Samotny żeglarz z przygodami

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2012 09:28
Czy na Oceanie Atlantyckim, wypatrując portu, można pamiętać, że dziś 6 grudnia i myśleć o prezentach? Kuba Strzyczkowski przekonuje, że to całkiem możliwe.
Audio
Kuba Strzyczkowski na pokładzie jachtu Delphia Trójka
Kuba Strzyczkowski na pokładzie jachtu Delphia TrójkaFoto: fot. M. Łukawski/PR

- Jak sześciolatek myślałem o lornetce, zaczarowanej i z namiernikiem, która pozwoliłaby widzieć wokół samych dobrych ludzi i dobre uczynki - opowiada rozmarzony trójkowy żeglarz.

Do mety Kubie Strzyczkowskiemu pozostało już niespełna 400 mil, czyli jakieś 3 dni żeglugi. Ale po zejściu na ląd Gwadelupy Trójkowy wilk morski nie uda się na zasłużone wakacje, bo przecież zbliżają się doroczne trójkowe licytacje!

Samotny rejs Pana Kuby - bądź na bieżąco >>>

Dlaczego Kuba od środy próbuje złowić karpia atlantyckiego i jak poradził sobie z maleńką awarią – uszkodzeniem pełzacza grota? Posłuchaj całej rozmowy, a także kolejnych relacji z Rejsu Pana Kuby >>>

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: mój charakter staje się coraz lepszy

Ostatnia aktualizacja: 28.11.2012 17:10
Samotny żeglarz jest już za półmetkiem. - Do mety zostało mi około 1 200 mil morskich. Myślę, że za tydzień już powolutku, powolutku, będę wyglądał brzegu, upragnionej Gwadelupy - mówi Kuba Strzyczkowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kuba Strzyczkowski: lądu jeszcze nie widać

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2012 17:12
- Nawet w trudniejszych sytuacjach staram się uśmiechać do świata, do siebie i szukać pozytywów. Gwadelupa jest daleko, choć jednocześnie już tak blisko - pozostały mi 1044 mile - opowiada redaktor-żeglarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Port mi się po prostu należy"

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2012 18:46
- Wpływam w dość rozległy wyż, w którym prawie nie ma wiatru. Na szczęście to tylko jeden dzień i jutro już ma wiać z prędkością ponad 20 węzłów - opowiada Kuba Strzyczkowski, który samotnie żegluje po Atlantyku.
rozwiń zwiń