Polskie Radio

Sygnały Dnia 12 grudnia 2017, rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2017 07:15
Audio
  • Mariusz Błaszczak: regulaminowe kary finansowe są właściwe wobec osób, które okupują mównicę sejmową (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji. Witam, panie ministrze, dzień dobry.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Jeden z pana zastępców, Jarosław Zieliński, deklarował, że wykluczone jest rozwiązanie siłowe, jeśli idzie o kryzys sejmowy. Czy po wczorajszych wydarzeniach podtrzymuje pan taką deklarację?

Ja myślę, że bardziej właściwe są regulaminowe kary finansowe wobec tych, którzy okupują salę plenarną Sejmu, którzy okupują mównicę sejmową. Również wymiar sprawiedliwości myślę, że zajmie się posłami, którzy łamią prawo. Nie ulega żadnej wątpliwości, że uniemożliwianie marszałkowi wykonywania jego obowiązków jest przestępstwem przewidzianym w kodeksie karnym, to artykuł 128 ustęp 3, zagrożonym karą do 10 lat więzienia.

Jarosław Kaczyński użył wczoraj sformułowania nawet: poważne przestępstwo.

Tak, jeżeli popatrzymy... jeżeli przeczytamy ten przepis, kara do 10 lat więzienia, to jest rzeczywiście poważne przestępstwo.

A demonstracja pod Sejmem, jak wczoraj przebiegała? Jak policja ocenia to, co działo się na Wiejskiej?

No to organizatorzy zapowiadali dużą demonstrację, w związku z tym policja rzeczywiście użyła takich działań, które zapewniły bezpieczeństwo, a więc zostały wykorzystane barierki, a okazało się, że na tą demonstrację w kulminacyjnym punkcie przyszło około 250 osób, w tym część zwolenników rządu. A więc to była porażka, porażka totalnej opozycji, która skompromitowała się wczoraj poprzez to, że próbuje anarchizować życie polityczne w Polsce. Ja to odbieram jako nawiązanie do tych niechlubnych tradycji parlamentaryzmu z I Rzeczypospolitej, próbują zastosować liberum veto wprost, mniejszość blokuje, stara się blokować obrady Sejmu, a przed Sejmem to jest porażka, widać, że nie ma poparcia społecznego.

Mówi pan porażka opozycji, ale dla strony rządzącej sytuacja, w której nie można obradować, otwiera się posiedzenie tylko po to, żeby natychmiast ogłosić przerwę do następnego dnia, to zwycięstwo to także nie jest.

Zwycięstwem wczoraj myślę, że dla wszystkich, dla Polski było to, że Senat przyjął budżet państwa, a więc ten plan opozycji, totalnej opozycji uniemożliwienia przyjęcia budżetu nie udał się. Dlaczego chcieli uniemożliwić przyjęcie budżetu? Dlatego że chcieli zablokować na przykład sprawy dotyczące programu 500 zł Plus, dlatego że chcieli zablokować sprawy dotyczące programu Mieszkanie Plus, dlatego że chcieli zablokować cofnięcie podwyższonego przez koalicję PO–PSL wieku emerytalnego, chociażby ja jestem ministrem spraw wewnętrznych i administracji, jest ustawa o modernizacji służb mundurowych, wczoraj został przyjęty budżet, od stycznia, już od stycznia tego roku funkcjonariusze polskiej Policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej, Biura Ochrony Rządu otrzymają podwyżki, są pieniądze na nowoczesny sprzęt. Tu chodzi o bezpieczeństwo Polski i Polaków. I to też totalnej opozycji się nie podobało.

Nie ma porozumienia w Sejmie, ale jest porozumienie... no właśnie, czy jest porozumienie, czy na razie tylko przerwa w proteście, jeśli idzie o to, co dzieje się w Dobrzeniu Wielkim pod Opolem? Tam mieszkańcy protestowali przeciwko planom przyłączenia części ich gminy do miasta Opole. Ten protest został przerwany. To znaczy, że jakiś kompromis został wypracowany?

Grzegorz Schetyna dwa dni temu nie przyjechał do Sejmu, do Senatu dokładnie, do marszałka Karczewskiego na spotkanie w sprawie rozwiązania problemu okupacji Sejmu, pojechał rzeczywiście pod Opole, wykorzystując spór lokalny do celów polityki ogólnopaństwowej, żeby pokazać właśnie, jak postępuje totalna opozycja. A do uzgodnienia doszło rzeczywiście, doszło do uzgodnienia, uzgodnienie polega na tym, że wczoraj protestujący zakończyli swój protest, a ja zaprosiłem delegację z Dobrzenia Wielkiego do Warszawy na poniedziałek. To było zresztą... To był wniosek protestujących, porozmawiamy na temat tej sytuacji. Zmieniają się granice administracyjne Opola, po raz pierwszy od 40 lat rozwija się miasto. Opole jest stolicą województwa, a więc jest dużym miastem, tak że...

I chodzi o wpływy z podatków lokalnych płaconych przez elektrownię...

O to, tak, o to, oczywiście, też chodzi.

...i to martwi bardzo mieszkańców, że ich gmina po prostu bardzo zubożeje po tym, jak te granice się zmienią.

To jest tak, że jest to niewielka gmina, jest to gmina podopolska, ja sam mieszkam w mieście podwarszawskim i wszyscy mamy pełną jasność co do tego, że funkcje dużego miasta wobec mniejszych okalających miast są takie, że mieszkańcy tych okalających miejscowości, okalających duże miasto korzystają z usług, które są świadczone przez duże miasta. I nie jest dobrą sytuacją, w której dostarczyciel bardzo wysokich wpływów z podatku, jakim jest Elektrownia Opole, te wpływy są kierowane do małej gminy, a powinny być kierowane rzeczywiście do dużego miasta. To jest bardzo racjonalne.

Wspomniał pan przed chwilą, mówiąc o budżecie na rok 2017, o pieniądzach, które będą służyły między innymi zmianom w Biurze Ochrony Rządu. Czy będzie tam zmiana też na stanowisku szefa? Jedna z gazet kilka dni temu donosiła, że Andrzej Pawlikowski w pracy od początku roku się nie pojawia. Podobno dlatego, że oficjalnie chory, a nieoficjalnie dlatego, że szykuje się zmiana na tym stanowisku i będzie nowy szef Biura Ochrony Rządu.

To jest prawdziwa informacja, generał Pawlikowski jest chory, jest po prostu chory, a cała reszta to są spekulacje.

Czy możemy już podsumować to, co wydarzyło się w ostatnich... w ostatnich tygodniach właściwie, bo od tej pory mamy do czynienia ze znaczącymi mrozami w Polsce. Jak wygląda sytuacja, jeśli idzie o bezdomnych, jeśli idzie o interwencję w tych kwestiach?

Tak. Otóż Rządowe Centrum Bezpieczeństwa monitoruje sytuację, policja jest aktywna, straże miejskie, a więc straże w poszczególnych miastach, gminach także. Rzeczywiście jest sytuacja trudna ze względu na pogodę. Jest bardzo jasne polecenie w stosunku do funkcjonariuszy policji, również straży miejskich, żeby interweniowali, ale pamiętajmy, że nikogo nie można zmusić do tego, żeby poszedł do noclegowni. A więc apeluję także do przechodniów, do wszystkich tych, którzy widzą, że dzieje się coś złego, żeby reagowali, żeby informowali o tym służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Pogoda okazała się rzeczywiście bardzo ostra, dziś mamy temperaturę trochę wyższą, za to są kłopoty, jeżeli chodzi o dojazd do pracy, Warszawa też jest zakorkowana, chociaż pora jeszcze wczesna. To jest odpowiedzialność, oczywiście, w przypadku dróg warszawskich pani Gronkiewicz–Waltz.

To na koniec wróćmy jeszcze do pieniędzy, wszystkich pieniędzy – i tych, które mają być wydawane w ramach budżetu na rok 2017, zdaniem strony rządowej uchwalony, i tych, które na przykład mogą być obiektem pozwów tych, których dotknie ustawa dezubekizacyjna. Bo opozycja mówi wprost: ten budżet i te decyzje, które zostały podjęte 16 grudnia są nielegalne, będzie można je podważać w sądach, i domaga się, by sprawie przyjrzał się Trybunał Konstytucyjny. Będzie taki wniosek do Trybunału ze strony Prawa i Sprawiedliwości?

Ze strony Prawa i Sprawiedliwości byłoby to cokolwiek dziwne, natomiast opozycja oczywiście ma takie prawo. Budżet został legalnie przyjęty, było kworum na posiedzeniu w dniu 16 grudnia, dowodem na to zapisy filmowe, które zostały opublikowane. A że opozycja jest totalna i próbuje obalić rząd, no to widzieliśmy, co działo się w nocy z 16 na 17 grudnia. Próbuje także atakować poprzez ulicę i zagranicę, sami o tym mówią. Poprzez ulicę okazało się, że nie ma paliwa, wczorajsza klęska frekwencyjna pod Sejmem  na to wskazuje. I poprzez zagranicę takie działania są podejmowane. I właśnie pewnie temu też ma ta sprawa służyć. Ale nie sądzę, żeby były skuteczne. Ważne jest to, że jest budżet uchwalony na 2017 rok, że są pieniądze przeznaczone na te wszystkie programy od 500 zł Plus przez Mieszkanie Plus, przez cofnięcie wieku emerytalnego, to wszystko jest zagwarantowane. To się nie podobało opozycji, dlatego że oni mają świadomość tego, że w wyborach, w uczciwych wyborach nie mają szans ze względu na to, że pieniądze, które oni dzielili w ten sposób, że były one albo transferowane za granicę, albo przeznaczane dla tych równiejszych w Polsce, teraz przez rząd Prawa i Sprawiedliwości zostały podzielone i skierowane do grup wcześniej dyskryminowanych, a więc chociażby do rodzin, które mają dzieci, do emerytów. I z tym się oni nie godzą z totalnej opozycji.

Mówił minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, gość Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce. Dziękuję bardzo.

Bardzo dziękuję, miłego dnia.

JM