Akcja ratunkowa na Nanga Parbat. "Zrobili to w niesamowitym stylu"

Ostatnia aktualizacja: 29.01.2018 13:18
Ściana, po której się wspinali, ma 1200 metrów. Zrobili to w niecałe osiem i pół godziny – mówił o akcji ratunkowej na Nanga Parbat (8126 m n.p.m.) Janusz Majer, szef programu Polski Himalaizm Zimowy. 
Audio
  • Akcja ratunkowa na Nanga Parbat. "Zrobili to w niesamowitym stylu" (Zapraszamy do Trójki - ranek)
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne.Foto: Shutterstock.com/Lian Deng

Na pomoc Elisabeth Revol i Tomaszowi Mackiewiczowi ruszyła polska ekspedycja, która porzuciła swoje plany i opuściła górę K2 (8611 m n.p.m.) , aby pomóc rodakowi i francuskiej himalaistce. Polakom udało się uratować kobietę, która trafiła do szpitala z licznymi odmrożeniami. Niestety Tomasz Mackiewicz został na Nanga Parbat.

– Oni na pewno spróbowali. Samym tym, że wylecieli z K2, że wyszli do góry i w ciągu ośmiu godzin przeszli drogę, która dla innych mogła być w zasadzie nie do pokonania. To wszystko świadczy o tym, że bardzo chcieli pomóc. W związku z tym tego się trzymajmy i nie próbujmy tego oceniać – zaznaczył himalaista Jarosław Gawrysiak.

Zapraszamy do wysłuchania dołączonego materiału. 

***

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki – ranek
Autor materiału: Paweł Pawlica
Data emisji: 29.01.2018
Godzina emisji: 7.40

kw

Czytaj także

Co zabrać ze sobą, idąc na K2?

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2018 10:00
– Cały czas myślę o rzeczach, które zapomniałem spakować. W 2014 roku nie wziąłem całego worka ze skarpetami – mówi Janusz Gołąb, kierownik sportowy ekspedycji na K2.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy każdy odblask zapewnia bezpieczeństwo?

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2018 17:17
Okres jesienno-zimowy sprawia, że częściej zmuszeni jesteśmy przemieszczać się pieszo po zmroku. Należy wtedy pamiętać, że bez odblaskowych elementów możemy sprowadzić na siebie śmiertelne zagrożenie. 
rozwiń zwiń