X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
Witkacy
Section05

Prorok zagłady

Polskie Radio
Jacek Puciato 21.08.2014
St.I. Witkiewicz, autoportret, Zakopane, przed 1914, fot. z kolekcji Ewy Franczak i Stefana Okołowicza
St.I. Witkiewicz, autoportret, Zakopane, przed 1914, fot. z kolekcji Ewy Franczak i Stefana Okołowicza

Jak podkreślał Czesław Miłosz w Radiu Wolna Europa, Witkacy miał znakomitą intuicję dotyczącą totalitaryzmów. W wizji pisarza nieuchronnie nadchodził świat pozbawiony tego, co stanowi o istocie człowieczeństwa: religii, filozofii, sztuki.

Stanisław Ignacy Witkiewicz był według Miłosza najbardziej katastroficzny spośród rodzimych pisarzy. Był prorokiem totalitaryzmu na długo przed Orwellem. By się o tym przekonać, wystarczy sięgnąć choćby do jego powieści.

Bohaterowie "Pożegnania jesieni" (rzecz rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości) to spętani końcem" dekadenci, którzy w obliczu nieuchronnej rewolucji miotają się między sprzecznymi ideami, próbując mimo wszystko doświadczyć metafizycznych przeżyć. Stary świat się jednak rozpada – ukazane w powieści kolejne fazy społecznych przemian zmierzają ku antyutopijnej wizji "rewolucji niwelistycznej" (bolszewickiej, jak odczytywano to najczęściej), w której nie będzie już miejsca na samodzielnie myślącą i czującą jednostkę.
Z kolei w Nienasyceniu na Europę nadciągnęła komunistyczna chińska armia. Chińczycy podbili Rosję, zaś wielka bitwa, która miała uratować Polskę przed nawałą, nie dochodzi do skutku – wódz poddaje się i zostaje z honorami ścięty. Nastaje nowy porządek, Chińczycy chcą stworzyć nową rasę – biało-żółtą – powstaje Ministerstwo Mechanizacji Kultury...
Warto przy tym przypomnieć, że Witkacowska idea "Murti Bingu" (opisana w "Nienasyceniu" przemiana osobowości dokonywana drogą organiczną – podbijająca Europę armia chińska dzięki rozprowadzanej pigułce niwelowała indywidualną myśl i wszelki opór) nieprzypadkowo stała się u Miłosza, w Zniewolonym umyśle, alegorią zachowań intelektualistów w demokracjach ludowych.
***
Katastrofizm Witkacego można rozpatrywać na tle tych wszystkich nurtów kulturowych 1. poł. XX wieku, które głosiły "zmierzch Zachodu". Historiozofia autora "Pożegnania jesieni" nie pozostawiała jednak żadnych złudzeń: nieusuwalny antagonizm między jednostką a społeczeństwem musi się skończyć dla tej pierwszej porażką. Ogół dąży bowiem wypracowania takich form wspólnego życia, które pozwolą na "doświadczanie szczęścia" jak największej liczbie ludzi. W tej wizji nowego wspaniałego świata nie ma miejsca na to, co konstytuuje człowieka: uczucia metafizyczne. Zunifikowana, doskonale zorganizowana zbiorowość zadowli się zaspokajniem potrzeb podstawowych. Ludzkość zbydlęceje.
Podstawą tej katastroficznej wizji świata było u Witkacego jego doświadczenie rewolucyjnej Rosji. Opisanie (tak teoretyczne, jak i w powieściach i dramatach) społecznych przemian podszyte było u niego lękiem przed konkretnymi siłami politycznymi. Europa lat 30. XX wieku zdawała się bowiem potwierdzać fatalistyczne myśli o apokalipsie.
- On całą swoją skórą czuł nadciągający horror totalitarny - podkreślał Czesław Miłosz, opowiadając na antenie Radia Wolna Europa o historiozofii pisarza. Posłuchaj całej rozmowy.

Bohaterowie "Pożegnania jesieni" (rzecz rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości) to "spętani końcem" dekadenci, którzy w obliczu nieuchronnej rewolucji miotają się między sprzecznymi ideami, próbując mimo wszystko doświadczyć metafizycznych przeżyć. Stary świat się jednak rozpada – ukazane w powieści kolejne fazy społecznych przemian zmierzają ku antyutopijnej wizji "rewolucji niwelistycznej" (bolszewickiej, jak odczytywano to najczęściej), w której nie będzie już miejsca na samodzielnie myślącą i czującą jednostkę.

Z kolei w "Nienasyceniu" Europę najeżdża komunistyczna chińska armia. Chińczycy podbili Rosję, zaś wielka bitwa, która miała uratować Polskę przed nawałą, nie dochodzi do skutku – wódz poddaje się i zostaje z honorami ścięty. Nastaje nowy porządek, Chińczycy chcą stworzyć nową rasę – biało-żółtą – powstaje Ministerstwo Mechanizacji Kultury...

Warto przy tym przypomnieć, że Witkacowska idea "Murti Bingu" (opisana w "Nienasyceniu" przemiana osobowości dokonywana drogą organiczną – podbijająca Europę armia chińska dzięki rozprowadzanej pigułce niwelowała indywidualną myśl i wszelki opór) nieprzypadkowo stała się u Miłosza, w "Zniewolonym umyśle", alegorią zachowań intelektualistów w demokracjach ludowych.

***

Katastrofizm Witkacego można rozpatrywać na tle tych wszystkich nurtów kulturowych 1. poł. XX wieku, które głosiły "zmierzch Zachodu". Historiozofia autora "Pożegnania jesieni" nie pozostawiała jednak żadnych złudzeń: nieusuwalny antagonizm między jednostką a społeczeństwem musi się skończyć dla tej pierwszej porażką. Ogół dąży bowiem wypracowania takich form wspólnego życia, które pozwolą na "doświadczanie szczęścia" jak największej liczbie ludzi. W tej wizji nowego wspaniałego świata nie ma miejsca na to, co konstytuuje człowieka: uczucia metafizyczne. Zunifikowana, doskonale zorganizowana zbiorowość zadowoli się zaspokajaniem potrzeb podstawowych. Ludzkość zbydlęcieje.

Podstawą tej katastroficznej wizji świata było u Witkacego jego doświadczenie rewolucyjnej Rosji. Opisanie (tak teoretyczne, jak i w powieściach i dramatach) społecznych przemian podszyte było u niego lękiem przed konkretnymi siłami politycznymi. Europa lat 30. XX wieku zdawała się bowiem potwierdzać fatalistyczne myśli o apokalipsie.

- On całą swoją skórą czuł nadciągający horror totalitarny - podkreślał Czesław Miłosz, opowiadając na antenie Radia Wolna Europa o historiozofii pisarza. Posłuchaj całej rozmowy.

  • Zobacz więcej na temat:
Section49