Poznaj książki, które wypada znać

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2013 14:20
- Kiedyś kanon był kluczem do grona ludzi kulturalnych. Choćbyś był na torturach, nie można było przyznać się, że nie znasz "Ferdydurke" Gombrowicza. Taka nieznajomość skazywała na śmierć cywilną. Czy dzisiaj kanon w takim sensie w ogóle istnieje? - pytał Jerzy Sosnowski.
Audio
  • Czy istnieje kanon polskiej literatury współczesnej? (Klub Trójki).
Barbara Marcinik, Marcin Kube, Igor Stokfiszewski oraz Iwona Smolka rozmawiają z Jerzym Sosnowskim
Barbara Marcinik, Marcin Kube, Igor Stokfiszewski oraz Iwona Smolka rozmawiają z Jerzym SosnowskimFoto: Wojciech Kusiński


O kanonie polskiej literatury współczesnej dyskutowali w Muzycznym Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej krytycy literaccy: Barbara Marcinik z Programu Trzeciego Polskiego Radia, Iwona Smolka z Programu Drugiego Polskiego Radia, Marcin Kube z "Rzeczpospolitej" i Igor Stokfiszewski z "Krytyki Politycznej”.

Iwona Smolka stwierdziła, że literatura, która była wzorem dobrej polszczyzny już nie istnieje. - Kanon był po to, żeby kształtować postawy patriotyczne w swoim czasie - mówiła. Z dziennikarką nie zgodziła się Barbara Marcinik. Jej zdaniem jesteśmy skazani na kanon.  - On jest wpisany w naszą podświadomość - przekonywała.
Natomiast według Igora Stokfiszewskiego z "Krytyki Politycznej” kanony istnieją i jest ich kilka. - One nadal służą temu, żeby dostarczać pewnych scenariuszy życiowych zachowań, pewnego zespołu symboli, za pomocą których jesteśmy w stanie porozumiewać się między sobą, oceniać rzeczywistość. To ciągle istnieje - podkreślił.

W zestawie autorów tworzących kanon po 1989 roku Igor Stokfiszewski wymienił Jerzego Pilcha, Andrzeja Stasiuka, Olgę Tokarczuk, Michała Witkowskiego, Izabelę Filipiak, Dorotę Masłowską, Mariusza Sieniewicza i Rafała Ziemkiewicza. Natomiast wśród poetów Marcina Świetlickiego, Andrzeja Sosnowskiego, Martę Podgórnik, Jacka Podsiadło.
Barbara Marcinik tę listę nazwisk uzupełniła o prozatorskie wypowiedzi poetów - "Labirynt nad morzem" Zbigniewa Herberta, "Matka odchodzi" Tadeusza Różewicza, "Piesek przydrożny" Czesława Miłosza. Wymieniła też Janusza Głowackiego.

W studiu zabrzmiały strofy Zbigniewa Herberta i Tadeusza Różewicza w wykonaniu Mirosława Czyżykiewicza.

Mirosław Czyżykiewicz był gościem koncertu "Uczucia nieparzyste". Zobacz wideo! >>>

Audycja została zrealizowana we współpracy z Narodowym Centrum Kultury w Muzycznym Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej.

"Klub Trójki" przygotowali Sylwia Héjj i Jerzy Sosnowski.

(jl)

Czytaj także

Eustachy Rylski: bycie Polakiem to dla mnie duża przyjemność

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2013 22:40
– W kraju panuje bardzo dobry klimat, mimo naszego narzekania. Krajobraz, uroda Polski jest nie do porównania z innymi krajami europejskimi. Jestem zachwycony młodymi kobietami: są zdolne, sprawne – mówi pisarz, gość "Klubu Trójki".
rozwiń zwiń