Protesty wyborcze. Jan Kanthak: PiS skorzystał z prawnych możliwości

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2019 18:40
– Skoro pojawiały się zastrzeżenia dotyczące głosów nieważnych w wyborach do Senatu, to PiS skorzystał z możliwości, jaką daje kodeks wyborczy i złożył protesty – podkreślił w radiowej Trójce Jan Kanthak z Solidarnej Polski, poseł elekt PiS. – W żadnym z nich nie wskazano rodzaju naruszenia prawa i dowodu, który potwierdzałby to naruszenie – zaznaczyła Barbara Dolniak, posłanka Nowoczesnej.
Audio
  • Jan Kanthak i Barbara Dolniak o protestach wyborczych (Puls Trójki)
Sąd Najwyższy
Sąd NajwyższyFoto: Shutterstock

Sąd Najwyższy postanowił pozostawić bez dalszego biegu dwa protesty wyborcze – w wyborach do Senatu – pełnomocnika PiS, dotyczące okręgów nr 12 – Grudziądz i nr 92 – Gniezno. Tym samym nie dojdzie do ponownego przeliczenia kart do głosowania w tych okręgach. Zdaniem Izby Kontroli i Spraw Publicznych SN, protesty te nie spełniają warunków formalnych do merytorycznego rozpoznania.

sąd najwyższy 1200 f.jpg
Protest wyborczy. SN podjął decyzję ws. dwóch okręgów

– Skoro pojawiały się zastrzeżenia dotyczące głosów nieważnych w stosunku do liczby oddanych głosów na kandydatów do Senatu, to PiS skorzystał z możliwości, jaką daje kodeks wyborczy i złożył protesty – podkreślił Jan Kanthak.

Były rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości dodał, że należy przyjąć zdanie Sądu Najwyższego ws. złożonych protestów. – Sąd uznał, że są one niezgodne i je odrzucił. Takie było jego prawo. My zaś skorzystaliśmy z uprawnienia, jakie nam przysługiwało – powiedział.

"PO też złożyła protesty wyborcze"

Gość audycji odniósł się także do komentarzy opozycji, która jego zdaniem prowadzi politykę strachu w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości. – Opozycja najpierw zapowiadała, że Państwowa Komisja Wyborcza jest upolityczniona, teraz to samo mówi w kierunku Sądu najwyższego. A przecież Platforma Obywatelska sama złożyła protesty wyborcze. To już zupełne kuriozum – stwierdził Jan Kanthak.

Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Z kolei Barbara Dolniak powtarzała, że wszystkie protesty wyborcze PiS były takie same. – Z tego, co słyszymy w mediach, w żadnym z nich nie wskazano rodzaju naruszenia prawa, czyli w jaki sposób doszło do przekroczenia przepisów, a także dowodu, który potwierdzałby to naruszenie. Tym samym taki protest mogła spotkać tylko jedna decyzja, a więc nienadawanie mu merytorycznej oceny. Dlatego, że nie spełnia stawianych przez kodeks wyborczy wymogów, by można było mówić o skutecznym wniesieniu protestu politycznego – tłumaczyła posłanka Nowoczesnej, należąca do klubu PO-KO.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji.

***

Audycja: Puls Trójki
Prowadzący: Beata Michniewicz
Goście: Jan Kanthak (poseł elekt PiS, były rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości), Barbara Dolniak (posłanka Nowoczesnej)
Data emisji: 30.10.19
Godzina emisji: 17.44

bb/IAR/ml

Czytaj także

Do Sądu Najwyższego wpłynęły 73 protesty wyborcze złożone przez pięć komitetów

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2019 17:46
- Do Sądu Najwyższego do środowego popołudnia wpłynęły 73 protesty wyborcze - przekazał Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN. Jak zaznaczył, rozpoznano już cztery z nich.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jarosław Gowin o protestach wyborczych: demokracja działa, ostateczne decyzje należą do niezawisłych sędziów

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2019 17:56
Wicepremier Jarosław Gowin powiedział, że protesty wyborcze to normalna procedura odwoławcza i jeżeli są wątpliwości to odwołanie się do instancji sądowej nie powinno budzić sensacji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ponad 200 protestów wyborczych. Tyle wniosków płynęło do Sądu Najwyższego

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2019 17:08
- Do Sądu Najwyższego do piątkowego popołudnia wpłynęło łącznie 201 protestów wyborczych - przekazał Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego SN. W piątek SN otrzymał 89 takich protestów.
rozwiń zwiń