X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Prof. Jerzy Eisler: nie lubimy dziś mówić o strachu przed wyborami 4 czerwca

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2019 10:07
– 30 lat temu często decydowała kwestia, czy ktoś miał więcej wiary, czy lęku – mówił o stosunku do wyborów 4 czerwca prof. Jerzy Eisler, historyk, szef warszawskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Wspomniał, że tego samego dnia miała miejsce masakra na placu Tian'anmen.
Audio
  • Prof. Jerzy Eisler o wyborach 4 czerwca (Salon polityczny Trójki)

Każdego roku ożywa spór o Okrągły Stół, a potem o wybory 4 czerwca. Prof. Jerzy Eisler pytany, czy 30 lat temu Okrągłemu Stołowi towarzyszyły spory i kontrowersje, odparł, że przede wszystkim towarzyszyło mu coś, o czym nie lubimy mówić: lęk, strach czy to wszystko ma szansę, czy nie skończy jakimś rodzajem Tian'anmen.

– To przecież dokładnie ten sam dzień. Jakże inaczej skończyła się próba wybicia się Chin komunistycznych na wolność, na niepodległość – skończyła się masakrą. U nas był happy end. Cokolwiek ktokolwiek powie – że wybory kontraktowe, niedemokratyczne, że układy – to wszystko lepsze niż wzajemne strzelanie do siebie – ocenił gość Trójki.

4 czerwca 1989 - zobacz serwis specjalny

Lęk, jak mówił, był jeszcze w czerwcu, i w trakcie wyborów. – Było wiadomo, że żadna ze stron drugiej nie ufa. Jak zawierać taki kontrakt? Przecież nie kupilibyśmy niczego, nawet samochodu, od kogoś, do kogo nie mamy cienia zaufania. A tu kupowano przyszłość, współudział w przyszłości – mówił.

Niektórzy mówią dzisiaj, że część "Solidarności" miała zaufanie do pewnej części władz. – Może tak było, nie będę się spierał. Natomiast generalnie tego zaufania nie było. A w drugą stronę też. Strona rządowa, partyjna też nie ufała działaczom – Adam Michnik, Jacek Kuroń – to były dla niej diabły wcielone – odparł historyk.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki""Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Prof. Eisler mówił także, że w czasie, gdy spotkanie w Magdalence miało miejsce, wiedziano o nim tylko tyle, że było. – Sam traktowałem je jako ucieranie stanowisk w wąskim gronie poza mikrofonami – zaznaczył.

– Rozmowy w Magdalence były bardzo twarde – dodał. Natomiast ta część, w której następował pewien proces fraternizacji, to rzeczywiście coś, co rzuca się pewnym cieniem – zaznaczył. Ale o tym dowiedziano się dopiero jakiś czas po rozmowach.

Przed wyborami 4 czerwca zawarto kontrakt przy Okrągłym Stole, że w Sejmie 35 proc. miejsc ma pochodzić z wolnych wyborów, w których bierze udział opozycja, organizacje niezależne. 65 proc. miejsc jest dla PZPR i ugrupowań satelickich. Całkowicie wolne były wybory do Senatu.

4 czerwca 1989 – zobacz serwis specjalny

Według profesora o sukcesie "Solidarności" przesądziło coś, czego nikt potem nie powtórzył: zasada "tyle mandatów, tyle kandydatów". – To chciałbym znów zobaczyć. Wtedy "Solidarność" na 261 potrzebnych miejsc zdobyła 100 mandatów senackich i 161 poselskich – mówił.

Więcej w nagraniu rozmowy.

***

Tytuł audycji: Salon polityczny Trójki 
Prowadzi: Beata Michniewicz
Gość: prof. Jerzy Eisler (historyk, profesor nauk humanistycznych, nauczyciel akademicki)
Data emisji: 4.06.2018
Godzina emisji: 8.14

agkm/ml

Czytaj także

"Rostowski pokazał, że komisja ds. Amber Gold jest absurdalna"

Ostatnia aktualizacja: 19.07.2018 09:27
– Nie dość, że komisja nie ma pomysłu na to, co robić, to jeszcze zapraszanie byłych polityków czy byłych urzędników poprzednich rządów, tylko dlatego, że są z PO, jest po to, żeby zrobić z tego jakąś polityczną hucpę. Jest to po prostu śmieszne – mówił na antenie radiowej Trójki Grzegorz Schetyna, przewodniczący PO. 
rozwiń zwiń