20 lat po ludobójstwie w Rwandzie. "Ludzie wciąż się boją"

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2014 12:08
- Ludzie nie rozmawiają ze sobą, akty przemocy są nagminnie. Wyjazdy czołgów na ulice, które zdarzają się w związku z przygranicznymi konfliktami powodują, że do ludzi wracają przerażające wspomnienia - mówi Małgorzata Wosińska, etnolog z UAM w Poznaniu od lat pracująca w Rwandzie z ofiarami ludobójstwa.
Audio
  • 20. rocznica ludobójstwa w Rwandzie. "Ludzie wciąż się boją" (Raport o stanie świata/Trójka)
Dancila Nyirabazungu, która przeżyła masakrę w 1994 roku. W tle widoczne czaszki tysięcy pomordowanych
Dancila Nyirabazungu, która przeżyła masakrę w 1994 roku. W tle widoczne czaszki tysięcy pomordowanych Foto: PAP/EPA/STEPHEN MORRISON

6 kwietnia 1994 roku samolot wiozący rwandyjskiego prezydenta Juvénal Habyarimana został zestrzelony w Kigali, do dziś nie udało się ustalić sprawców zamachu. Jeszcze tej samej nocy na ulice wyszli ludzie uzbrojeni w maczety, którzy zaczęli mordować swoich sąsiadów. Większość morderców była z plemienia Hutu, większość ofiar - blisko milion - należała do plemienia Tutsi. Przez trzy miesiące w miastach i na prowincji, na polach i bagnach trwało szaleństwo przemocy na skalę nie spotykaną od czasu II wojny światowej. Kres trzymiesięcznemu ludobójstwu położyła ofensywa wojsk Rwandyjskiego Frontu Patriotycznego pod dowództwem przyszłego prezydenta kraju, Paula Kagame. Władzę w kraju objęli Tutsi. Blisko milion osób, w tym sprawcy masakr uciekło za granicę. Rozpoczęła się fala mordów odwetowych dokonywanych przy współudziale lub bezczynności nowych władz.

Czy możemy mówić o pojednaniu? - Na poziomie społecznym 95 procent uwagi skierowanej jest na pojednanie. To jest robione dwutorowo poprzez powroty do tematu ludobójstwa, zawsze jednak jednostronnie wskazując, że w 1994 roku miało miejsce ludobójstwo Tutsi, nie mówi się w zasadzie nigdy ludobójstwo w Rwandzie. Hutu to sprawcy, to jest linia polityki pamięci. Zmarli Tutsi upamiętniani są jako ofiary, ci, którzy przeżyli, mają zapewnioną pomoc prawną, lekarską - wylicza gość Dariusza Rosiaka.

Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji "Raport o stanie świata" oraz "Trzy strony świata".

Społeczeństwo Rwandy składa się w 70 procent z Hutu, którzy byli ofiarami masakr odwetowych, stabilizację w kraju politycy starają się zapewnić poprzez rozwój kraju odczuwalny przez każdą z grup etnicznych. - Gdy prezydent daje krowę danej wsi, każda z grup zamieszkujących wieś musi ją dostać. Polityka rozwoju zapełnia bezpieczeństwo społeczne, bo obie grupy są usatysfakcjonowane. Wszystkie dzieci chodzą do szkoły, edukacja jest powszechna, wszyscy mają dostęp do opieki zdrowotnej. Coraz więcej Hutu jest dopuszczanych do kwestii politycznych, ale polityka pamięci wciąż jest jednostronna - podkreśla gość "Raportu o stanie świata". Jak dodaje nie mówi się także co było przed ludobójstwem, jak wychowano pokolenie, które do tego doprowadziło, ani co było po tragicznych trzech miesiącach roku 1994.
Mimo, że edukacja jest powszechna nauczanie historii w naszym rozumieniu prawie nie istnieje. - Podręcznik do historii wydano dopiero w 2012 roku. Lekcje historii to częściej nauka tolerancji, prowadzone były w jej ramach również warsztaty rozwoju osobistego, dialogu kulturowego, to li wszystko to europejskie sposoby zarządzania konfliktem - mówi Małgorzata Wosińska.

W audycji mówiliśmy także:

- o wyborach prezydenckich w Afganistanie. Jak opanować przemoc w tym kraju?

- o zmianach we francuskiej polityce. Po fatalnych dla socjalistów wynikach wyborów lokalnych prezydent Hollande chwyta się ostatniej deski ratunku.

- o połowach wielorybów. Japonia nie ma prawa polować na nie. Dlaczego tak bardzo zależy jej na mięsie tych ssaków?

"Raport o stanie świata" na antenie Trójki w sobotę od godz. 14.05 do 15.00.

(gs)

Czytaj także

Czy Rwandzie udało się zapomnieć o ludobójstwie?

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2013 16:28
- Pamięć o ludobójstwie jest cały czas obecna - opowiada Małgorzata Wosińska, antropolog kultury, która w Rwandzie pomaga ludziom ocalałym z masakry. - Jednym z pomysłów na budowę nowej tożsamości Rwandyjczyków jest powrót do wartości tradycyjnych. Próbuje się ją tworzyć na przykład poprzez naukę tańca czy śpiewu. Tu kultura pełni rolę budulca tożsamości - dodaje gość Dariusza Rosiaka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Republika Środkowoafrykańska. Czy będzie powtórka z Rwandy?

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2014 18:09
- Mówimy o tym kraju, bo boimy się powtórzenia wydarzeń z Rwandy. Boimy się tego, że państwo upadłe stanie się obszarem, gdzie dochodzi do ludobójstwa - mówi o sytuacji w Republice Środkowoafrykańskiej dr Błażej Popławski, afrykanista z portalu kulturaliberalna.pl.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Kublik: Zachód ma różne metody wywierania presji na Rosję

Ostatnia aktualizacja: 22.03.2014 16:03
- Sankcje wobec Rosji to nie jest coś, co może podciąć korzenie jej gospodarki. Jednak została wyodrębniona i pokazana światu grupa przedsiębiorców, którzy są ściśle związani z prezydentem Putinem - mówi gość audycji "Raport o stanie świata" Andrzej Kublik.
rozwiń zwiń