Końcówka rejsu pełna przygód

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2012 12:24
- Na Delphii wydarzenie goni wydarzenie i nawet miniona noc obfitowała w przygody. Udało mi się przeżyć zamach na zdrowie - donosi Kuba Strzyczkowski.
Audio
Kuba Strzyczkowski w porcie w Lizbonie
Kuba Strzyczkowski w porcie w LizbonieFoto: fot. PR/G. Darmetko

Prócz drobnych kłopotów technicznych gładkiemu przebiegowi rejsu próbowała zagrozić mortadela siciliana. - Pozbyłem się jej, wszystko, co wydaje się podejrzane, ląduje za burtą i mam już z tego powodu niemały rybi fanklub - opowiada z uśmiechem żeglarz.

Samotny rejs Pana Kuby - bądź na bieżąco >>>

Kubie Strzyczkowskiemu nie sprzyja także pogoda, wiatr osłabł i często zmienia kierunek. - Ale pozostało mi około 800 mil morskich, Gwadelupa jest już niedaleko - dodaje z nadzieją w głosie.

Możliwe jednak, że na przewidywanej mecie jego żeglarska przygoda się nie skończy! Jakie Pan Kuba ma plany i jaka będzie treść listu, który ma zamiar wrzucić do oceanu w słoiku po chrzanie? Dowiesz się słuchając całej relacji!

A kolejne radiowe spotkanie z Kubą Strzyczkowskim już jutro. Zapraszamy do słuchania wszystkich relacji >>>

Czytaj także

Liczy się nie tylko wiatr, ale i doping!

Ostatnia aktualizacja: 23.11.2012 19:03
"Słyszał Józef, słyszał Leon, co znaczy Kuba i jego galeon" czy "O Kubie i jego żaglu mówią nawet w maglu" to tylko niektóre hasła, jakimi dopingują Kubę Strzyczkowskiego słuchacze. W repertuarze są też piosenki, życzenia, a nawet choreografia!
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Na Atlantyku każda noc jest trudna"

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2012 11:46
- Myślę, że żeglarze w swoich opowieściach brzegowych troszkę Atlantyk lekceważą. Przyznam, że ja nie trafiłem do tej pory na "taryfę ulgową" - mówi Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski i papierkowa robota

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2012 10:27
Najpierw słuchacze przekazali swe życzenia dla trójkowego żeglarza, następnie zostały one wydrukowane i skrzętnie ukryte na pokładzie jachtu. A teraz, gdy podczas rejsu Kubie doskwiera samotność, kartki z pozdrowieniami doskonale poprawiają nastrój!
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: lądu jeszcze nie widać

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2012 17:12
- Nawet w trudniejszych sytuacjach staram się uśmiechać do świata, do siebie i szukać pozytywów. Gwadelupa jest daleko, choć jednocześnie już tak blisko - pozostały mi 1044 mile - opowiada redaktor-żeglarz.
rozwiń zwiń