Ważny polityk z czasów PRL. Mieczysław Rakowski

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2021 22:03
Długotrwała kariera polityczna oraz nimb "liberała" czynią Mieczysława Rakowskiego jedną z najbardziej interesujących postaci w dziejach PRL. Tematem "Klubu Trójki" była biografia ostatniego I sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
Mieczysław Rakowski
Mieczysław RakowskiFoto: NAC/Barchacz Włodzimierz

Wychowany na kujawskiej wsi, wchodził w dorosłość w czasie wojny i zaraz po jej zakończeniu. Konsekwentnie próbował racjonalizować ustrój i piąć się po szczeblach kariery. Im bardziej cenili go towarzysze partyjni, tym bardziej oddalał się od niegdyś bliskich mu salonów towarzyskich Warszawy.

– Rakowski to postać osobna w PRL-u. Kreował się na liberała i osobę, która przez całe swoje polityczne życie dążyła do tego, by odgrywać w partii coraz większą rolę. Przy tym wszystkim starał się, w lepszy lub gorszy sposób, nadawać swojemu życiu swoistość. Z drugiej strony sądzę, że przez pryzmat Rakowskiego i jego wielostronny i barwny życiorys można w ciekawy sposób opisać historię Polski po 1945 roku i to właśnie starałem się zrobić – mówił doktor Michał Przeperski, autor biografii.


Posłuchaj
51:14 2021_11_25 21_07_29_PR3_Klub_Trojki.mp3 Mieczysław Rakowski. Jedna z najbardziej interesujących postaci PRL (Klub Trójki)

 

Początki

– Słowa "liberał" używam w książce z poważnym zastrzeżeniem, że był to człowiek, który unikał komunistycznej ortodoksji. Rakowski komunistą stawał się z czasem i wedle mojego przekonania pozostał nim do roku 1989, a na swój pokrętny sposób być może także do końca swojego życia – usłyszeliśmy. 

"Betonowy stalinista"

– Wszelkie moje osądy staram się opierać na twardych podstawach źródłowych. Problem z Rakowskim lat 40. czy wczesnych 50. polega na tym, że tych materiałów jest niewiele. Są oczywiście wspomnienia samego bohatera i nieliczne dokumenty sprawozdawcze. Z oficjalnych protokołów czy wypowiedzi ze szkoły partyjnej wyłania się postać człowieka, który posługuje się sztampowym i topornym stalinowskim językiem. W tym sensie możemy postrzegać go jako "betonowego" – wyjaśniał autor biografii. 

Wybory wynikające z uwarunkowań?

– Kiedy piszę o tym, że droga obrana przez Rakowskiego była tą wybieraną przez wielu, nie ośmieliłbym się powiedzieć, że była dominującą. Staram się wyraźnie rozdzielać rozumienie tego, dlaczego coś zrobił, a więc poznać motywy, ale nie jest to równoznaczne z usprawiedliwianiem jego wyborów – mówił doktor Michał Przeperski.

– Należałoby rozdzielić dwie rzeczy: Czy Rakowski był inteligentem, dążył do tego i się nim stał oraz to, czy był dobrze wykształcony w sensie formalnym. Doświadczenie życiowe miał bogate. Było to doświadczenie pokoleniowe ludzi, którzy przeżyli wojnę. Z punktu widzenia formalnego, wyglądało to jednak słabo. Eksternistycznie skończył szkołę średnią. Tym, co posłużyło mu za surogat studiów, był kurs dziennikarski w szkole partyjnej. Instytut Nauk Społecznych, gdzie zrobił pracę kandydacką, był szkołą specyficzną, "betonową". Była to jednostka oparta na indoktrynacji, mająca na celu wytworzenie czerwonej, komunistycznej, lojalnej inteligencji. Mimo to było miejscem, do którego trafiali ludzie niesztampowi, ciekawi i różni. Co więcej, stworzono im warunki specyficzne o tyle, że mieli dostęp do prohibitów, a więc publikacji, do których normalni studenci uniwersytetów nie mieli wglądu. Kwestią dyskusyjną pozostaje, na ile zrobili z nich użytek. Nie ulega jednak wątpliwości, że mogli je czytać. Część z nich wspominała, że było to dla nich istotnym doświadczeniem – podsumował gość "Klubu Trójki". 

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Piotr Gontarczyk
Gość: dr Michał Przeperski (autor biografii Mieczysława Rakowskiego)
Data emisji: 25.11.2021
Godzina emisji: 21.07

mat. pras./zch


Czytaj także

Niemiecka polityka historyczna wobec Polski

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2021 22:15
Czy to możliwe, żeby RFN metodami konstytucyjnymi zablokowała po wojnie rozliczanie hitlerowskich zbrodniarzy? Czy to możliwe, żeby żaden z funkcjonariuszy niemieckiego aparatu okupacyjnego w Polsce nie odpowiedział w Niemczech po wojnie za swoje zbrodnie? Czy to możliwe, żeby w czasach III Rzeszy zapadały wyższe wyroki za bezprawne zabijanie Polaków w obozach koncentracyjnych niż w demokratycznej Republice Federalnej Niemiec? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Andrzej Zybertowicz: smartfon to nie narzędzie, to władca

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2021 22:00
Czy człowiek panuje jeszcze nad postępem technologicznym? Czy rewolucja cyfrowa to tylko wielkie dobrodziejstwo dla człowieka czy także wielkie zagrożenie dla ludzkości? Czy w zalewie informacji mediów cyfrowych możliwe jest samodzielne odnalezienie tego, co dobre i piękne? Między innymi na te pytania Piotr Gontarczyk szukał odpowiedzi w rozmowie z prof. Andrzejem Zybertowiczem.
rozwiń zwiń