Paul McCartney o płycie "New": jest w niej trochę bólu

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2013 16:06
- To dobry czas w moim życiu, chociaż płyta wcale nie jest całkowicie wesoła – mówił Paul McCartney w rozmowie z Anną Gacek i Piotrem Metzem. W dwóch, wyjątkowych wywiadach muzyk opowiadał m.in. o rozliczeniach z przeszłością oraz o tym co (a także kto) teraz szczególne go inspiruje.
Audio
  • Paul McCartey o kulisach powstawania płyty "New" (Lista osobista/ Trójka)
Paul McCartney na spotkaniu z fanami w Covent Garden w Londynie, gdzie promował płytę New
Paul McCartney na spotkaniu z fanami w Covent Garden w Londynie, gdzie promował płytę "New" Foto: EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA

Na nową płytę Paula McCartneya fani musieli czekać aż 6 lat.  Dlaczego tak długo? - Ciągle coś robiłem. Mam tak, że wciąż dostaję różne propozycje i najczęściej zaraz się zgadzam, jeśli coś brzmi fajnie. Jak na przykład muzyka do baletu. Po napisanu jej wpadłem na pomysł nagrania standardów, które kojarzą mi się z tatą i przy których dorastałem. Tak powstał album "Kisses On The Bottom", który zabrał mi wiele czasu. Aż nagle znalazłem czas i inspirację – to Nancy– moja miłość – opowiadał muzyk.

Paul McCartney: po polsku mówię biegle...>>>

Były członek zespołu The Beatles przyznał też, że przeżywa aktualnie dobry czas w życiu, chociaż płyta "New” wcale nie jest całkowicie wesoła. - Jest w niej też trochę o bólu, który ostatecznie jednak przemienia się w śmiech. (…)  Zresztą bycie smutnym wcale nie jest złe. A pisanie piosnek to dobry moment, żeby sobie wszystko przemyśleć – mówił gość Trójki.

Czy wobec tego piosenki są też jego sposobem na rozliczenie się z przeszłością? – Tak, bo kiedy piszesz piosenkę możesz niby pisać o wszystkim, ale przecież pewnych tematów nie ruszasz. Natomiast jest jeden, do którego odnoszą się wszyscy twórcy – to przeszłość. Dla mnie to ważne, bo cenie sobie luksus wykorzystywania wspomnień. W piosence "Early Days"  spoglądałem w przeszłość, w "New” raczej na teraźniejszość. Zauważyłem, że często przywołuję przeszłość, uczucia, wspomnienia, ale nie jestem w tym sam. Wielu twórców tak robi – opowiadał Paul McCartney.

W piosence "New” muzyk śpiewa m.in. o robieniu tego, na co ma się ochotę. Czy jednak tak znany na świecie artysta może sobie pozwolić na luksus dowolnego zachowania? – To może dziwić, ale tak! Chodzę do kina, jak inni ludzie. Uwielbiam kino. Chodzę na zakupy, na siłownię, więc w takim codziennym sensie mogę robić co chcę. Także artystyczne mam sporą wolność. Mam szczęście – przyznał.

Jak wybiera piosenki na płytę, jak broni się przed tym, żeby nie kopiować samego siebie, która piosenka na płycie "New” jest dla niego najważniejsza, dlaczego tak często występuje w Ameryce Południowej i jak wyglądał koncert, na którym zaatakowały go… koniki polne? To tylko niektóre rzeczy, o które zapytali w swoich wywiadach Anna Gacek i Piotr Metz. Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Na "Listę osobistą" zapraszamy w każdą sobotę po godz. 19.

(ei)

Czytaj także

McCartney w Warszawie: byliście wspaniali!

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2013 14:09
Ponad 30 piosenek zagrał dla warszawskiej publiczności Paul McCartney. Koncert eks-Beatlesa na Stadionie Narodowym trwał blisko trzygodzinny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Alice Cooper o przyjaźni z The Doors, The Beatles i...

Ostatnia aktualizacja: 15.07.2013 13:36
- Jednymi z pierwszych muzyków, których poznaliśmy po przeprowadzce do L.A., byli członkowie z The Doors. Pozwalali przychodzić nam do studia, patrzeć, jak pracują, i zaprzyjaźniliśmy się. Zaprosili nas, byśmy towarzyszyli im w trasie - wspomina Alice Cooper.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Paul McCartney dał niespodziewany koncert w Londynie

Ostatnia aktualizacja: 18.10.2013 21:00
Niezwykła niespodzianka spotkała londyńczyków i turystów na londyńskim rynku Covent Garden. Przerwę na lunch umilił im... koncert Paula McCartney'a.
rozwiń zwiń