X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Roland Barthes: wielki tropiciel mitów w kleszczach żałoby

Ostatnia aktualizacja: 01.11.2013 02:26
Podkreślał, że to, co najważniejsze, nie zawiera się w słowach, a w zawieszeniach głosu. Po śmierci matki napisał książkę dla tych, którzy żyją w poczuciu straty. A więc dla każdego z nas, bo w pewnym momencie życia dotyka to wszystkich. O "Dzienniku żałobnym" Rolanda Barthesa rozmawiali wczoraj goście "Klubu Trójki".
Audio
  • "Dziennik żałobny" - niezwykły opis życia po stracie (Klub Trójki)
Roland Barthes: wielki tropiciel mitów w kleszczach żałoby
Foto: Glow Images/East News

Francuski intelektualista po śmierci matki opisał, jak przeżył jej odejście: swoje reakcje, myśli, nastroje. "Dziennik żałobny" to świadectwo depresji, jak również próby zrozumienia przez filozofa tego, co się z nim dzieje. To jeden z najlepszych zapisów depresji reaktywnej w historii literatury.
Teatry na ogół nie zajmują się działalnością wydawniczą, w tym przypadku było jednak inaczej. – W naszym statucie mamy punkt, który w zasadzie zmusza nas do tego, byśmy wydawali książki. Dobrze się złożyło, że młody, bardzo utalentowany reżyser Paweł Świątek przyszedł do naszego teatru z propozycją wyreżyserowania "Mitologii" Rolanda Barthesa. Zastanawialiśmy się, co możemy zrobić, by francuskiego twórcę przybliżyć naszej publiczności. Uświadomiliśmy sobie wtedy, że na polski nie przetłumaczono jeszcze jego "Dziennika żałobnego" – mówi Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu.
Do wydania książki walnie przyczyniła się Anna Wojciechowska. – Roland Barthes to jeden z najwybitniejszych intelektualistów drugiej połowy XX wieku. Filozof, na początku strukturalista, potem semiolog. To wielki interpretator kultury, tropiciel mitów, no i w końcu pisarz, czego dowodem jest dziennik – mówi Anna Wojciechowska. Pod koniec życia chciał napisać powieść, jednak pomimo znakomitego warsztatu technicznego i intelektualnego, nie potrafił tego zrobić. – Nie umiał sobie poradzić z czymś, co nazywamy drogą artystyczną. Trzeba się bowiem otworzyć i pójść na tyle w światy ryzykowne, żeby móc rozmawiać z publicznością innym językiem – dodaje Krzyszytof Mieszkowski.
"Dziennik żałobny" jest prywatnym zapisem wejścia w żałobę. Czy publikacja ta jednak nie przekracza strefy prywatności, do której nikt nie powinien mieć dostępu? – Wcześniej, po selekcji Rolanda Barthesa, fragmenty dziennika były publikowane w różnych pismach. Zresztą "Światło obrazu", jedna z jego najbardziej znanych książek, jest wypełniona wieloma myślami z dziennika. Barthes notował na fiszkach, a Nathalie Leger zebrała je i ułożyła chronologicznie. Było pozwolenie, by je opublikować, wcześniej Barthes się na to zdecydował – opowiada Anna Wojciechowska.
Z tego dziennika niewiele można się dowiedzieć o zmarłej matce. Opis jej osoby został sprowadzony do dwóch fragmentów: kiedy Roland przemywał jej twarz, gdy była już ciężko chora, i usłyszał od niej: "źle siedzisz"; oraz przypomnienie, że lubiła mu powtarzać "mój Rolandzie". Sam Barthes w ostatnim napisanym tekście w umieścił zdanie: "możemy melancholijnie albo tragicznie powtarzać, że nigdy nie udaje się mówić o tym, co się kocha".

Roland Barthes (1915-1980) był postacią wymykającą się definicjom. Uczeni mówią o jego wpływie na tak ważne kierunki XX-wiecznej humanistyki, jak semiologia i strukturalizm oraz poststrukturalizm.
Opisywał "mitologie codzienności", obserwując, jak przedmioty i wizerunki obrastają w kulturze popularnej specjalnymi znaczeniami (jak twarz Grety Garbo czy Citroen 2CV, zwany niekiedy "blaszakiem"); fascynował się teatrem i warunkami porozumienia między ludźmi; analizował sposoby wyrażania miłości; według licznych świadectw, ostatnie lata spędził na planowaniu debiutanckiej powieści, której w końcu nigdy nie napisał.

Centralną postacią w jego życiu osobistym była matka, która zmarła w 1977 roku. Dzień po jej śmierci Barthes zaczął notować – w celach ni to autoterapeutycznych, ni to poznawczych – myśli i nastroje, swoje poczucie straty. Po śmierci Barthesa uporządkowała i opublikowała te notatki Nathalie Leger, a w Polsce wydał niedawno (w tłumaczeniu Kajetana Marii Jeksandera) wrocławski Teatr Polski.

W "Klubie Trójki" rozmawialiśmy o "Dzienniku żałobnym" Rolanda Barthesa z dyrektorem Teatru Polskiego i wydawcą Krzysztofem Mieszkowskim oraz redaktorką wydania polskiego Anną Wojciechowską.

Do słuchania audycji "Klub Trójki" zapraszamy od poniedziałku do czwartku po godzinie 21.00.

Program poprowadził Jerzy Sosnowski.

sm

Zobacz więcej na temat: psychologia Trójka

Czytaj także

Jak poradzić sobie ze swoimi myślami?

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2013 16:30
- Umysł nie może stworzyć ani jednej myśli, nie tworząc jednocześnie myśli o przeciwstawnym znaczeniu. Niestety, negacja często przeważa, dlatego ważne jest by umieć sobie z nią radzić - mówi Grażyna Dobroń.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dzieci też przeżywają żałobę - pomóż ukoić ból

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2013 16:32
Celem kampanii "Pomóż ukoić ból" jest nagłośnienie tematu dziecięcej żałoby, zwiększenie świadomości na temat roli wsparcia - psychologicznego, materialnego, edukacyjnego - udzielanego dzieciom przeżywającym żałobę, a także zaproponowanie konkretnych rozwiązań oraz narzędzi, które pomogą rodzinie i nauczycielom w poradzeniu sobie z problemami dzieci osieroconych.
rozwiń zwiń