mogło sporo czasu, to tak naprawdę kampania samorządowa zaczyna się już teraz. Ja wspominam o tym maratonie wyborczym, który jest przed nami, też z bardzo prostego powodu – kilka miesięcy temu wydawało się, że jakaś propozycja kompromisu mieszanej ordynacji jest możliwa, że część posłów będziemy wybierać w okręgach jednomandatowych, w tej chwili o tych pracach przedwyborczych znowu jest cicho. Czy coś w tej kwestii się dzieje w ramach projektu czy Prawa i Sprawiedliwości, czy...?

Są takie pogłoski. Wiem, że w Prawie i Sprawiedliwości... wiem, że pan prezes też rozpatrywał taką sytuację. Nie wiem, co się dzieje obecnie. My w każdym razie, Kukiz’15, uruchomiliśmy zespół do spraw jednomandatowych okręgów wyborczych przy Sejmie. Ostatnio mieliśmy, chyba z tydzień temu, spotkanie, gdzie został przedstawiony projekt wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych na poziomie... na wszystkich szczeblach samorządu, no i dyskutowaliśmy nad tym, czy złożyć ten projekt w Sejmie dotyczący JOW–ów tylko na szczeblach samorządów, czy też dorzucić do tego drugi projekt zmiany ordynacji wyborczej również w parlamencie. I prawdopodobnie tą drugą wersję wybierzemy. Cały czas praca nad zmianą tej ordynacji trwa, przyjdzie odpowiedni moment, głośniej i mocniej zaatakujemy.

Platforma Obywatelska też od niedawna mówi o tym, żeby starostów wybierać bezpośrednio na przykład. Dobry pomysł?

To jest podobnie jak marszałków sejmików wojewódzkich. Wie pan, najwięcej pieniędzy tak naprawdę... Platforma również szczyci się tym, iż wprowadziła JOW–y na poziomie gmin. No, fajnie, że wprowadziła JOW–y na poziomie gmin, ale tak naprawdę pieniądze są w sejmikach i tam ordynacja partyjna powoduje, że partia, która obejmuje władzę w samorządach bierze wszystko, bierze potężną kasę do wydania. W taki sposób na przykład pan Dutkiewicz we Wrocławiu mógł wydać kilkadziesiąt milionów złotych na Muzeum Wody we Wrocławiu po to, by potem... no, parę oczywiście przetargów zrobić przy okazji, potem by parę dni później po otwarciu muzeum podnieść, podwyższyć chyba dwukrotnie czynsz za wodę mieszkańcom. [śmiech] I tak to wygląda w tym Peerelu–bis, bo to jest PRL, ustrojowo to jest cały czas komunizm, to jest system, który umożliwia partii władzy władzę absolutną, władzę, jaką miało kiedyś PZPR, czyli taka partia, która rządzi, dostaje władzę ustawodawczą, wykonawczą, sądowniczą, zawłaszcza wszystkie trzy te władze i nie ma mowy o żadnej demokracji.

Rząd dzisiaj...

Demokracja... Już kończę. Demokracja w Polsce jest tylko raz na cztery lata, trwa od godziny tam szóstej rano do dwudziestej drugiej i w momencie wrzucenia głosu do urny obywatel może się w nos pocałować już od tego czasu, partia robi, co jej się żywnie podoba.

Rząd dzisiaj będzie zajmował się projektem ustawy powołującej specjalną komisję do spraw weryfikacji reprywatyzacji. Wiemy już, jak ten projekt mniej więcej wygląda. Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że być może do końca roku uda się tę ustawę uchwalić. To ma być komisja, w skład której – mówił wiceminister Jaki w Sygnałach Dnia – chciałby, aby wchodzili przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych reprezentatywnie. Czy ktoś już na ten temat z opozycją w Sejmie rozmawia, kogo tam delegować?

My mniej więcej mówimy, mniej więcej o tych rzeczach mówiliśmy znacznie wcześniej, o takich sprawach, o tym, że do spraw reprywatyzacji powinna zostać powołana specjalna komisja, komisja śledcza, sejmowa komisja śledcza. Wie pan, to jest troszeczkę też... No, PiS teoretycznie może się wydawać, że idzie w dobrą stronę, ale nie do końca. Wie pan, na przykład to wejście CBA do spółek Skarbu Państwa, no, jak najbardziej fajna... znaczy fajna... to źle zabrzmiało, ale jak najbardziej słuszna sprawa, natomiast ścięcie głów nie wystarczy, bo tej hydrze odrośnie tych głów pięćdziesiąt. Trzeba wprowadzić takie regulacje prawne, które uniemożliwią nepotyzm, kumoterstwo, protekcję i tak dalej. Samym ścięciem niczego tej hydrze nie zrobisz, bo tak jak powiedziałem, te łby odrosną.

Kolejna sprawa też taka – jestem ciekawy, był zapowiadany audyt z tych kontroli w spółkach Skarbu Państwa w listopadzie, listopad już się kończy, no, zobaczymy w tych dwóch... na tej kolejnej... najbliższym posiedzeniu Sejmu, czy rzeczywiście pan minister Kamiński dotrzyma przyrzeczenia i ten audyt zostanie przed Sejmem przedstawiony.

To á propos działalności szefa CBA Mariusza Kamińskiego, ciekawą rzecz dzisiaj wytyka jedna z gazet, Dziennik Gazeta Prawna, że za czasów rządów PO–PSL CBA znacznie częściej zajmowało się urzędnikami samorządowymi niż w tej kadencji, więc to nie jest tak, że najpierw policja polityczna się tym zajęła.

Panie redaktorze, ja mam dość... Ale błagam, ja mam dość tej retoryki, która partia częściej, która partia rzadziej. Tłumaczę – jak na razie mamy sytuację taką, że urzędnicy, którzy byli podejrzani bądź... podejrzani na przykład o jakieś działania niezgodne z prawem, były zapowiedzi, że wobec tych... przynajmniej w kampanii wyborczej PiS-u, że ci urzędnicy będą brani pod specjalną lupę właśnie CBA, organów ścigania, prokuratury. Natomiast minął rok czasu, nawet Burego, proszę pana, wypuścili w tej chwili z kryminału, Nowak ma obywatelstwo ukraińskie, ten słynny Nowak, którego tak PiS atakował w kampanii wyborczej, w tej chwili temu Nowakowi PiS powierza 70 milionów euro na budowę autostrad czy dróg na Ukrainie. Wie pan, tutaj ręka rękę myje, my nam nic, wy nam nic, i na tym to polega. Ludziom kit wciskają jedni i drudzy, że będzie dobrze i że się uda i tak dalej, i tak dalej, albo że zgoda zbuduje, albo że damy radę.

Dziś jeszcze wielkim obcinaniem się będzie rząd zajmował, bo kwestia obniżenia emerytur esbeckich będzie przedmiotem obrad rządu. Rozumiem, że ten projekt nie będzie w parlamencie ze sprzeciwem się spotykał.

Przedmiotem obrad powinno przede wszystkim być nie tyle samo obniżenie emerytur, ile już na wejściu powinno być powiedziane, co z tymi pieniędzmi zamierza się zrobić, czy tymi pieniędzmi zamierza się łatać dziury w budżecie po tam 500+, po rozdawnictwie generalnie, czy też być może, i uważam, że to byłaby słuszniejsza idea, te pieniądze czy część tych pieniędzy, znaczną część przeznaczać na te rodziny i na te osoby, które zostały przez aparat bezpieczeństwa poszkodowane, a które żyją za jakieś grosze, za siedemset, sześćset złotych, robotnicy w Radomiu, rodziny tych górników, którzy zginęli w kopalni Wujek. Co z tego, że oni wezmą. I komu dadzą? Sobie dadzą, proszę pana.

A chodzi o niemałe pieniądze, bo niemal pół miliarda złotych, mówi minister Błaszczak, że tyle można na tym zyskać.

Tak. I załatają sobie i kupią nowe samochody albo samoloty do...

Ruch Kukiz’15 promuje pomysł emerytur obywatelskich.

Tak jest.

Obywatelskich to znaczy jakich? Jak to miałoby wyglądać?

To znaczy taka emerytura, którą dostaje każdy absolutnie człowiek, emerytura, która jest takim minimum, równa minimum socjalnemu. Moim ideałem to jest system kanadyjski, trójstopniowy, trzyfilarowy system emerytalny. Wie pan, młodzi ludzie w tej chwili przy obecnym systemie nie mają w ogóle szans na to, by w przyszłości dostać emerytury przy tym systemie emerytalnym. Dlatego chcemy już w tej chwili rozpoczęcia prac nad taką ustawą, która zagwarantuje przyszłym pokoleniom przynajmniej wegetację na tej Matce–Ziemi.

Dla wszystkich ta sama emerytura podstawowa plus, jak rozumiem, to, co jeszcze możemy sobie sami odłożyć, sami odkładać...

Tak jak w Kanadzie, są trzy filary – jedna podstawowa, takie minimum socjalne, drugi filar to jest filar, na który składają się pracodawca i pracobiorca, i trzeci filar to jest to, co pan czy ja sami sobie płacimy, żeby godniej żyć na starość, o ile oczywiście mamy z czego płacić.

Wicepremier Jarosław Gowin mówił niedawno o tym, że nie da się obecnego systemu emerytalnego rzeczywiście utrzymać i w ciągu najbliższych kilku lat, maksymalnie dekady na taki system emerytur obywatelskich przejść musimy. Czy ta propozycja w takim razie klubu Kukiz’15 już się z jakąś reakcją ze strony klubu PiS spotkała? Będą wspólne prace nad takim projektem?

Umiesz liczyć, licz na siebie – to jest podstawowa rzecz. Proszę pana, ani system emerytalny nie jest reformowalny, nie jest naprawialny w Polsce, tu jest po prostu potrzebny nowy system, podobnie jak ustrój w Polsce nie jest ustrojem naprawialnym, do naprawy, to jest ustrój do wymiany. Konstytucja również.

A co się stało z polską gospodarką, że zamiast przyspieszać, zwolniła w ostatnich kwartałach?

Że, przepraszam?

Co się stało z polską gospodarką, że zamiast przyspieszać, zwolniła w ostatnich kwartałach?

Niech pan zapyta premiera Morawieckiego, on powinien mieć większą wiedzę.

Po prostu.

No po prostu.

To jego wina wszystko.

Od tego jest. Ja jestem od zmiany Konstytucji, od zmiany ustroju i doprowadzenia do tego, żebyśmy żyli w państwie naprawdę obywatelskim, a nie w partiokracji i w partyjnej własności.

Nie no, pytam, bo wielu liberałów gospodarczych jest... nawet czasem takich ostrych (...)

Ja popieram liberałów i związkowców, uważam, że powinna być... że tak naprawdę plan dla Polski powinien być wynikiem konsensusu między pracodawcą a pracobiorcą, to jest podstawowa sprawa i do tego dążę. Powstaje w tej chwili... No, nie chcę tutaj zbyt wielu tajemnic nie zdradzę, bo jeszcze pierwszego spotkania takiej wielkiej czwórki, jak ich nazwałem, nie było, ale mamy... powołujemy tutaj... będziemy mieli i związkowca w grupie gospodarczej, i na przykład pana Gwiazdowskiego, czyli liberała, i pracodawcę, i pracobiorcę, i w ten sposób powstanie program ekonomiczny, który będzie wynikiem konsensusu tych dwóch grup społecznych.

A á propos związkowców, wybiera się pan na Krajowy Zjazd Delegatów Solidarności do Płocka? Dzisiaj się odbywa?

Ale ja nie jestem członkiem Solidarności.

Ale przyjacielem Solidarności, zawsze były dobre te relacje między... na przykład prezydent Duda i premier...

Jestem przyjacielem ludzi, proszę pana, przede wszystkim i Solidarność...

...prezydent Duda i premier Szydło zostali zaproszeni. Zastanawiałem się, czy Paweł Kukiz został zaproszony.

Yyyy... Nie zostałem zaproszony.

Mówił Paweł Kukiz, gość radiowej Jedynki i Sygnałów Dnia. Dziękuję serdecznie.

Dziękuję.

JM