Nastolatki zarabiają i konsumują

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2011 12:38
Wyprowadzają psa, sprzedają lemoniadę, pracują w McDonald’s, testują środki na zęby, a nawet grają podczas mszy. Młodzi ludzie wiedzą jak zdobyć pieniądze i chętnie je wydają.
Audio

Co zrobić, gdy ma się kilkanaście lat, a kieszonkowe od rodziców nie wystarcza na wszystko? Można na przykład dać ogłoszenie do osiedlowej gazetki. Tak zrobiła jedna z młodych bohaterek reportażu. Od trzech miesięcy wyprowadza czarnego labradora Pino. Za godzinny spacer, który odbywa cztery razy w tygodniu dostaje 12 złotych. - Wychodzi koło 50 za tydzień, więc się opłaca.

Dziewczyna podkreśla, że na dodatkowym zajęciu wcale nie ucierpiała jej edukacja, ani życie towarzyskie. Pracuje po szkole, a na spacery z Pino chodzi czasami w towarzystwie znajomych. Jej koleżanka także dostała propozycję pracy. Złożyła ją jej własna mama. Chodziło o zajęcie się ogródkiem. Oferta została odrzucona, bo nastolatka panicznie bała się robaków. Dostała jednak pieniądze za opiekę nad młodszym bratem.

Obie dziewczyny zgodnie przyznają, że najprzyjemniejszą częścią zarabiania jest wydawanie. - Z trzech miesięcy pracy zostało mi niewiele ponad 200 złotych.  Sama nie wiem, co stało się z resztą – mówi jedna z nich.  A druga dodaje, że też ma poważny problem z oszczędzaniem: - Jak dostaję pieniądze to od razu myślę: na zakupy. Potrafię dosłownie nocować w sklepach. Teraz kupowałam sukienkę na bal. Zakochałam się w niej bardziej niż w jakimkolwiek chłopaku.  

Przedsiębiorczości nie można również odmówić dwóm licealistom sprzedającym lemoniadę własnej produkcji. Pomysł na własny biznes narodził się podczas popołudniowego relaksu po rozegranym meczu: - Siedzieliśmy sobie na balkonie i uznaliśmy, że nie mamy pieniędzy na wakacje. Zastanawialiśmy się, jak możemy  coś zarobić w stosunkowo krótkim czasie. Sprzedawanie lemoniady wydawało się dobrym rozwiązaniem.

Chłopcy przyznają, że brakuje im pieniędzy, bo sami chcą zarządzać swoimi wydatkami.  O stan swoich finansów postanowił się zatroszczyć także pracujący w McDonald’s 19-latek. Karierę w restauracji rozpoczął będąc jeszcze nieletnim: - Przez pierwsze trzy dni McDonald’s mi się śnił co noc. Stawki nie są złe. Pracując w swoje pierwsze wakacje, zarobiłem 3 tysiące złotych, czyli całkiem sporą sumę jak na swoje możliwości.

Bohater reportażu stara się nie wydawać własnych pieniędzy w sposób nierozsądny. Kupuje na wyprzedażach. – To, co zarobione własnymi rękami, szanuje się bardziej.  Nie pochodzę ze  zbyt zamożnej rodziny. Sam musiałem sobie sfinansować kurs na prawo jazdy – tłumaczy. Zdradza również, że teraz zbiera na samochód.

Młodzi ludzie chwytają się też bardziej niekonwencjonalnych sposobów  na zdobywanie funduszy. Pracują nawet w charakterze… kościelnego organisty. W Warszawie za jedna mszę można dostać 20 złotych. Za pogrzeby i śluby otrzymuje się nawet 150 złotych. Inną opcją jest również płatne testowanie leków. Tak zrobili mieszkańcy jednego z akademików.

Aby wysłuchać całego reportażu wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Reportaż "Pieniądze jak ocean" przygotowała Hanna Bogoryja – Zakrzewska.

Reportaży można słuchać na antenie Trójki od poniedziałku do czwartku o 18.15. Zapraszamy.

Naszych reportaży mogą Państwo również słuchać na stronie internetowej Studia Reportażu i Dokumentu.

Zapraszamy też na naszą stronę na Facebooku!

(dmc)