Polskie Radio

"Mam swój rozum" - polityczne komentarze tygodnia

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2013 17:30

Zuzanna Dąbrowska: Witam państwa, witam moich gości: Andrzej Halicki, Platforma Obywatelska...

Andrzej Halicki: Dzień dobry.

Zuzanna Dąbrowska: Ryszard Czarnecki, Prawo i Sprawiedliwość...

Ryszard Czarnecki: Witam serdecznie, dobry wieczór.

Zuzanna Dąbrowska: I Marek Balicki, Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Marek Balicki:  Dzień dobry, witam.

Zuzanna Dąbrowska: Bardzo jest gorąco na zewnątrz, ale w polityce też, wakacji na razie się nie czuje. W niedzielę druga tura wyborów w Elblągu, każda z dwóch największych partii traktuje ten pojedynek śmiertelnie poważnie, obaj liderzy – i Jarosław Kaczyński, i Donald Tusk – są na miejscu, spotkają się z mieszkańcami. Od soboty cisza wyborcza, a elekcja doczekała się nawet swoich taśm prawdy. Ale najważniejsze pytanie to: która z partii przekona wyborców, że lepiej radzi sobie z rządzeniem. Na ten temat Rafał Grupiński, Platforma, Jadwiga Wiśniewska, PiS, i Andrzej Rozenek, Ruch Palikota.

Rafał Grupiński: Ostatnia sensacja z taśmami jest wystarczająco mocna, abyśmy tego rodzaju więcej sensacji nie mieli. Mam nadzieję na wygraną. Warto, żeby postawić na Platformę Obywatelską, bo tylko to daje rozsądne zarządzanie miastem. Wystarczy spojrzeć na poziom bezrobocia tam, gdzie rządzi PiS i gdzie rządzi Platforma, jeśli chodzi o miasta, PiS zresztą nie rządzi w zbyt wielu na szczęście, więc warto powierzać tym, którzy potrafią dbać o wspólnotę lokalną.

Jadwiga Wiśniewska: Duże bezrobocie, tam jest upadek zakładów pracy, upadek firm, po prostu nic dobrego się nie dzieje. Pan przewodniczący Grupiński tutaj wykazał się w mojej ocenie dużą nieroztropnością, bo np. w moim powiecie, w powiecie myszkowskim, rządzi Platforma Obywatelska, a bezrobocie mamy największe w województwie śląskim.

Andrzej Rozenek: Ponieważ nie ma komu życzyć, obydwie kandydatury oznaczają powrót sitwy, w związku z tym namawiamy naszych wyborców, żeby poszli do urn wyborczych i skreślili obydwa nazwiska lub pozostali w domach.

Zuzanna Dąbrowska: Jak widać, poglądy są skrajnie odmienne w zależności od tego, kto się wypowiada. A ja chciałam panów zapytać, może zacznijmy od totolotka, jakie będą wyniki? Przede wszystkim frekwencja – czy elblążanie nie mają przypadkiem dosyć już tej bitwy politycznej? Jak panowie sądzą? Ryszard Czarnecki.

Ryszard Czarnecki: Chcielibyśmy, aby frekwencja była jak najwyższa, aby nowy prezydent miasta, wierzę, że to będzie pan Jerzy Wilk, żeby miał mandat społecznego zaufania, aby mógł dzięki temu właśnie szybciej i lepiej naprawić dramatyczne błędy poprzedniej ekipy. Myślę, że politycy Platformy, którzy tak się teraz wypowiadają na temat tej kampanii, jakby zachorowali na amnezję i nie pamiętają, że niedawno odwołano prezydenta Elbląga z Platformy Obywatelskiej. Co więcej, prezydent Elbląga to był szef lokalnych struktur PO. Został odwołany, ponieważ fatalnie rządził. I teraz wybór jego koleżanki partyjnej będzie kontynuacją tego zła, które Platforma Obywatelska zafundowała Elblągowi, lub też dokończymy referendum i wówczas Jerzy Wilk wygra, a ponieważ jest to człowiek, który podobnie jak (...) referendum, pokazał, że może rozmawiać z każdym, myślę, że będzie miał pewne zaplecze społeczne. Na tym terenie Platforma zawsze w ostatnich latach miała dwa razy więcej głosów niż Prawo i Sprawiedliwość, a w ostatnich wyborach do rady miasta przed dwoma tygodniami to Prawo i Sprawiedliwość wygrało te wybory, uzyskując lepszy wynik, i to wyraźnie, niż PO. To jest sygnał bardzo czytelny. I teraz mieszkańcy Elbląga, kończąc, mają czytelną alternatywę: albo dokończyć zmianę, którą już zapoczątkowali, odwołując złego prezydenta z Platformy Obywatelskiej, pana Nowaczyka, albo niech ta sitwa wraca, czyli kontynuacja rządów PO.

Zuzanna Dąbrowska: Ja się nie zgadzam z tym zarzutem o amnezję, panie pośle, ponieważ premier dzisiaj powiedział do mieszkańców, powtórzył zresztą swoją tezę: my tu mamy coś do odpracowania i właśnie dlatego chcemy być obecni i chcemy być aktywni. Dużo Platforma ma do odpracowania? Andrzej Halicki.

Andrzej Halicki: Bez wątpienia, to jest też element naprawy sytuacji, odwrócenia się twarzą do wyborców, do społeczności miasta, ale tak naprawdę całego Pomorza. Tu, jeżeli amnezji natomiast nie ma kandydat Prawa i Sprawiedliwości, który rzeczywiście rozmawia dużo i to językiem nie do końca, którym powinny się posługiwać osoby publiczne, to jednak powinien sobie przypomnieć, że dwa lata temu, bo wtedy byłem w Elblągu, kiedy mówiliśmy... i trzy lata temu również, kiedy mówiliśmy o korzyściach gospodarczych dla Elbląga wynikających z objęciem całego powiatu ruchem bezwizowym z Obwodem Kaliningradzkim, to być może zrobi to, co zapowiadali, czyli przywróci granicę, będzie zakaz handlu, zamrożone kontrakty, bo Obwód Kaliningradzki to tylko mafia...

Ryszard Czarnecki: Baju, baju, będziesz w raju. Już ta propaganda nie działa, panie pośle.

Andrzej Halicki: ...narkotyki i inwigilacja. Być może odda również środki europejskie, bo przecież Jarosław Kaczyński mówił, że efektywnie zarządzane środki europejskie powinny być...

Ryszard Czarnecki: Już was ocenili mieszkańcy w referendum.

Andrzej Halicki: Ale ja nie przeszkadzałem w monologu, więc jeżeli mogę dokończyć przynajmniej jedno krótkie zdanie. To wtedy będą centralnie, prawda, sterowane i zarządzane z Warszawy, no bo partia wie najlepiej centralnie zarządzana przez jedną właściwie osobę Jarosława Kaczyńskiego, no i tak dalej, i tak dalej. Ja uważam, że elblążanie są rozsądni, w tę demagogię i w ten populizm po prostu nie dadzą się złapać, w tę pułapkę. Natomiast faktem jest, że musimy odpracować również to, co stało się przedmiotem odwołania, tyle że jeżeli posłuchamy dzisiaj kulisów tego odwołania, to okazuje się, że nawet w tej sytuacji mamy dość nieczystą grę i można powiedzieć, że pan prezydent Wilk, który z kolegami z Ruchu Palikota zawiązał koalicję pomagając im również... Tutaj się pokłócili akurat o finansowanie, no to jest dokładnie taka zapowiedź, jak kiedyś miała miejsce: nigdy nie podamy ręki Samoobronie, bo to osoby, które powinny siedzieć w innych miejscach niż ławy poselskie, ale później się okazało, byli partnerem koalicyjnym. Dziś Ruch Janusza Palikota, budujący zresztą swoją tożsamość na negacji Kościoła czy, jak wy mówicie, depcząc pamięć Lecha Kaczyńskiego, jest świetnym partnerem do tego, żeby robić tak zwaną wielką politykę w cudzysłowie.

Zuzanna Dąbrowska: Wielka, niewielka, na razie mówimy o Elblągu, a ja wracam do mieszkańców Elbląga, czy... Tutaj poseł Halicki mówił o pułapce, jaką zastawia PiS, a ja się chciałam zapytać Marka Balickiego, czy obywatele dadzą się złapać w inną pułapkę – wyboru między dwiema wielkimi partiami, czyli czy pójdą do tych wyborów, do tej drugiej tury?

Marek Balicki:  No to jest właśnie pytanie. Ja się zgadzam z posłem Halickim, że mieszkańcy Elbląga są rozsądni, ale jest pytanie: czy nie są już zmęczeni? Po pierwsze rozpoczęły się wakacje, to zawsze jest trochę inny stosunek do polityki, do aktywności politycznej, po drugie – to już jest trzecie głosowanie w stosunkowo krótkim czasie, i po trzecie – taśmy, które zostały ujawnione w ostatnich dniach, które też mogą negatywnie nastrajać obywateli do jakiejkolwiek aktywności politycznej. A frekwencja wyborcza może mieć istotny wpływ na wynik. Im ona będzie niższa, tym bardziej prawdopodobne, że zdeterminowani pójdą ci, którzy są zwolennikami zmiany, czyli odsunięcia Platformy Obywatelskiej od władzy. Pan poseł Halicki mówi, że mieszkańcy Elbląga są rozsądni, ale ja nie wiem, czy nie jest za późno na to, żeby zapowiedzieć, że obietnice, które liderzy Platformy Obywatelskiej... no przecież premier dzisiaj pojechał i osobiście zaangażował swój autorytet, żeby te obietnice z ostatnich dni, których brakowało trzy miesiące temu, pół roku temu, przecież kierownictwo Platformy biernie przyglądało się temu, co się dzieje w Elblągu, żeby one dzisiaj były wystarczająco przekonujące dla wielu mieszkańców Elbląga poza tym twardym elektoratem Platformy. Ja muszę powiedzieć, że trochę... widzę nerwowość, bo tak duże zaangażowanie premiera, lidera rządzącej partii...

Zuzanna Dąbrowska: Wielkie ryzyko.

Marek Balicki: ...w kampanii jest jednocześnie wielkim ryzykiem. To znaczy, że tutaj już jakichś desperackich kroków się premier chwyta i też te obietnice już trochę idą dalej niż jeszcze premier był gotowy dwa tygodnie temu głosić. Zadecyduje frekwencja.

Zuzanna Dąbrowska: A co z tymi taśmami? Czy mamy przedsmak tych kampanii wyborczych, które nas czekają od przyszłego roku? Narzędzie polityczne, które wejdzie już na stałe do arsenału? Przecież kolejny raz się taśmy w polskiej polityce pojawiają.

Andrzej Halicki: Ja mam nadzieję, że nie. Ja bym nie chciał o tym rozmawiać, bo to jest dla mnie taki nieelegancki, nieładny margines czegoś, co już w ogóle nie powinno mieć miejsca. Już nie mówię o tym nawet, kto kogo nagrywał, bo ta rozmowa w tym własnym gronie jest nie do powtarzania w gruncie rzeczy, ale przecież jak ona ma spowodować wysoką frekwencję? Bo mówimy o tym zagrożeniu. Czy duże uczestnictwo w sensie zainteresowania także tych, którzy w dobrej wierze chcą wybierać, ja nie mówię, że twardy elektorat, tak zwani sympatycy, którzy czują się zmobilizowani, oni rzeczywiście te wybory już dokonali... tych wyborów dokonali wcześniej, ale jest ich bardzo duża grupa, która się przygląda. Mało tego, te 36% z pierwszej tury nie musi się powtórzyć. Więc jest duży odsetek osób nie idących na te wybory. A chciałoby się, żeby ta frekwencja była wyższa. Nie pomaga temu tego rodzaju styl, tego rodzaju kulisy. Także elita lokalna powinna być elitą, także klasa polityków lokalnych powinna być ponad przeciętną, a nie cieszyć się... Dzisiaj rano słyszałem szokujące wypowiedzi jednego z panów posłów, że to w zasadzie język ulicy, a więc prawda. No dobrze, jednak nie wprowadzajmy rynsztoka na salony.

Zuzanna Dąbrowska: Brzmi rzeczywiście prawdziwie. A jak w Prawie i Sprawiedliwości odebrano te nagrania?

Ryszard Czarnecki: Brudna gra, podsłuchy, nagrania nie pomogą Platformie Obywatelskiej. Warto przypomnieć i powiedzieć wprost, dlaczego przedstawiciel Platformy pan Halicki nie chce o tym mówić. Ponieważ portal, który to opublikował, to, o czym mówimy, to jest portal, którego redaktor naczelny pracował w sztabie wyborczym kandydatki Platformy Obywatelskiej przed dwoma laty w kampanii wyborczej do parlamentu, a więc...

Andrzej Halicki: I kandydat Platformy był w sztabie PiS-u, tak?

Ryszard Czarnecki: Panie pośle, pan monologował, słuchałem z narastającym zdziwieniem, ale nie przerywałem.

Zuzanna Dąbrowska: Gwoli sprawiedliwości przypomnę, że obaj panowie raczyli sobie trochę przerywać.

Ryszard Czarnecki: Jeden jeden, ale, panie pośle...

Andrzej Halicki: Jeden jeden, tak jest.

Marek Balicki:  Ale brzydkich słów nie używają jeszcze (...)

Ryszard Czarnecki: Ale, panie pośle, proszę o cierpliwość, rozumiem, że panu argumentów nie starcza. To miasto było niszczone, była niszczona służba zdrowia, sitwa, klika z Platformy Obywatelskiej tam rządziła...

Zuzanna Dąbrowska: Panie pośle, taśmy, o taśmy pytałam.

Ryszard Czarnecki: ...mieszkańcy... To nie są wybory w normalnym terminie. Mieszkańcy w referendum odwołali ekipę Platformy Obywatelskiej i teraz jest pytanie: ta Platforma Obywatelska będzie dalej w tym Elblągu rządzić, dalej to miasto niszczyć, czy też nie? I to jest pytanie do mieszkańców Elbląga. Zobaczymy w niedzielę, czy mieszkańcy Elbląga wybiorą zdrowy rozsądek, spokojną przyszłość Jerzego Wilka z Prawa i Sprawiedliwości i tych wszystkich, którzy odwoływali w referendum pana prezydenta, jednocześnie szefa partii Platformy Obywatelskiej w Elblągu, czy też będą chcieli mieć kontynuację tych fatalnych rządów PO w tym mieście.

Zuzanna Dąbrowska: No to może Marek Balicki odpowie na pytanie o taśmy.

Marek Balicki: Te taśmy to ja się zgadzam z posłem Halickim, że to jest trochę żenujące, że musimy o takich wydarzeniach rozmawiać, ale one pokazują w jakiś sposób naszą obyczajowość, naszą codzienność. Wielu Polaków w tego typu rozmowach uczestniczy, ale na pewno nie chce, żeby elity, żeby ci, którzy są wybierani, zwłaszcza jeśli dyskutują o ważnych publicznych sprawach, żeby zachowywali się tak jak często wielu z nas zachowuje się na co dzień. Więc w tym sensie one są na pewno nie wiem, czy całkowicie kompromitujące, ale na pewno nie pomogą kandydatowi, który w tych rozmowach uczestniczył i to zostało nagrane. Ale jest jeszcze drugi element, który mnie bardziej niepokoi, bo to, że padały słowa nieparlamentarne, no to ja pamiętam różne audycje telewizyjne, gdzie ktoś zapomniał wyłączyć...

Andrzej Halicki: Nawet z mównicy sejmowej, żeby przypomnieć jednego z marszałków. [śmieje się]

Marek Balicki:  I to nawet w bardzo poważnych stacjach telewizyjnych reklamować nie będziemy. Natomiast to, co mnie niepokoi, to, że jeśli wszyscy będą się bez przerwy nagrywać, to i tak w Polsce jest niski poziom kapitału społecznego zaufania i tak dalej. Jeśli się nie da rozmawiać, bo każdy może telefonem komórkowym nagrać, to ucierpią nasze relacje społeczne już poza tymi wyborami, poza światem polityki. Więc to niedobrze byłoby, bo te zachowania mogą być przenoszone na inne sfery życia i teraz ludzie w pracy będą siebie nagrywać i będą na YouTubie umieszczać, bo to przecież żaden problem. Więc to nie jest dobre, natomiast politycy powinni wiedzieć, że są na bardziej cenzurowanym miejscu niż każdy inny obywatel.

Zuzanna Dąbrowska: Ale ja nie wiem, czy problem jest w nagrywaniu. Myślę, że im większy rozdźwięk między językiem oficjalnym, tym, który można usłyszeć w mediach, na wiecach oficjalnych, partyjnych, a tym, co się mówi w zaciszu własnego gabinetu, tym mniejsze zaufanie do polityków.

Andrzej Halicki: (...)

Ryszard Czarnecki: Ma pani rację, a ja myślę, że tak naprawdę kandydat na prezydent Elbląga, pan Jerzy Wilk z Prawa i Sprawiedliwości, on użył języka, którym wielu mieszkańców Elbląga, zdeterminowanych i wściekłychi wkurzonych i oburzonych na władze PO w Elblągu, mówi i myślę, że powiedział także ich językiem, ludzie mają dosyć tej władzy, która sobie zrobiła partyjne poletko, partyjną sitwę, politykę „prorodzinną”, że tak powiem, w Elblągu. Elbląg zasługuje na więcej niż na rządy Platformy Obywatelskiej.

Andrzej Halicki: Nawet jeżeli jest to język żarliwego katolika, to treść tej rozmowyo sztucznym pospisywaniu sobie umów o finansowaniu, które jest nielegalne w gruncie rzeczy, bo mieliśmy komitet wspólnoty, która powinna dysponować zupełnie innego rodzaju środkami niż te, o których mówił kandydat na prezydenta, no to myślę, że to będzie też przedmiotem jak gdyby dociekań, co tak naprawdę miało miejsce w czasie tej współpracy, od której oczywiście zarówno Ruch Janusza Palikota, jak i PiS muszą się dystansować, bo przecież to nie jest chyba takie normalne, że właśnie taką koalicję mieliśmy w Elblągu. Zresztą mamy ją w Warszawie, mówiąc szczerze, na Ursynowie, mamy ją również dzisiaj w Warszawie, też współpracujecie ze sobą, więc tu jest obrzydzenie tak naprawdę, wielkie słowa, nie podajemy sobie rąk, od czci i wiary się odsądza osoby, także lokalnego lidera, który przecież miał siedzieć raczej gdzie indziej niż w ławach poselskich, mówiliście o nim per kryminalista, a tu okazuje się, że jest partnerem do tego.

Zuzanna Dąbrowska: No to zajmijmy się kolejną sprawą, bo już widzę...

Ryszard Czarnecki: No właśnie, jest alternatywa: albo zmiana, albo sitwa dalej.

Andrzej Halicki: [śmiech]

Zuzanna Dąbrowska: Widzę, że co do Elbląga nie ma szans na zgodę, ale tak naprawdę tematu nie zmieniamy zupełnie. Sondaże partyjne – tendencja przez ostatnie dwa miesiące jest jasna, PiS wysunęło się na prowadzenie, a różni politycy deklarują, że wcale ich to nie dziwi, tylko nie wiadomo dlaczego prezes Kaczyński jakby był troszeczkę niezadowolony.

Jarosław Kaczyński: To już jest sporo, ale co najmniej trzy razy za mało. Ja mogę tylko powiedzieć tyle: nie 35, a co najmniej 45, nie 9, a... no, już nie będzie 19, a najlepiej 29. A jeśli chodzi o to, co się w Polsce dzieje? No, po prostu ludzie zaczynają dostrzegać rzeczywistość i jakość tej władzy.

Andrzej Biernat: Jeżeli jest stagnacja, to znaczy, że mamy punkt do odbicia. Poczekamy na kolejne sondaże, poczekamy na nasze kolejne decyzje już tutaj w parlamencie i decyzje rządowe i wtedy myślę, że coś drgnie nam do góry. Cały czas pracujemy nad poprawą wizerunku, to raz, a właściwie nad przekazem tego, co robimy i co zrobiliśmy, bo dominuje tylko przekaz negatywny, a jak dominuje przekaz negatywny, to on powolutku staje się prawdziwy, chociaż tak naprawdę nie jest.

Zuzanna Dąbrowska: Do boju zachęcał Platformę poseł Andrzej Biernat i przekonywał, że coś drgnie. Czy te wyniki panów zdaniem znowu w kontekście maratonu wyborczego będą się jeszcze bardzo zmieniać, czy to jest taka tendencja, która odpowiada sytuacji Platformy, która rządzi drugą kadencję i opozycji, która idzie do władzy, no i reszty partii, które w tym wyścigu zostają troszkę na bocznym torze? Marek Balicki.

Marek Balicki:  No, widać trend jest utrwalony, czyli wzrost notowań PiS-u i spadek notowań Platformy, i te nożyce się rozwierają. Ostatni weekend nie pomógł, nie zwiększył notowań Platformy. Zresztą ja oglądałem wystąpienie premiera Tuska i w tym wystąpieniu treść była taka jak wcześniej, czyli niezła w pewnym sensie, ale forma wypowiedzi była bardzo emocjonalna, bardzo nerwowa. Premier mówił strasznie szybko, był spocony i tak wyraźnie, jakby czuł, że mu grunt spod nóg umyka. I takie... Kontynuacja tych działań, które Platforma w ostatnich tygodniach prowadzi, bo widać wyraźny wzrost aktywności, wydaje się, że nie zmieni trendu, czyli trzeba czegoś więcej, krytycy premiera Tuska, zresztą z szeregów czy z kręgów Platformy Obywatelskiej, jak profesor Śpiewak, wskazują to, z czym się zgadzam, czyli że zabrakło wizji, czyli Tusk powtarzał swoje dotychczasowe zbitki słowne, mówił o przychodach z łupków czy innych sprawach, a nie tym, czym żyją Polacy, nie mówił o systemie edukacji, o systemie ochrony zdrowia, o tym, co się dzieje w samorządach, o tym, co w stosunkach pracy się dzieje. I nie potrafił przedstawić wizji, która by natchnęła nową wiarę, jakieś nowe, zdecydowane działania. I to jest... To może świadczyć, że ten trend będzie się pogłębiał, angażowanie się premiera w Elblągu jeszcze bardziej może to ryzyko zwiększać.

Zuzanna Dąbrowska: Niewątpliwie wizję przedstawił Jarosław Kaczyński, z tym, że była to wizja już nieomal w rodzaju exposè nowo wybranego premiera. Rzeczywiście to, o czym mówił na kongresie, dotyczyło wszystkich dziedzin po kolei, no i można powiedzieć przemawiał przyszły premier. Tylko czy nie za szybko? Andrzej Halicki.

Andrzej Halicki: No tak, to w takim... to nawiązując do tego marzenia o trzykrotnym wzroście notowań, to byłby zresztą nowy rekord świata, żeby wyskoczyć ponad 100%, jeżeli miałby się sprawdzić, ale żartując. Rzeczywiście tak jakby premier Kaczyński wystąpił w Sosnowcu, z takim exposè, ale to warto pamiętać, ja będę pamiętał to wystąpienie. Zresztą staram się czytać dokumenty programowe, raporty o stanie państwa na przykład, z centralnym zarządzaniem państwa, z polityką sektorową, którą przedstawił właśnie Jarosław Kaczyński, z tą nacjonalizacją banków, z tym, że polska ziemia tylko dla Polaków i tak dalej, natomiast...

Marek Balicki:  Ale te banki to Platforma też takie pomysły miała.

Andrzej Halicki: Nie, nie, nie w ten sposób, a zresztą ile by to kosztowało, skąd wziąć pieniądze i komu zabrać, jeżeli miałaby być nacjonalizacja nie na zasadzie dekretu, prawda, tylko...

Marek Balicki:  Znaczy nie nacjonalizacja, ale wzrost udziału kapitału...

Andrzej Halicki: ...wykupienie, tylko wykupienie, tak. Więc ja przyjmuję, że tą drogą miałoby nastąpić, ale na to trzeba mieć kapitał, a ten kapitał komuś trzeba byłoby zabrać, Polski na to nie stać absolutnie. Jeżeli mówimy natomiast o Platformie Obywatelskiej, bo tutaj pani redaktor zaczęła od nas, ja uważam, że to nie jest tylko kwestia czegoś, co jest niezbędne, czyli rzeczywistej takiej oceny i planu na kilka lat do przodu, jeśli chodzi o działania rządowe, bo ewidentnie to się ze sobą... to się na siebie nakłada i kwestia notowań rządu i także wewnętrzna sytuacja w Platformie, ale Platforma sama również jest w tym okresie samooceny, czyli wyborów wewnętrznych, wyciągnięcia wniosków z niedobrego zarządzania, bo przecież mieliśmy nonszalancję, jeżeli chodzi o wydatki partyjne, to zresztą jest powodem do tego, by w ogóle wyborcy znów nabrali dystansu do polityki, do klasy politycznej, i odzyskanie zaufania nie jest takie proste jak szybko traci się zaufanie, to jest rzeczywiście...

Zuzanna Dąbrowska: Ale obawiam się, że bardzo wiele partii i większość polityków nie ma tego zaufania.

Andrzej Halicki: I dlatego mówię o tym, że...

Marek Balicki:  No, panie pośle, bo to jest tak jak z miłością, miłość jest ślepa i jak ona mija, to wtedy widać wszystkie słabości. Chyba w tym momencie Platforma...

Andrzej Halicki: Więc dzisiaj można powiedzieć, że także w tych notowaniach i w tych badaniach bardzo wyraźnie widać ogromnie rosnącą pulę, odsetek osób z dystansem w ogóle do wyborów.

Marek Balicki:  Rozczarowanych, tak, polityką.

Andrzej Halicki: I to się przejawia oczywiście tą niższą frekwencją, w niższej frekwencji mamy większą pulę tych zdeterminowanych, krótko mówiąc tu sekta pracuje podwójnie, jeżeli już używamy tej terminologii socjologów, i rzeczywiście ten dystans się robi widoczny.

Zuzanna Dąbrowska: I teraz Ryszard Czarnecki. Nie wiem, o miłości czy o sondażach?

Ryszard Czarnecki: Na pewno nie będę zagadywał rzeczywistości, jak przedstawiciel Platformy Obywatelskiej, to charakterystyczne dla tej partii. [Andrzej Halicki śmieje się] My jesteśmy pokorni, z pokorą przyjmujemy wyniki sondaży, dziękujemy tym, którzy wskazali na Prawo i Sprawiedliwość, natomiast liczą się wybory, także w tą najbliższą niedzielę w Elblągu możemy pokazać żółtą kartkę rządowi, pokazać, że nie zgadzamy się na politykę Platformy czy też brak w ogóle dobrego rządzenia i w Elblągu, i w skali kraju, natomiast oczywiście my chcemy ciężko pracować, aby pozyskać większe zaufanie naszych rodaków, aby to poparcie było dla nas większe, abyśmy mogli w przyszłości stworzyć samodzielnie rząd, bo żeby wydrukować program dla Polski, który mamy, a mamy pełne szuflady pomysłów i projektów zmian, to trzeba mieć mandat społecznego zaufania, a nie koalicjanta, który czasem przeszkadza, czasem pomaga. W związku z tym prosimy o większe poparcie, ale z pokorą przyjmujemy te wyniki i dziękujemy za każdy głos każdego Polaka, który na nas wskazał. Dziękujemy za to.

Zuzanna Dąbrowska: I na koniec jeszcze krótka ploteczka z kręgów Platformy Obywatelskiej.

Jarosław Gowin: Pan premier nie powinien się bać, panie premierze, pan się nie boi. Ja myślę, że taka debata jest potrzebna i Platformie, jest wyrazem jakiegoś szacunku dla członków Platformy, a jest też wyrazem szacunku dla opinii publicznej. Te wybory przykuwają uwagę opinii i myślę, że Polacy mają prawo znać nie tylko mój program, a ja ten program wyraźnie artykułuję, ale mają prawo znać także plany pana premiera na przyszłość.

Zuzanna Dąbrowska: To był Jarosław Gowin oczywiście, który ujawnił zaraz potem, że podobno ma być trzeci kandydat w wyborach na szefa Platformy Obywatelskiej.

Andrzej Halicki: Nie sądzę, nic nie wskazuje na to, nie ma takich plotek raczej. W niedzielę kończy się proces rejestracji. Wiem, że Jarosław Gowin jest zarejestrowanym kandydatem, Donald Tusk pewnie będzie za chwilę. I chyba na tym się jednak lista kandydatów skończy. A co do tego, że pojedynek byłby cenny także dla członków Platformy, nie mówiąc o tym, że myślę, że w ogóle interesujący, tak, debatować zawsze warto...

Zuzanna Dąbrowska: Ale Grzegorz Schetyna nigdy nie był tak oklaskiwany w Platformie jak wtedy, kiedy podczas kongresu powiedział, że nie będzie kandydował.

Ryszard Czarnecki: Platforma się żre, jednak sytuacja, w której Jarosław Gowin atakuje pana Donalda Tuska zarzucając mu brak odwagi, strach, lęk, to jest sytuacja dosyć niesamowita. Platforma zajmuje się Platformą Obywatelską, a nie Polakami, a nie losem Polski i to widać w skali...

Andrzej Halicki: Tak, jeden naród, jeden wódz, to jest model.

Ryszard Czarnecki: ...i to widać w skali lokalnej, jak w przypadku Elbląga czy Warszawy, ale to widać w skali centralnej. To, że się Platforma kłóci, to wiadomo, teraz się kłóci publicznie, z tego dla Polaków nic nie wynika. Mam nadzieję, że przynajmniej w Eblągu elblążanie pokażą, że mają tych kłótni w Platformie dość i wybiorą kandydata Prawa i Sprawiedliwości, pana Jerzego Wilka.

Zuzanna Dąbrowska: I tak zatoczyliśmy koło do Elbląga. Jeszcze Marek Balicki.

Marek Balicki:  Trzeci kandydat, tak się zastanawiamy, kto to mógł być, ale być może Jarosław Gowin zapłacił zaległe składki za Jana Marię Rokitę i Jan Maria Rokita chcąc wrócić do polityki mocnym akcentem to zrobi. No i w ten sposób zakończyłoby się to nie tak poważnie, jak chciał premier Tusk, tylko farsowo. No ale miejmy nadzieję, że...

Ryszard Czarnecki: Platforma jako kabaret (...) rozumiem, coś w tym jest.

Zuzanna Dąbrowska: Ale wygląda na to, że główne partie swoich wodzów mają już tak umocnionych, że żadne wybory nawet wewnętrzne im nie zagrożą, dotyczy to i Leszka Millera, i Janusza Palikota, i Jarosława Kaczyńskiego...

Andrzej Halicki: A dlaczego? Pamiętamy sytuację, jaka jest w PSL-u...

Zuzanna Dąbrowska: Ale w PSL już jest po wyborach.

Ryszard Czarnecki: Ale (...) się nie kłócimy jak się żrą w Platformie.

Zuzanna Dąbrowska: Bo może nie ma kto z kim. Bardzo dziękuję za...

Ryszard Czarnecki: Jarosław Kaczyński jest liderem i będzie przyszłym premierem.

Andrzej Halicki: Na razie trwa (...) [szum różnych głosów]

Zuzanna Dąbrowska: Bardzo dziękuję za komentarze, zaraz jeszcze większe emocje, bo będzie grał Janowicz. Dziękuję moim gościom...

Ryszard Czarnecki: Trzymamy kciuki za Janowicza.

Zuzanna Dąbrowska: Marek Balicki, SLD...

Marek Balicki:  Dziękuję bardzo.

Zuzanna Dąbrowska: Ryszard Czarnecki, PiS...

Ryszard Czarnecki: Dziękuję uprzejmie.

Zuzanna Dąbrowska: I Andrzej Halicki, Platforma Obywatelska.

Andrzej Halicki: Dziękuję, wszystkiego najlepszego.

(J.M.)