Agresji mówimy "nie" i chorujemy...

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2013 22:00
- Permanentna szczęśliwość to byłby idealny stan dla naszego organizmu - mówią w Trójce lekarze. No ale w życiu dużo częściej mamy do czynienia ze stresem. Jesteśmy zaprogramowani tak samo jak ludzie pierwotni: stresująca sytuacja oznacza walkę na pięści. Zdrowo tego tak ciągle unikać?
Audio
Agresji mówimy nie i chorujemy...
Foto: wikipedia commons/użytkownik Wayne Short

Co dzieje się w organizmie, kiedy jesteśmy zestresowani? Tłumaczy reporterce Trójki Magdalenie Karczewskiej dr Wojciech Marusza.
- Kiedy pojawia się stres zaczyna się zaburzać oś hormonów szczęścia. Coraz mniej rzeczy nas zadowala, zaczyna się budzić agresja - mówi dr Marusza. - Jesteśmy przez organizm przygotowywani do tego, żeby komuś przyłożyć i jesteśmy przygotowani do tego, żeby nie czuć bólu. Ale nasz współczesny świat nie pozwala nam na wykorzystanie tych hormonów.
- Problem polega na tym, że tak często wzywamy organizm na pomoc, mobilizujemy go, a tak rzadko redukujemy to napięcie, że zaczynamy prędzej czy później chorować - wyjaśnia psychoonkolog doktor Mariola Kosowicz. - Czyli zamiast przyłożyć swojemu szefowi, dokładamy samym sobie - przytakuje żartobliwie dr Marusza.
Nierozładowywany choćby przez sport stres sprzyja zaostrzeniu niektórych chorób przewlekłych: schorzeń reumatoidalnych, astmy, SM. Może wywołać kłopoty z pamięcią, ze skórą, bóle kręgosłupa. Za to szczęście bardzo dobrze wpływa na nasze zdrowie. W głowie produkowane są endorfiny. Jesteśmy zadowoleni i radośni i tak naprawdę nie wiemy dlaczego.
Czy w ogóle jest możliwe jest utrzymanie tego stanu przez całe życie?
- Ludzie na narkotykach tak próbują. Nie da się. Nie da się żyć w świecie wyimaginowanym, nasz świat to po prostu nie jest raj - mówi dr Marusza.
Czyli pozostaje wyczekiwać wiosny i rozładowywać codzienny stres na przykład jeżdżąc do pracy na rowerze...
Audycję prowadził Marcin Łukawski.
Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między 6.00 a 9.00.

Zobacz więcej na temat: astma rower

Czytaj także

Chorzów: złamał nos 96-latce, bo zwróciła mu uwagę

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2012 11:18
Kobieta postanowiła zareagować, gdy zauważyła, że 32-latek wyrzucił śmieci na chodnik, zamiast do stojącego obok kosza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kierowca kierowcy wilkiem. Właściwie dlaczego?

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2013 16:00
- Gdy prowadzimy samochód, to od tego, co zrobimy, zależy nasze życie. Reakcje kierowców są bardzo silne, bo są pierwotne, z tego poziomu mózgu, który dba o przeżycie - wyjaśnia Tomasz Jamroziak, psycholog.
rozwiń zwiń