Wzrost nastrojów antychińskich na świecie

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2020 17:31
Agencja Reutera, cytując anonimowe źródła, podaje, że w wewnętrznym chińskim raporcie oceniono, że Państwo Środka stoi w obliczu największej globalnej fali niechęci od czasu wydarzeń na placu Tiananmen w Pekinie w 1989 roku.
Audio
  • Reuters publikuje raport dot. wzrostu nastrojów antychińskich (Zapraszamy do Trójki - popołudnie)
Xi Jinping
Xi JinpingFoto: Kaliva / Shutterstock

– To musiał być kontrolowany przeciek. Nie ma możliwości, żeby taki dokument wypłynął sam. Wydaje się, że te nastroje narastają, ale należy zauważyć, że są one nie tyle antychińskie, co wymierzone przeciwko reżimowi w Pekinie. Rządy na świecie są zaniepokojone, bo to, co poczatkowo brano za niekompetencję, było celowym działaniem, by zebrać maksymalnie dużo środków i przygotować Chiny w sytuacji, gdy władze ukrywały to, jak groźny jest to wirus i z czym mamy do czynienia – mówi Michał Bogusz, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.

"Podsycane przez Stany Zjednoczone nastroje antychińskie mogą w najgorszym wypadku doprowadzić do zbrojnej konfrontacji pomiędzy ChRL a USA" – stwierdzono w raporcie, który według źródeł ministerstwo bezpieczeństwa państwowego przedstawiło na początku kwietnia najwyższym przywódcom kraju, w tym prezydentowi Xi Jinpingowi.
W opisywanym przez źródła raporcie przestrzeżono również, że związana z koronawirusem niechęć wobec Chin może nasilić opór przed promowaną przez Pekin globalną Inicjatywą Pasa i Szlaku. Waszyngton może natomiast zwiększyć finansowanie i pomoc wojskową dla swoich sojuszników w Azji, co sprawi, że sytuacja w tym regionie stanie się bardziej nieprzewidywalna.

Raport opracował Chiński Instytut Współczesnych Stosunków Międzynarodowych (CICIR), think tank związany z ministerstwem bezpieczeństwa państwowego, odpowiedzialnego za działalność wywiadowczą. Reuters nie dotarł do tego dokumentu, ale jego treść opisały agencji zapoznane z nim źródła.

Biuro rzecznika prasowego chińskiego MSZ oświadczyło, że nie ma do przekazania żadnych informacji w tej sprawie. Resort bezpieczeństwa państwowego nie publikuje danych kontaktowych, w związku z czym Reuters nie mógł poprosić go o komentarz. CICIR nie odpowiedział na zapytanie agencji.

Reuters zaznacza, że nie wiadomo, na ile opisywany raport odzwierciedla stanowisko chińskich przywódców, ani czy wpłynie on na prowadzoną przez nich politykę. Prezentacja dokumentu pokazuje jednak, że Pekin poważnie traktuje możliwość wzrostu globalnego oporu przeciwko Chinom.

Relacje na linii Waszyngton-Pekin oceniane są jako najgorsze od dziesięcioleci. USA zarzucają Chinom nieuczciwe praktyki handlowe i spierają się z nimi m.in. w sprawie protestów w Hongkongu, statusu Tajwanu i roszczeń do Morza Południowochińskiego. Najnowszym punktem spornym stała się pandemia koronawirusa, za rozwój której Waszyngton obwinia chińskie władze.

Tymczasem w Pekinie panuje przeświadczenie, że USA starają się powstrzymać wzrost znaczenia Chin, które wraz z rozwojem gospodarczym stały się również bardziej asertywne na arenie międzynarodowej.

30 lat temu, gdy komunistyczne władze ChRL krwawo stłumiły protesty na placu Tiananmen w Pekinie, USA i wiele zachodnich rządów wprowadziło sankcje przeciwko Chinom i zakazało lub ograniczyło możliwość sprzedawania im broni oraz przekazywania technologii. Obecnie Chiny są znacznie potężniejsze niż wówczas – podkreśla agencja Reutera.

*** 

Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki – popołudnie 
Prowadzi:
 Patrycjusz Wyżga
Autor rozmowy: Michał Żakowski
Gość: Michał Bogusz (ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, autor bloga Za Wielkim Murem)
Data emisji: 5.05.2020
Godzina emisji: 17.24

IAR/ml

Czytaj także

Superwtorek w USA. Joe Biden wygrał prawybory Demokratów

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2020 17:30
W nocy z 3 na 4 marca Amerykanie zakończyli głosowanie w superwtorku, czyli prawyborach prezydenckich w kilkunastu stanach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

USA. Prezydencka debata Demokratów pod znakiem koronawirusa

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2020 17:30
– Joe Biden i Bernie Sanders zgadzają się co do niektórych kwestii, na przykład co do tego, że należy krytykować amerykański rząd i Donalda Trumpa za opieszałość, brak kompetencji i za to, że nie ma gotowego planu działania, tylko uzależnia go od liczby zakażeń w danym dniu – mówi w Programie 3 Polskiego Radia prof. Paweł Laidler, amerykanista z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak koronawirus wpłynie na Rosję?

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2020 17:30
– Rosyjska służba zdrowia nie jest może na najwyższym poziomie, ale sami Rosjanie, jeśli chodzi o stany nadzwyczajne, są przygotowani. Maja ludzi i sprzęt, więc jakoś sobie poradzą. Przewidywania są takie, że uda się stłumić rozprzestrzenianie się koronawirusa w Rosji, że nie przekroczy on linii wydolności systemu ochrony zdrowia –
rozwiń zwiń