Stasiuk i Haydamaky w hołdzie Mickiewiczowi [ZOBACZ WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2021 20:15
Polski pisarz Andrzej Stasiuk wraz z ukraińską formacją etnorockową z Kijowa Haydamaky wspólnie nagrali 10 kompozycji inspirowanych twórczością Adama Mickiewicza. Artyści wystąpili w studio im. Agnieszki Osieckiej w 2018 roku. Nagranie tego koncertu przypomnieliśmy w niedzielny wieczór.

Pomysł niby już znany – zinterpretować współcześnie wielkiego poetę – jednak w tym wypadku jest wyjątkowy. Po pierwsze  Ukraińcy, po drugie – nieśpiewający wcześniej Andrzej Stasiuk, po trzecie – mickiewiczowski trzynastozgłoskowiec, który aż prosił się o rapowanie.

Album zebrał wiele pozytywnych recenzji i był opisywany szeroko przez największe media w Polsce. Stasiuk, również w imieniu zespołu Haydamaky, udzielił na temat albumu blisko 40 wywiadów, single z projektu pojawiły się zaś na Trójkowej liście przebojów.

Pomysł na Mickiewicza dojrzewał cały 2016 rok. Początkowo miała to być jedna kompozycja, "Stepy akermańskie". Haydamaky, zaintrygowani tym sonetem, pojechali do Akermanu (dzisiejszy Białogród nad Dniestrem) zobaczyć miejsce, które opisywał Mickiewicz. Zespół szukał polskiego wykonawcy, by wspólnie zaśpiewać sonet, nie wiedział jednak, jaki rodzaj śpiewu powinien być zastosowany – rap, reggae, rock? Dlatego też zdecydował się zwrócić z zapytaniem do Andrzeja Stasiuka, który jako pisarz powinien najlepiej rozumieć materię słowa.

Stasiuk nie doradził, ale podjął sam wyzwanie. Szybko okazało się, że wspólnie można nagrać nie tylko jeden utwór, ale i cały album.


Posłuchaj
51:13 2021_04_18 19_06_56_PR3_Koncert.mp3 Stasiuk i Haydamaky. "Język Mickiewicza namalował nam w głowach obrazy muzyczne" (Trójka/Koncert)

 

Prace rozpoczęły się wiosną 2017 roku, najpierw zdalnie – Andrzej Stasiuk nagrywał swój głos w gorlickich studiach nagrań. Później, z końcem czerwca, nagrania stanęły, ponieważ pisarz wybrał się, jak co roku, w samochodową podróż do Mongolii, skąd wrócił we wrześniu. W listopadzie muzycy spotkali się ze Stasiukiem w Kijowie, gdzie w studio dokończyli rozpoczętą pracę nad albumem.

W większości znalazły się na nim sonety pochodzące ze zbioru "Sonety krymskie", ale jest też "Reduta Ordona", fragmenty z "Dziadów" czy "Konrada Wallenroda" oraz "Liryki lozańskie".

Portret Adama Mickiewicza w  jednej  z publikacji "Księgarni G. Gebethnera i R. Wolffa" (Warszawa, 1861 r.) Portret Adama Mickiewicza w jednej z publikacji "Księgarni G. Gebethnera i R. Wolffa" (Warszawa, 1861 r.) (Polona)

Dlaczego Mickiewicz? "Dobre pomysły często rodzą się w dziwny, nieprzewidywalny sposób" – mówi Oleksandr Jarmoła, wokalista zespołu Haydamaky. "W stronę twórczości Adama Mickiewicza pchnęła nas rozmowa z przyjacielem zespołu, Waldkiem Suliszem, dyrektorem Europejskiego Festiwalu Smaku w Lublinie. Zaintrygowani sięgnęliśmy do ukraińskich tłumaczeń, starych, sprzed pół wieku. Nie znajdując w tym natchnienia, sięgnęliśmy po oryginał i stało się: język Mickiewicza od razu zaczął nam w głowach malować obrazy muzyczne. To było to!" – dodaje.

"Trochę też dlatego, żeby Mickiewicz nie zardzewiał, nie strupieszał. Najszybciej przecież umierają lektury obowiązkowe. A mam wrażenie, że mickiewiczowski trzynastozgłoskowiec wciąż zachowuje swoją niebywałą siłę. Myślę, że gdyby Mickiewicz wygłaszał dzisiaj swoje improwizacje, to musiałyby one brzmieć jak swoisty słowiański rap, cudnie by to wszystko zorientalizowały, "poturczyły". Bo u Wieszcza nie tylko Litwa, Polska, ale i Akerman przecież, i eskapada stambulska, i na koniec, niczym domknięcie losu, ponura śmierć nad Bosforem" – mówi Andrzej Stasiuk.


Koncert Andrzeja Stasiuka i Haydamaky Koncert Andrzeja Stasiuka i Haydamaków (Wojciech Kusiński/PR)

"W Mickiewiczu widzimy szansę na zasypanie jednego z wielu rowów, jakie sami wykopaliśmy po obu stronach Bugu" – mówi Oleksandr Jarmoła. "Wiem, że deklaracje w stylu budujemy most kulturowy nad rzeką zła, brzmi banalnie i jest już wykorzystywane do granic możliwości. Dlatego nie porywamy się na sprawienie jedną płytą pokoju na świecie i bratniej miłości. Po prostu chcemy pokazać, że za wschodnią granicą też są wrażliwi na poezję ludzie".

Na płycie usłyszeć można nie tylko oryginalne utwory Mickiewicza, ale również jego ukraińskie tłumaczenia. Smaczku dodaje fakt, że dwaj topowi ukraińscy pisarze, Jurij Andruchowycz i Serhij Żadan, podjęli się specjalnie na potrzeby albumu, przetłumaczenia niektórych sonetów na współczesny ukraiński. Ostatni taki przekład, do którego zresztą sięgnął zespół, pochodzi z lat 50. XX wieku.

Koncert można było usłyszeć na antenie i obejrzeć na stronie trojka.polskieradio.pl, profilu YouTube Polskiego Radia i Facebooku Trójki w niedzielę (18 kwietnia) po godz. 19.05.


(mat. promocyjne)

Czytaj także

Cree, czyli śląski blues w studiu Trójki. ZOBACZ WIDEO

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2021 20:15
Cree to powrót do brzmień przeszłości – blues rocka lat 60. i 70. Wywodzący się z polskiej kolebki tego gatunku, czyli Tychów, kwintet Sebastiana Riedla wystąpił w Muzycznym Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej. Koncertu można było słuchać na antenie Trójki oraz oglądać na naszej stronie, kanale YouTube Polskiego Radia oraz Facebooku.
rozwiń zwiń