Lato z Radiem 2020

Mateusz Zimny

Ostatnia aktualizacja: 28.08.2020 17:44
Po Stefanie Zimnym jego rodzicom, a prapradziadkom Pana Mateusza, pozostało kilka zdjęć, bilet wizytowy, listy przysłane z frontu i... pamięć. W 1920 roku Stefan miał 18 lat. Był komendantem drużyny harcerskiej im. Hetmana Żółkiewskiego w Grodźcu. Gdy rozpoczęła się wojna z bolszewikami, wstąpił jako ochotnik do 11 pułku piechoty. Był wywiadowcą w 5 kompanii. Jego pułk 20 sierpnia dotarł w okolice Dubienki, na linii Bugu, gdzie rozpoczęły się walki z bolszewikami. W połowie września rodzice otrzymali zawiadomienie z PCK. 'Szer. Zimny Stefan dn. 5 IX zaginął pod wsią Bendiugą nad Bugiem. Prawdopodobnie dostał się do niewoli. Umieściliśmy go więc na liście wymiany jeńców, ponieważ takowa rozpoczęta; wkrótce niewątpliwie do kraju powróci'. Ale syn nie wracał. Nadeszła kolejna karta pocztowa. Nieduża, prosta, ze stemplem poczty polowej i pieczęcią 'Dowództwo 5 kompanii 11 pułku piechoty'. Pisana ołówkiem. W prostych, żołnierskich słowach, nadeszła chyba najtragiczniejsza wiadomość, jaką może usłyszeć matka. Zdjęcie portretowe Stefana Zimnego w mundurze harcerskim, ok. 1919 r.</s&am
moje archiwum
moje archiwumFoto: Mateusz Zimny
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak