Czy zaobserwowano kiedyś gasnącą gwiazdę?

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2020 07:20
– Gwiazdy nie gasną jak lampka na biurku. Zamiast tego wygaszają się powoli – przypomina dr Tomasz Rożek.
Audio
Supernova 1987A sfotografowana przez NASA
Supernova 1987A sfotografowana przez NASAFoto: NASA Images

– Zupełnie inaczej gasną gwiazdy małe, a inaczej duże. Te pierwsze puchną, zmieniają długość fali świetlnej, którą emitują. Gwiazdy bardzo ciężkie gasną w sposób niezwykle spektakularny. Używając analogii do, na przykład, lampy, wygląda to tak, że gasimy światło, a następnie coś wybucha. Taka eksplozja nazywana jest supernową – wyjaśnia dr Rożek.

– Całe szczęście, to nie jest zjawisko powszechne i w ostatnich latach nie zadziało się coś takiego w najbliższym nam otoczeniu. Taki wybuch jest tak mocny, a ilość promieniowania wysyłanego w przestrzeń tak duża, że życie na Ziemi nie mogłoby przetrwać takiej fali. Natomiast, bywały w przeszłości sytuacje, choćby w XV wieku, kiedy stosunkowo blisko wybuchała supernowa i na dziennym niebie obserwowano dwa słońca – tłumaczy dziennikarz naukowy Trójki.

***

Tytuł audycji: Pytania z kosmosu
Autorzy: Tomasz Rożek, Marcin Łukawski
Data emisji: 19.02.2020
Godzina emisji: 7.15

ml/kr

Czytaj także

Czy planety wydają jakieś dźwięki?

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2020 07:20
– Ziemia ma całkiem szeroką gamę dźwięków, począwszy od tego, co dzieje się w atmosferze. Jeżeli np. piorun dobrze słychać na Ziemi, to na pewno jest słyszalny także na Wenus – odpowiada dr Tomasz Rożek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jakie są szanse ludzkości na wyprawę na Wenus?

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2020 07:20
– Jest to bardzo nierealne ze względu na warunki, które panują na tej planecie – stwierdza dr Tomasz Rożek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy można traktować Ziemię jak… perpetuum mobile?

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2020 07:20
– Z perpetuum mobile jest tak, że działa ono na naszą wyobraźnię i intuicję. Jeżeli coś długo się porusza i nie widzimy różnicy w tym ruchu, to wydaje nam się, że będzie się to wiecznie poruszało – stwierdza dr Tomasz Rożek.
rozwiń zwiń