Dymisje w rządzie. Iwona Śledzińska-Katarasińska: moi koledzy musieli wycofać się w cień

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2015 09:18
- Chciałabym wiedzieć, czy rzeczywiście dwóch kelnerów i jeden pan zajmujący się sprzedażą węgla, chcieli obalić rząd, czy jednak jest tam jakieś drugie dno - mówi w "Salonie politycznym Trójki" Iwona Śledzińska-Katarasińska.
Audio
  • Iwona Śledzińska-Katarasińska o dymisjach w rządzie (Salon polityczny Trójki)
Iwona Śledzińska-Katarasińska
Iwona Śledzińska-KatarasińskaFoto: Polskie Radio

Na początku przyszłego tygodnia premier Ewa Kopacz ma poinformować, kto zastąpi ministrów, którzy podali się do dymisji w związku z aferą taśmową. Nowego marszałka Sejmu posłowie mają wybrać za dwa tygodnie. Pojawiają się pytania, dlaczego do dymisji doszło dopiero teraz, rok po tym jak tygodnik "Wprost" ujawnił, że w kilku warszawskich restauracjach nielegalnie nagrywano rozmowy polityków i biznesmenów.

Dymisje w rządzie Ewy Kopacz. Serwis specjalny >>>

Iwona Śledzińska-Katarasińska tłumaczy, że stało się tak, ponieważ Platforma Obywatelska niepotrzebnie zaufała prokuraturze. - Maniakalnie trzymaliśmy się zasady, że jest prokuratura, są służby. Okazało się, że było to lekko błędne przekonanie, że tam szybko takie sprawy można załatwiać - ocenia wiceprzewodnicząca klubu PO. - Jest to ewidentna gra taśmami w kampanii wyborczej. Stąd takie rozczarowanie wobec działań prokuratury, która nie przewidziała, czy nie chciała przewidzieć sytuacji, że jak zbliża się kampania wyborcza, to nam się niestety szambo wyleje na ulice - dodaje rozmówczyni Beaty Michniewicz.

Iwona Śledzińska-Katarasińska nazywa podsłuchy nielegalnym działaniem i przestępstwem. - Moi koledzy z Platformy mają poczucie głębokiej krzywdy, bo nikt z nas nie chce być podglądany i podsłuchiwany. Dlatego zdecydowali, że jednak muszą się wycofać gdzieś w cień, co moim zdaniem w większości przypadków ani ich zasług, ani kompetencji nie przekreśla - ocenia gość Trójki.

Przewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu mówiła także o nowym prezesie TVP Januszu Daszczyńskim.

***

Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki

Prowadziła: Beata Michniewicz

Gość: Iwona Śledzińska-Katarasińska (wiceprzewodnicząca klubu PO, przewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu)

Data emisji: 12.06.2015

Godzina emisji: 8.13

kh/mk

Czytaj także

"Platforma Obywatelska przykryła tykającą bombę"

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2015 18:21
SLD złożył wniosek o samorozwiązanie Sejmu, o to samo apeluje prezydent elekt. To reakcja na falę dymisji w rządzie i rezygnację marszałka Sejmu ze stanowiska w związku z tzw. aferą taśmową. Czy takie posunięcia polityczne pomogą Platformie wyjść z kryzysu politycznego?
rozwiń zwiń