Pekin 2015

Pekin 2015: osiem medali Polaków, rekord Eatona, popis Bolta

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2015 21:57
Polscy lekkoatleci z Pekinu wracają pełni optymizmu. Osiem medali, w tym trzy złote – to najlepszy bilans w historii występów w mistrzostwach świata. Królem sprintu pozostał Usain Bolt. W ciągu dziewięciu dni rywalizacji padł jeden rekord globu – Ashtona Eatona w dziesięcioboju.
Audio
  • Rafał Bała podsumowuje lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Pekinie (Kronika Sportowa/Jedynka)
  • Tomasz Gorazdowski w "Trzeciej Stronie Medalu" podsumowuje lekkoatletyczne mistrzostwa świata w Pekinie (Trójka/TSM)
Stadion Narodowy w Pekinie
Stadion Narodowy w Pekinie Foto: Wikimedia Commons/CC BY-SA 2.5/Peter23

Polacy pod względem liczby miejsc na podium, wyrównali rekord z Berlina (2009). W stolicy Niemiec były one jednak mniej cenne. Tym razem udało się wywalczyć trzy złote: w rzucie młotem Anita Włodarczyk (Skra Warszawa) i Paweł Fajdek (Agros Zamość) oraz w dysku Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław).

Po srebro pobiegł na 800 m Adam Kszczot (RKS Łódź). Trzy brązowe zdobyli: tyczkarze Paweł Wojciechowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL) i Piotr Lisek (OSOT Szczecin), a w rzucie dyskiem Robert Urbanek (MKS Aleksandrów Łódzki).

SERWIS SPECJALNY
stadion Pekin 1200 F.jpg
Pekin 2015

Swoją wielkość udowodnił Bolt. Jamajczyk po raz piąty w międzynarodowej imprezie zaliczył „hat-tricka”. Zdobył trzy złote medale na najbardziej prestiżowych dystansach. Wygrał na 100 i 200 m oraz poprowadził do zwycięstwa sztafetę 4x100 m.

Takiego finału "setki" jeszcze w historii mistrzostw świata nie było. Aż pięciu sprinterów pokonało dystans poniżej 10 sekund: Bolt - 9,79, Justin Gatlin - 9,80, Trayvon Bromell (obaj USA), Andre de Grasse (Kanada) - obaj po 9,92, Mike Rodgers (USA) - 9,94. Kolejni zawodnicy uzyskali równo 10 sekund: szósty Amerykanin Tyson Gay, siódmy Jamajczyk Asafa Powell i ósmy Francuz Jimmy Vivaut.

Objawieniem imprezy jest także Holenderka Dafne Schippers. Niedawna wieloboistka postanowiła przekwalifikować się na sprinty. Zmusiły ją do tego trochę okoliczności. Miała kłopoty z kolanami, które nie bolały tylko w trakcie biegania. Postanowiła zatem spróbować. Efekty są zdumiewające.

Po 29 latach poprawiła rekord Europy na 200 m, który teraz wynosi 21,63. Ustanowiła też rekord globalnego czempionatu, który miał 28 lat. W 1987 roku w Rzymie ten dystans w 21,74 pokonała reprezentantka Niemieckiej Republiki Demokratycznej Silke Gladisch-Moeller. Od tamtej pory nikt tak szybko nie biegał w MŚ. To też trzeci wynik wszech czasów. Szybsze w historii były tylko Amerykanki Florence Griffith-Joyner (21,34) i Marion Jones (21,62). Schippers, z zawodu pielęgniarka, wywalczyła też srebro na 100 m – 10,81. Tytuł obroniła Jamajka Shelly-Ann Fraser-Pryce – 10,76.

Gwiazdą imprezy była także Włodarczyk. Polskiej mistrzyni rzutu młotem zabrakło zaledwie 23 centymetrów do własnego rekordu świata, który od 1 sierpnia wynosi 81,08. Najlepszy wynik w historii poprawił z kolei Eaton. Amerykanin zebrał w dziesięcioboju 9045 pkt, o sześć więcej niż w 2012 roku.

TVN24/x-news

Pod okiem nowego prezydenta

Jedną z większych niespodzianek sprawił kanadyjski tyczkarz Shawnacy Barber. Skoczył 5,90 co dało mu złoto. Na trzecim stopniu podium – razem z Wojciechowskim i Liskiem – stanął największy faworyt Francuz Renaud Lavillenie.

W biegach długich nadal królem jest reprezentant Wielkiej Brytanii Mo Farah. W Pekinie po raz trzeci z rzędu został mistrzem na 5000 m. Jest pierwszym lekkoatletą, który obronił tytuły na 5000 m i 10 000 m.

Czytaj dalej
Lekka 1200.jpg
Prezes PZLA zadowolony. "Lepiej niż myślałem"

Nikt się nie spodziewał takich rozstrzygnięć w biegach płotkarskich. Na 100 m najszybszą okazała się Jamajka Danielle Williams – 12,57, a na 110 m Rosjanin Siergiej Szubienkow – 12,98. Jeszcze większym zaskoczeniem była rywalizacja na 400 m ppł mężczyzn, którą wygrał mało znany Kenijczyk Nicholas Bett – 47,79.

Pierwszy złoty medal mistrzostw świata dla Słowacji zdobył Matej Toth w chodzie na 50 km. To niespodzianka nie była, ale za to radość ogromna. Po raz pierwszy w historii na trasie nie było ani jednego Rosjanina. Wyeliminowała ich afera dopingowa.

Zresztą stosowanie niedozwolonych środków, a właściwie walka z nimi, to był jeden z głównych tematów poruszanych w trakcie imprezy. Dwie Kenijki zostały złapane na nieczystym zagraniu i zawieszone. Tym problemem będzie musiał się zająć nowy prezydent IAAF – Brytyjczyk Sebastian Coe, który wybrany został tuż przed rozpoczęciem mistrzostw.

Wyjątkowa dominacja Kenijczyków była w biegu na 3000 m z przeszkodami, którzy uplasowali się na miejscach 1-4. Tytuł obronił Ezekiel Kemboi, a za nim uplasowali się: Conseslus Kipruto, Brimin Kiprop Kipruto i Jairus Kipchoge Birech. Podobny sukces odniosły Etiopki na 5000 m. Złoto zdobyła Almaz Ayana, srebro Senbere Teferi, a brąz Genzebe Dibaba. Za nimi metę minęły cztery... Kenijki.

16. mistrzostwa świata w lekkoatletyce odbędą się od 5 do 13 sierpnia 2017 roku w Londynie.

TVN24/x-news

bor

Zobacz więcej na temat: Lekkoatletyka Pekin 2015