Polacy w Niemczech. "Znajomi pytali, czy się nie boimy"

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2014 22:00
Szczecinianie masowo wykupują domy po niemieckiej stronie granicy. Są radnymi w niemieckich miasteczkach, ich dzieci chodzą do niemieckich szkół i przedszkoli. W ten sposób pomagają instytucjom przetrwać na terenie, który jeszcze niedawno szybko się wyludniał. Jak układają się sąsiedzkie stosunki?
Audio
  • Polacy w Niemczech. "Znajomi pytali czy się nie boimy" (Reportaż/Trójka)
Monika Dehr i Szymon Dominiak-Górski
Monika Dehr i Szymon Dominiak-GórskiFoto: Adam Bogoryja-Zakrzewski/PR

Monika Dehr wspomina, jak przywiozła mamę, żeby pokazać jej nowo zakupiony dom w Niemczech. - Mówię: patrz, mamuś, jakie piękne miejsce. Sądziłam, że ona się zachłyśnie tym jeziorem, tym świergotem ptaków, tymi kumakami. Jednak ona stanęła na drodze, rozryczała się i odpowiedziała: Moniś, w coś ty się wpakowała? - śmieje się bohaterka reportażu.

Reportaż na moje.polskieradio.pl - słuchaj, kiedy chcesz >>>
Mąż Moniki Szymon Dominiak-Górski opowiada, że miejsce jest wspaniałe. - Żaby tak głośno kumkają, że musimy zamykać okna nawet, jak jest upał. Od miesiąca przylatuje tu czapla. To dowodzi, że  te tereny są bardzo czyste i przyjazne dla zwierzyny - opowiada.

Para, wraz z dziećmi, zamieniła 400 tys. Szczecin na kilkudziesięcioosobową wioskę, tuż przy granicy z Polską. - 60 proc. mieszkańców przyjechało z Polski, to głównie szczecinianie. W zasadzie, gdy wyjdzie się na wiejską uliczkę, to mówi się po polsku, Niemców jest mniej niż Polaków. Gdy kupowaliśmy to miejsce 5-6 lat temu, ceny były przystępne. Teraz, chyba ze względu na Polaków, zmieniły się. Jednak to dalej jest bardziej opłacany zakup, niż gdyby się chciało kupić w Szczecinie ziemię pod zabudowę - mówią.
- Gdy się przeprowadzaliśmy, większość naszych znajomych pytała, czy się nie boimy. Ale czego? Tego, że to są Niemcy? Pokutują w nas zaszłości historyczne, że może nas skrzywdzą, napadną, że tu może mieszkają naziści - wspominają.

Zapraszamy do wysłuchania reportażu "Na granicy" autorstwa Hanny i Adama Bogoryja-Zakrzewskich.

"Reportaży" w Trójce można słuchać od poniedziałku do czwartku o 18.15.

(mp, ei)

Czytaj także

Bezdomna kobieta z czterema psami. Czy uda się jej zmienić życie?

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2014 18:59
Pani Jolanta od 2 lat tuła się po Polsce szukając domu dla siebie i 4 psów. Mogłaby wyjechać do Niemiec, by polepszyć sobie byt, ale nie ma co zrobić z psami, które pozostały po zmarłym synu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czarne chmury nad Zalewem Szczecińskim

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2014 14:22
Gdyby wprowadzić w życie projekt przygotowany na zlecenie Urzędu Morskiego w Szczecinie windsurfingowcy, turyści, rybacy i przedsiębiorcy nie mieliby czego szukać nad Zalewem Szczecińskiem i w Zatoce Pomorskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jak zniszczyć jedną z najlepszych szkół w Polsce?

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2014 10:00
- To skandal, dramat i tragedia - mówi bohaterka reportażu Hanny Bogoryja-Zakrzewskiej. Warszawska "Poniatówka" dostała tak niskie oceny od Mazowieckiego Kuratorium Oświaty, jakich nie otrzymała dotąd żadna inna szkoła z Warszawy i rzadko która w Polsce. Czyżby to efekt zemsty rodziców jednego z uczniów?
rozwiń zwiń