Kuba Strzyczkowski: trafiłem na wyjątkowe pustkowie

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2012 17:09
- Dziś miałem chyba najpiękniejszy dzień, jaki można sobie wyobrazić w takiej żegludze. Do tej pory pogoda mnie nie rozpieszczała, tymczasem dzisiaj od rana słońce, lekkie chmury, ale cieszę się, że są, bo spod nich często bardzo pięknie wieje - mówi samotny żeglarz.
Audio
Kuba Strzyczkowski na pokładzie jachtu Delphia Trójka
Kuba Strzyczkowski na pokładzie jachtu Delphia TrójkaFoto: Fot.: Joanna Siemiak

Kuba Strzyczkowski przyznaje, że lubi noce, gdy choćby fragmentem świeci księżyc. - Jest to o tyle istotne, że żegluga jest zupełnie inna, po prostu na oceanie wszystko widać. Fale odbijają się srebrnymi cekinami i fantastycznie widać wówczas horyzont, to poprawia moje bezpieczeństwo - wyjaśnia Trójkowy wilk morski.

Wszystkie relacje z rejsu można znaleźć na stronie rejskuby.polskieradio.pl >>>

- Mam wrażenie, że trafiłem na wyjątkowe pustkowie. To trzecia doba, kiedy nie spotkałem żadnej jednostki pływającej ani pod żaglami ani statku. To budzi z jednej strony pewien niepokój, a z drugiej strony fantastycznie uspokaja. Jestem szczęśliwy - opowiada.

Spokojniejszy dzień na oceanie Kuba Strzyczkowski przeznaczył m.in. na prace bosmańskie. Czy zdarza mu się obserwować wschody i zachody słońca? Zapraszamy do słuchania relacji z Rejsu Kuby na naszej antenie! Najbliższa już w środę, 21 listopada, w popołudniowym "Zapraszamy do Trójki" (16.00 - 19.00).

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: moja przyszłość wygląda różowo

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2012 19:00
- Jestem spokojny. Jestem w rękach Jacka Pietraszkiewicza. Będziemy się bardzo często łączyli, sprawdzali na bieżąco prognozy pogody i zmieniali trasę, jeżeli taka będzie potrzeba - mówi Kuba Strzyczkowski, który przygotowuje się do samodzielnego opłynięcia Atlantyku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: najwięcej wrażeń dostarczają mi noce

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2012 19:15
- W takim rejsie cykl dobowy się zatraca, nie ma poranka, nie ma pory obiadowej, kolacji. Łapię się na tym, że zjadam na przykład podwójne śniadanie - mówił dziennikarz podczas swojej pierwszej relacji z samotnego rejsu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: wolałbym nie spotkać wieloryba

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2012 11:45
- Mam maleńką awarię, jestem odcięty od prognozy pogody, utraciłem łączność, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Prognozuję, ze wiatr utrzyma się w granicach 13-15 węzłów, bo chciałbym żeglować szybko na tym odcinku, wyrwać się wreszcie z tej matni statkowej - relacjonuje kolejny dzień rejsu Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: "Delphia - Trójka" to nie jest żadna łajba!

Ostatnia aktualizacja: 19.11.2012 17:21
- Cieszę się, że się słyszymy! Wczoraj połączenie się nie udało. Mam kłopot z łącznością za pomocą telefonu satelitarnego stacjonarnego - opowiada Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń