Dzikie zwierzęta w centrum Warszawy

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2015 21:00
Dzikie zwierzęta coraz częściej goszczą na ulicach dużych miast. - To nie one przychodzą do nas. To my przyszliśmy do nich - mówi Piotr Mostowski z Ekopatrolu Straży Miejskiej.
Audio
W centrum stolicy żyją wydry, bobry, dziki, a nawet sarny (na zdjęciu: łoś spacerujący ul. Lazurową w Warszawie)
W centrum stolicy żyją wydry, bobry, dziki, a nawet sarny (na zdjęciu: łoś spacerujący ul. Lazurową w Warszawie)Foto: PAP/Szymon Łaszewski

Miasta się rozrastają i człowiek zajmuje naturalne środowiska żerowania dzikich zwierząt. - W samej Warszawie stwierdzono około 40 gatunków ssaków. To prawie połowa ssaków występujących w naszym kraju. Ta liczba jest naprawdę imponująca - mówi dr Dagna Krauze ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

W reportażu Katarzyny Błaszczyk Tomasz Hryniewicki, leśnik z Kampinoskiego Parku Krajobrazowego, tłumaczy, dlaczego łosie, sarny i dziki przychodzą do Warszawy i jak należy się zachowywać podczas spotkań z dzikimi zwierzętami. Zdradza też, że łosie są bardzo delikatne i "myślą swoimi kategoriami", dlatego też człowiek nie powinien robić pewnych rzeczy, gdy napotka to duże zwierzę.

Reportaż na moje.polskieradio.pl - słuchaj, kiedy chcesz >>>

***

Tytuł audycji: Reportaż w Trójce
Tytuł reportażu: "Uwaga: łoś!"
Autor reportażu: Katarzyna Błaszczyk
Data emisji: 6.06.2015
Godzina emisji: 18.15

iwo/ei

Czytaj także

Warszawski taksówkarz z pasji. Ani "złotówa", ani "cierpiarz"

Ostatnia aktualizacja: 21.01.2015 04:51
- Takiego drugiego taksówkarza nie ma nie tylko w Warszawie, ale też w Polsce. Mój teść jest bardzo ciekawym człowiekiem - mówi Kasia, synowa Wacława Kwiatkowskiego, bohatera reportażu "Chodliwy człowiek".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co robi Polak po Oksfordzie?

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2015 18:40
Oto opowieść o polskich studentach, którzy po zagranicznej edukacji zdecydowali się na powrót do kraju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wolontariusze, czyli motyle

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2015 18:40
- Kiedy usłyszałam, że trafię do hospicjum, byłam pewna, że umrę. Teraz jest lepiej. Myślę, że wrócę do domu - opowiada chora na raka Teresa.
rozwiń zwiń