W Hiszpanii koronawirus powoli odpuszcza? Relacja polskiego lekarza z Barcelony

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2020 08:54
Hiszpańskie służby ratunkowe 5 kwietnia poinformowały, że liczba ofiar koronawirusa wzrosła do niemal 12,5 tysięcy. W ciągu ostatniej doby zmarły 674 osoby. – Nawet jako lekarz od chorób zakaźnych nigdy nie miałem do czynienia z taką skalą zachorowań – stwierdził zamieszkały w Barcelonie dr n. med. Mariusz Łucejko.
Audio
  • Hiszpania w czasie epidemii (Zapraszamy do Trójki – ranek)
W jednym ze szpitali w Barcelonie
W jednym ze szpitali w Barcelonie Foto: PAP/Photoshot/Francisco Avia

Hiszpania jest drugim na świecie krajem po Włoszech pod względem liczby ofiar COVID-19. Ocenia się, że co piąta ofiara śmiertelna w skali całego świata to właśnie mieszkaniec Hiszpanii. Większość zmarłych w tym kraju to osoby powyżej 70. roku życia.

Miejscowe władze podkreślają, że pojawiają się pierwsze oznaki, że epidemia może wkrótce powoli zacząć ustępować. 674 osoby, które zmarły w ostatniej dobie to mniej niż dzień czy dwa dni wcześniej. Spada także przyrost liczby zakażonych. Dr n. med. Mariusz Łucejko potwierdza te informacje. – Nastroje nie są dobre, bo liczby są przerażające. W tej chwili jesteśmy w czołówce, jeżeli chodzi o śmiertelność i zachorowalność, aczkolwiek krzywa się spłaszcza. Mniej więcej od tygodnia liczba nowych zachorowań powoli się stabilizuje. Miejmy nadzieję, że jest to dobra oznaka – mówi gość Piotra Łodeja. – Mimo wszystko patrzymy na to z niepokojem, bo dane zmieniają się z godziny na godzinę – dodaje.

Jak Hiszpanie znoszą kwarantannę?

Pomimo delikatnej poprawy w walce z epidemią, zakaz opuszczania domu został przedłużony w Hiszpanii do 26 kwietnia. – Dozwolone jest wyłącznie wyjście do sklepu, ewentualnie do apteki, w niektórych przypadkach do lekarza. Jest to bardzo skrupulatnie kontrolowane. Policjanci potrafią skorzystać z map dostępnych w internecie i sprawdzić, czy droga do sklepu jest drogą najkrótszą. Są jednak wyjątki. Ludzie wyłamują się z zakazu z różnych powodów i sypią się bardzo wysokie mandaty. Nastroje są bardzo złe. Ludzie odsuwają się od siebie, czasem dochodzi do aktów agresji – opowiada lekarz.

***

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki – ranek
Prowadzi: Piotr Łodej
Gość: dr n. med. Mariusz Łucejko (specjalista chorób zakaźnych mieszkający w Barcelonie)
Data emisji: 06.04.2020
Godzina emisji: 8.46

IAR/kr

Czytaj także

Koronawirus we Włoszech. Przed jakimi dylematami stoją tamtejsi lekarze?

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2020 17:24
24 lutego zakażony koronawirusem 72-letni ksiądz Giuseppe Berardelli zmarł w szpitalu w Lovere po tym, jak zrezygnował z respiratora, by podłączyć do niego kogoś młodszego – historię kapłana opisują włoskie media, nazywając jego gest "chrześcijańskim heroizmem".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tragiczna sytuacja Włoch trwa

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2020 17:24
– Sytuacja we Włoszech stale się pogarsza. Z dużym niepokojem, ale i nadzieją oczekujemy na raport Ochrony Cywilnej z podsumowaniem dzisiejszego dnia. Koronawirus przedostał się na południe kraju i, niestety, tamtejsza służba zdrowia nie radzi sobie w obliczu pandemii – mówi korespondent Polskiego Radia w Rzymie Piotr Kowalczuk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Codzienność szpitala w Lombardii – relacja polskiego ratownika medycznego

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2020 09:52
– Sytuacja jest dość poważna. W tej chwili tylko w Lombardii mamy ponad 7 tys. zgonów, a w całych Włoszech ofiar koronawirusa jest ponad 12 tys. To pokazuję skalę tego, z czym mierzy się ten region – mówi Michał Madej, ratownik medyczny zajmujący się koordynowaniem pomocy medycznej w Brescii, prowincji najsilniej dotkniętej epidemią.
rozwiń zwiń