Pokochać "kanara"? Tylko w mundurze!

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2013 21:55
Jechać "na gapę" zdarzyło się chyba każdemu Polakowi, niektórym przez przypadek, innym celowo i z premedytacją. Dlaczego jednak coś, co jest naturalne w pociągach, czyli kontrola biletów, wzbudza tak wielkie emocje w przypadku komunikacji miejskiej?
Audio
Warszawska komunikacja miejska. Styczeń 2013.
Warszawska komunikacja miejska. Styczeń 2013. Foto: fot. PAP/Tomasz Gzell

Sprawdzenie biletu podczas jazdy koleją stanowi jej nieodzowny element. Mamy ten luksus, że - za niewielką dopłatą - możemy kupić bilet już w trakcie jazdy. Konduktor nie wzbudza więc szczególnych emocji. Natomiast z opowieści na temat przygód z kontrolerami biletów w autobusach miejskich, tramwajach albo metrze mogłaby powstać gruba księga. I byłaby to raczej księga skarg i zażaleń, niż pochwalny poemat. Czy powszecha niechęć wobec "kanarów" wynika z faktu, że nie lubimy tajniaków?

- Jednym z rozwiązań jest wprowadzenie munduru i jawnych, przewidywalnych kontroli, podobnie jak to jest w pociągu. Drugie rozwiązaniem to bezpłatne przejazdukomunikacji miejskiej. Ciesz fakt, że, z  tego co wiem, Rada Warszawy ostatnio nad taką propozycją się zastanawia - zaznacza optymistycznie dr Adam Grzegorczyk z Wyższej Szkoły Promocji.

Socjolog prof. Ireneusz Krzemiński wyjaśnia w audycji "Za, a nawet przeciw", że tych, którzy nas kontrolują, nie lubimy z założenia. - Tak jest z policją, strażą miejską i wszelkimi kontrolerami. W naszej opinii oni są zawsze nieuprzejmi, nigdy nie wnikają w sytuację, zawsze są gburowaci, nigdy sprawiedliwi - mówi.

- Uważa się, że nie jest to kradzież, a to przecież okradanie współobywateli - podkreślają kontrolerzy!
Gość Ernesta Zozunia przyznaje, że w Polsce jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że mamy państwo prawa i to prawo jest takie samo dla wszystkich, ale gdy konsekwencje jego nieprzestrzegania zaczynają nas dotyczyć, uznajemy je za niedobre i nie widzimy powodu, by do końca prawa przestrzegać. - Ta dwuznaczność jest w Polsce dosyć charakterystyczna. Znacznie częściej skłonni jesteśmy do łamania czy omijania prawa w perspektywie indywidualnej, a rzadzie próbujemy własnymi siłam zmieniać prawo, które uznajemy za złe. Brak mi tego odruchu obywatelskiego - wyjaśnia.
Jaki wpływ na  polskie podejście do przestrzegania prawa ma nasza historia, a także o tym, co o swojej pracy mówią sami kontrolerzy, dowiesz się, słuchając całej audycji, w której wypowiadali się słuchacze Trójki oraz goście: Igor Krajnow - rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie - i satyryk Marcin Daniec .

Wyniki sondy:

Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku w samo południe. Zapraszamy.

Czytaj także

Kontrola z tradycjami

Ostatnia aktualizacja: 21.06.2011 14:27
Na słowa "bileciki do kontroli" wielu Polaków dostaje gęsiej skórki. Nie bez powodu. Przykładowo w Warszawie co piąta osoba ich nie kupuje. Kontrolerzy są teraz nielubianą grupą zawodową, choć profesja ta cieszyła się niegdyś dużą estymą.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W tym mieście lepiej nie jeździć "na gapę"

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2013 07:34
W Krakowie zatrudnionych jest 150 kontrolerów biletów. to trzy razy więcej niż we Wrocławiu i pięć razy więcej niż w Poznaniu - donosi "Dziennik Polski".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Fajnie mieć narodowego przewoźnika, ale..."

Ostatnia aktualizacja: 11.02.2013 13:05
- Jeżeli mamy do LOT-u dopłacać Bóg wie jakie pieniądze, a on jest wciąż nierentowny, to ja, jako podatnik, nie mam na to specjalnej ochoty - mówi Bartosz Marczuk, ekspert Instytutu Sobieskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

W wielu ośrodkach straż miejska okazała się zbędna

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2013 15:00
Na mapie Polski przybywa miejscowości, które zdecydowały się na likwidację Straży Miejskiej. Panuje powszechne przekonanie, że jedynym zajęciem strażników jest wypisywanie mandatów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Notowania są gorsze niż rzeczywistość"

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2013 16:35
- Polacy są tak skonstruowani, że zawsze na coś narzekają. W związku z powyższym wtedy, kiedy sytuacja się pogarsza, nastroje opadają - mówi Maciej Grelowski z Business Centre Club.
rozwiń zwiń