Prof. Witold Orłowski o planie Mateusza Morawieckiego: on dobrze definiuje polskie problemy

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2016 09:37
- Polska może dogonić Niemcy w bardzo optymistycznym scenariuszu za 30-35 lat - oceniał w radiowej Jedynce członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej.
Audio
  • Witold Orłowski przekonuje, że Polska, by się rozwijać, musi być bardziej innowacyjna (Salon polityczny Trójki)
Witold Orłowski
Witold Orłowski Foto: PR

Prof. Witold Orłowski oceniał w "Salonie politycznym Trójki" przyjęty we wtorek przez rząd Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, znany potocznie jako "plan Morawieckiego”. Wynika z niego, że o ile obecnie polskie PKB per capita to ok. 70 proc. unijnego, o tyle ok. roku 2030 te poziomy się zrównają, a ok. roku 2040 polski PKB na głowę będzie o 12,8 proc. przekraczać poziom unijny. To ma się przełożyć na zarobki - średni unijny zarobek Polacy będą zatem otrzymywać w 2030 roku.

Zdaniem prof. Orłowskiego wiele podpunktów tego planu "dobrze definiuje polskie problemy", choć jest to zbyt pozytywna prognoza. W jego opinii "Polska może dogonić Niemcy w bardzo optymistycznym scenariuszu za 30-35 lat". Ważne jest jednak, byśmy stali się bardziej innowacyjni, a nie tylko kopiowali rozwiązania innych. - Musimy mieć własne marki, nie możemy być tylko poddostawcą – dodał ekonomista.

Prof. Orłowski krytykował też rząd, że "jak do tej pory jego działania są skierowane w stronę zwiększenia konsumpcji, kosztem zmniejszenia oszczędności" i że "obniżenie wieku emerytalnego to kolejna rzecz, która ludzi zachęca do wiary, że nie trzeba oszczędzać".

***

Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki
Prowadzi: Beata Michniewicz
Gość: prof. Witold Orłowski (ekonomista, członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej)
Data emisji: 17.02.2016
Godzina emisji:
8.13

pp/fbi

Czytaj także

Pięć filarów wicepremiera. Rząd przyjął plan rozwoju gospodarczego

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2016 23:59
Rząd przyjął Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, znany potocznie jako "plan Morawieckiego". To pięć filarów i bilion złotych inwestycji.
rozwiń zwiń