X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Maks u pradziadków. "Łączy nas szczególna więź"

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2014 20:00
Kiedy malutkiego Maksa nie przyjęto do żłobka, jego mama musiała wracać do pracy, pradziadek Janusz wraz z żoną Hanną zajęli się chłopcem.
Audio
  • Maks u pradziadków. "Łączy nas szczególna więź" (Matka Polka Feministka/Trójka)
Maks u pradziadków. Łączy nas szczególna więź
Foto: Fot. Glow Images

Poprosiła o to babcia Maksa. - Chłopczyk ma teraz 7 lat, miał pół roku, gdy trafił pod opiekę pradziadków. Miałem wtedy 76 lat - wspomina Janusz.

- Wychodziłem z dzieciakiem, gotowałem, nawet powstała taka słynna zupa "maksiówka”, która do tej pory jest przygotowywana, gdy Maks czasami przyjdzie do nas, choć bardzo rzadko się to zdarza - dodaje. Przepis? - Udziec z indyka trzeba rozgotować z jarzynami, do tego trochę kaszki ryżowej. On się tak przyzwyczaił, że nic innego nie chciał jeść - mówi Janusz.

- Maks był ciekawą postacią, bo nie lubił smoczka. Nie używał smoczka ku naszej radości. Nie był awanturnikiem, był grzeczny i mądry i do dziś mu oleju w głowie nie brakuje - opowiada.

Janusz ma siedmioro prawnuków. - Ale w ich wychowaniu nie biorę udział tak, jak wychowaniu Maksa. Stąd nasza szczególna więź, nawet przestawiłem program telefoniczny i komputerowy, żebym mógł sobie z nim prowadzić konferencje. Chciałbym, żeby poszedł na Wydział Lotniczy na Politechnikę, który mnie interesuję, ale ja tego już nie dożyję - dodaje wzruszony pradziadek Maksa.

Na audycję "Matka Polka Feministka" zapraszamy we wtorki o 16.40

(mp)

Czytaj także

Przemoc domowa. "Wmawiał mi, że bez niego nie dam rady"

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2014 18:31
To historia o przemocy i o przyzwoleniu na przemoc. Bohaterka audycji "Matka Polka Feministka” mamą została w wieku 19. lat. Rok później urodziła drugie dziecko. Wyszła za mąż i się zaczęło.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Choroba dziecka motywuje do rozwoju. Oto przykład

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2014 17:00
Lila urodziła się z zaćmą wrodzoną, co zmusiło jej mamę do dogłębnego poznania tematu od strony praktycznej, ale i medycznej. - Postanowiłam, że będą nie tylko mamą dziecka z dysfunkcja wzroku, ale też terapeutą widzenia i optometrystą - opowiadała pani Dorota w audycji "Matka Polka Feministka".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mama trojaczków o karmieniu piersią: tak wygląda "misja mama"

Ostatnia aktualizacja: 28.05.2014 15:00
Chociaż jeszcze w trakcie ciąży wydawało się to logistycznym zadaniem nie do rozwiązania, pani Anna trójkę swoich dzieci postanowiła karmić naturalnie. Przyznaje, że chwilami było to bardzo trudne, ale nigdy nie pożałowała decyzji.
rozwiń zwiń