Rajstopami w twarz - czyli jak kradną żony dyplomatów

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2017 15:27
- Prawo międzynarodowe stanowi, że członkowie rodziny dyplomaty (...) korzystają z podobnej ochrony, jak on sam - mówił w Trójce o zasadach działania immunitetu ekspert. Czy zatem bliscy pracowników ambasad mogą czuć się bezkarni?
Audio
  • Co grozi bliskim dyplomatów za łamanie prawa? (Trzecie oblicze dyplomacji/Trójka)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Foto: shutterstock.com

Z pewnością o swojej bezkarności była przekonana Iren Tarasova, która dokonała zuchwałej kradzieży w jednym z amerykańskich miasteczek. Do zdarzenia doszło w 1982 roku, wtedy to żona radzieckiego dyplomaty ukradła ze sklepu cztery pary rajstop. Gdy jeden z ochroniarzy chciał ją zatrzymać, kobieta rzuciła mu łupem w twarz.

Złodziejkę przewieziono na komisariat, na który kilka minut później dotarł mąż pojmanej. Giennadij Tarasow poinformował, że jego żonę obejmuje immunitet i zażądał zwolnienia Ireny. Rosjankę wypuszczono z aresztu, a na szefie posterunku próbowano wymusić oficjalne przeprosiny za zaistniałą sytuację.

Dlaczego bliscy dyplomatów są objęci immunitetem? Jak daleko ich rodziny mogę się posunąć w łamaniu prawa? Mogą też bezkarnie kogoś zamordować? Na te pytania odpowiada ekspert prawa międzynarodowego. Zapraszamy do wysłuchania audycji.

***

Tytuł audycji: Trzecie oblicze dyplomacji
Autor: Łukasz Walewski
Gość: dr Marek Wasiński (Katedra Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego)
Data emisji: 20.02.2017
Godzina emisji: 7.44

pkur/mp

Czytaj także

Niecodzienne kradzież. Co zrobić, gdy przypadkowo coś zabierzemy?

Ostatnia aktualizacja: 18.07.2016 18:53
Nieczęsto dochodzi do dziwnych kradzieży, jak np. zabranie nieswojej części garderoby czy bagażu. Co w przypadkach, gdy próbujemy otworzyć drzwi do nieswojego samochodu lub bierzemy nieswoją walizkę?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Księgowa szkoły podstawowej ukradła ponad milion złotych, aby handlować narkotykami z synem

Ostatnia aktualizacja: 24.01.2017 15:40
Zarzut poświadczania nieprawdy w elektronicznych dokumentach i dokonywanie nieuprawnionych przelewów na swoje konto usłyszała była księgowa Szkoły Podstawowej nr 55 w Gdańsku. Zdaniem prokuratury 56-latka ukradła ponad milion sto tysięcy złotych. Kobieta została zatrzymana wczoraj wieczorem, a śledztwo w tej sprawie trwa od pół roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Hoss" stawił się na komisariacie. Śledczy obawiali się, że pomysłodawca metody "na wnuczka" znów zniknie

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2017 09:47
Arkadiusz Ł. ps. "Hoss", który ma zarzuty związane z oszustwami metodą "na wnuczka" na łączną kwotę blisko 3 mln złotych, stawił się w środę wieczorem na jednym z poznańskich komisariatów w ramach dozoru policyjnego – poinformował rzecznik prasowy wielkopolskiej policji.
rozwiń zwiń