Kowalewski - mędrzec w krótkich spodenkach

Ostatnia aktualizacja: 02.03.2012 06:30
- Cały naród kocha i kojarzy Krzysztofa z kimś bardzo pogodnym, wesołym, kto rozśmiesza, ale ja muszę dodać coś jeszcze - on jest mędrcem prawdziwym - mówił podczas benefisu Aktora dyrektor Teatru Polskiego Radia Janusz Kukuła.
Audio
  • Benefis Krzysztofa Kowalewskiego w Trójce - 29 lutego 2012
Benefis Krzysztofa Kowalewskiego w Trójce. Gospodarzami wieczoru byli Artur Andrus i Andrzej Poniedzielski
Benefis Krzysztofa Kowalewskiego w Trójce. Gospodarzami wieczoru byli Artur Andrus i Andrzej Poniedzielski Foto: Wojciech Kusiński/PR



- Benefis, jak wyczytałem, to koncert, pokaz ku czci osoby, zjawiska, zespołu - rozpoczął Andrzej Poniedzielski i współprowadzący z nim spotkanie Artur Andrus przystąpił do przedstawienia owego Zjawiska. - Krzysztof Kowalewski - oznajmił, a publiczność zawtórowała chóralnie - "Kocham pana, panie Sułku!!".

- Cicho, wiem - jak przystało na Sułka odpowiedział benefisant i wieczór się rozpoczął. Aktor z miejsca wyznał, że bywanie na galach i przyjęciach nie sprawia mu żadnej przyjemności więc po prostu nie bywa, przez co też nie rodzą się plotki na jego temat. A jednak podczas trójkowego spotkania udało się potwierdzić następujące pogłoski: Krzysztof Kowalewski ma talent wokalny i poczucie humoru, wcielał się w role minerałów i zsiadłego mleka, nigdy nie ubrał szkockiej spódnicy, odznacza się niezwykłą lekkością, która pozwala mu latać, lubi ryzyko, które można przewidzieć i jest prawdziwym mistrzem dla młodych adeptów sztuki aktorskiej.

Słynny humor filmowego kierownika produkcji z "Misia" potwierdzali wszyscy towarzyszący mu tego wieczoru przyjaciele, wśród których znaleźli się Jan Kobuszewski, Andrzej Dudziński, Wiktor Zborowski i Piotr Gąsowski. - Krzysiek często mi się kojarzył z chłopakiem w krótkich spodenkach skłonnym do psikusów i faktycznie, niezależnie od płynących lat, jest coraz młodszy - opowiadała Hanna Śleszyńska, przez wiele lat towarzysząca Kowalewskiemu na planie serialu "Daleko od noszy".

Dyrektor Teatru Polskiego Radia Janusz Kukuła przypomniał, że Krzysztof Kowalewski wcielił się w ponad 1000 radiowych ról. - Jako reżyser, który zobowiązany jest do czynienia uwag, wymienię teraz wszystkie, jakie miałem do jego gry: wolniej, szybciej, ciszej, głośniej, bliżej dalej - zaznaczył i dodał, że obok niewątpliwej umiejętności rozśmieszania benefisant posiada inną - bardzo przenikliwego patrzenia na świat. - Ja nie chcę burzyć nastroju pogody, która wynika z formuły tego spotkania, ale chciałbym, aby Państwo wiedzieli, że on posiada wielką wiedzę i tak dużo wie o człowieku, że rozmowa z nim jest bardzo pouczająca - powiedział z przejęciem.

 

Jaka była najdziwniejsza rola Krzysztofa Kowalewskiego, czy kiedykolwiek miał dość pana Sułka i po co aktorowi potrzebne jest radio dowiesz się słuchając całego "Benefisu Krzysztofa Kowalewskiego w Trójce - 29 lutego 2012". Gościem wieczoru była także żona Aktora Agnieszka Suchora, a z prezentami muzycznymi wystąpili: Hanna Śleszyńska, Wojciech Kaleta, Piotr Gąsowski, Katarzyna Dąbrowska i Urszula Borkowska.