Prof. Jan Żaryn o expose Mateusza Morawieckiego: daleko idąca obietnica wiążąca się ze skokiem cywilizacyjnym

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2017 09:10
– Przez ostatnie 250 lat byliśmy, nie z własnej winy, stale gdzieś na zapleczu dziejących się przemian modernizacyjnych – powiedział w "Salonie politycznym Trójki" historyk, senator PiS.
Audio
  • Prof. Jan Żaryn nie jest zdziwiony, że w expose znalazło się tyle historycznych odniesień (Salon polityczny Trójki)

Prof. Jan Żaryn podkreślał w radiowej Trójce, że bardzo podobały mu się historyczne nawiązania w expose premiera Mateusza Morawieckiego. Zwracał uwagę, że Polska nie miała – poza dwudziestoleciem międzywojennym – wolnego, suwerennego państwa, którego "przywódcy byliby zainteresowani zabezpieczeniem nas w dziele modernizacyjnym".


morawiecki4 1200.jpg
Sejm udzielił wotum zaufania rządowi premiera Mateusza Morawieckiego

– To dzieło modernizacji odbywa się od XIX do XXI wieku. Tak się akurat cywilizacyjnie składa, że największe skokowe przemiany odbyły się w tych ostatnich 250 latach. Wtedy albo nie mieliśmy państwa albo było ono skażone brakiem suwerenności – oceniał historyk.

– Premier Mateusz Morawiecki w swoim przemówieniu, po raz pierwszy, jako polski premier, w sposób jasny i jednoznaczny powiedział, że Polacy mają być Francuzami, Włochami, Brytyjczykami, nas na to stać. To znaczy, że możemy być narodem na tym samym stopniu modernizacji, funkcjonującym w świecie zewnętrznym – oceniał gość radiowej Trójki.

Co to oznacza w praktyce? Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania audycji, w której historyk i senator mówił również o Solidarności Walczącej i roli, jakiej w niej odgrywali Kornel i Mateusz Morawieccy.

***

Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki 
Prowadzi: Paweł Lisicki
Gość: prof. Jan Żaryn (historyk, senator PiS)
Data emisji: 13.12.2017
Godzina emisji: 8.14

pp/mk

Czytaj także

Historyk: stan wojenny uczy, że własne państwo to dar

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2016 13:31
Ci, którzy się nie poddali reżimowi, mają komfort psychiczny i moralny. Ci drudzy nie zamierzają się być może zmierzyć ze słabością, życiorysem, ale są do odzyskania - stwierdził Jan Żaryn, senator PiS. Jak zaznaczył, nie chodzi mu o sędziów, prokuratorów, osoby, które w zakładach pracy niszczyły ludzi za sympatie do "Solidarności".
rozwiń zwiń