Michael Reagan w wywiadzie dla Trójki.

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2009 09:30
Podczas pobytu w Berlinie z okazji 20 rocznicy upadku muru berlińskiego dziennikarzom Programu III udało się przeprowadzić wywiad z Michaelem Reaganem, synem 40. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

9 listopada minęło 20 lat od dnia, w którym padł mur berliński. Z tej okazji w niemieckiej stolicy zorganizowano Wielkie Święto Wolności, które na miejscu obserwowali Trójkowi dziennikarze – Paweł Sołtys i Michał Nogaś.

W swoich relacjach, które na antenie pojawiały się już od 5 listopada, opowiadali o historii tej przerażającej budowli, spotkali świadków jej powstawania, byłych działaczy opozycji wschodnioniemieckiej. Trójkowi dziennikarze rozmawiali również z młodymi Niemcami o znaczeniu upadku muru, o tym, czy w dzisiejszych Niemczech nadal widać podziały na Wessich i Ossich i jaka przyszłość czeka to jedno z najważniejszych państw w Europie.

Podczas pobytu w Berlinie dziennikarzom Trójki udało się również przeprowadzić wywiad z synem 40. prezydenta Stanów Zjednoczonych, Michaelem Reaganem. Został on zaprezentowany w „Raporcie o stanie świata” 7 listopada. W rozmowie z Trójką, Reagan junior opowiadał o roli swojego ojca w obaleniu muru berlińskiego i zakończenia zimnej wojny, o roli, jaką w tym procesie odegrał papież Jan Paweł II i o podziwie, jakim darzy od lat legendarnego przywódcę „Solidarności”, Lecha Wałęsę. Rozmowę z dziennikarzami Programu III Michael Reagan zakończył stwierdzeniem, że choć główne obchody obalenia komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej miały miejsce w stolicy zjednoczonych Niemiec, nikt nigdy nie może zapomnieć, że „The fire of freedom began in Poland”…

Całego wywiadu można posłuchać na stroniehttp://polskieradio.pl/trojka/raport/artykul120468.html

Paweł Sołtys i Michał Nogaś, podczas swych relacji z Berlina, zaprezentowali również poruszającą historię Petera Wolfa. Jako 13-latek uciekł wraz z matką ze wschodnich Niemiec przez zachodni Berlin do USA. Działo się to, dzięki nieprawdopodobnemu zbiegowi okoliczności, na kilka miesięcy przez powstaniem muru. Na początku listopada 2009 Peter Wolf, w towarzystwie swego syna, Matthew, po raz pierwszy od 49 lat odwiedził swoje rodzinne strony. W rozmowie z dziennikarzami Trójki nie ukrywał wzruszenia, wspominał również życie w sterroryzowanej przez STASI – wschodnioniemiecki aparat bezpieczeństwa, wszechobecną inwigilację i całkowity brak swobód obywatelskich.