Trojaczki i ktoś jeszcze. Oto dzielna mama

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2015 12:00
Ania jest mamą 5-letnich trojaczków i 13-letniego syna. Wszystkie dzieci były w jej życiu sporą niespodzianką.
Audio
  • Ania opowiada o życiu mamy trojaczków i nie tylko (Matka Polka Feministka/ Trójka)
Jedno dziecko to już rewolucja w życiu rodziców. A co dopiero trojaczki... (zdjęcie ilustracyjne)
Jedno dziecko to już rewolucja w życiu rodziców. A co dopiero trojaczki... (zdjęcie ilustracyjne)Foto: Glow Images/East News

Starszy chłopiec jest synem męża Ani. Jego biologiczna mama zrezygnowała z opieki. W tym samym czasie, kiedy malec trafił do nowego domu, Ania dowiedziała się, że jest w ciąży i urodzi trójkę dzieci.

- Absolutnie się tego nie spodziewaliśmy. Pierwszych dwóch miesięcy życia maluchów nie pamiętam. To była taka praca, że nie wiedzieliśmy kiedy jest dzień, a kiedy noc. Łatwo nie było, ale dawaliśmy radę - wspomina rozmówczyni Joanny Mielewczyk.

Punktem przełomowym i światełkiem w tunelu okazał się moment, w którym trojaczki zaczęły chodzić. - Już nie byłam uwięziona na piętrze domu. Razem z chłopcami odwiedziłam przyjaciółkę i popłakałam się ze szczęścia - dodaje z uśmiechem Anna.

***

Tytuł audycji: Matka Polka Feministka
Prowadziła: Joanna Mielewczyk
Data emisji: 13.01.2015
Godzina emisji:
16.40

(ei, mk)

Czytaj także

Kochająca matka pracująca. W piątek urodziła, w poniedziałek pracowała

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2014 18:20
Pani Ula, bohaterka kolejnego odcinka audycji "Matka Polska Feministka", tuż po porodzie wróciła do pracy. Tę nieszablonową decyzję podjęła wspólnie z mężem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak spokojnie "odciąć pępowinę"? Pamiętaj, że "dziecko jest gościem"

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2014 12:00
Beata, mama 24-letniej córki, wspomina, że moment, w którym dziecko zaczęło dokonywać własnych wyborów, był dla niej trudny. - Ale trzeba sobie powiedzieć, że to inna osoba, wolny człowiek - mówiła.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niezapomniany sylwester… na porodówce

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2014 12:00
8 lat temu ostatni dzień roku pani Marlena spędziła inaczej niż zwykle. - W różowej koszuli, która zdecydowanie nie przypominała sukni balowej - śmieje się wspominając poród syna.
rozwiń zwiń